REKLAMA
  1. SPIDER'S WEB
  2. Zakupy
  3. Technologie

Lidl otwiera książkomaty. Podchodzisz do automatu i wypożyczasz książkę

Klienci dwóch poznańskich sklepów Lidl z pewnością zauważyli pewien dziwny, nowy dodatek nieopodal wejścia. To książkomaty, które służyć będą do wypożyczania książek. Zaczną funkcjonować w marcu, również w wielu innych miastach.

lidl go skanowanie
REKLAMA

Już niebawem, a konkretniej w marcu, klienci sklepów Lidl będą mogli skorzystać z nowej, nietypowej oferty. Właściciel sieci handlowej nawiązał współpracę z lokalnymi bibliotekami i wprowadzi do 11 sklepów Lidl książkomaty. A więc urządzenia przypominające automaty paczkowe, tyle że zamiast do obsługi przesyłek kuriersko-pocztowych będą służyć do wypożyczania książek.

REKLAMA

Czytaj też:

Pierwsze książkomaty są już gotowe, choć jeszcze nie działają. Ciekawscy Poznaniacy mogą sprawdzić jak te urządzenia wyglądają odwiedzając sklep przy ulicy Zamenhofa 132 lub przy ulicy Poszwińskiego 6. Urządzenia są aktualnie testowane wewnętrznie przez Lidla, trwają też szkolenia pracowników bibliotek w związku z nawiązaną współpracą.

Skąd wygodnie wypożyczać książki? Lidl proponuje książkomaty.

Każdy książkomat zawierać będzie 93 skrytek, a w każdej z nich może zmieścić się kilka książek. Na dziś Lidl nie informuje jeszcze jak dokładnie będą one funkcjonować i na jakich zasadach. Innymi słowy, nie znamy jeszcze dokładnej instrukcji pozwalającej na wygodne wypożyczenie książki po zakupach. Wiadomo tylko, że wspomniane pierwsze dwa książkomaty będą udostępniać zasoby Biblioteki Raczyńskich.

Jak twierdzi Aleksandra Robaszkiewicz, szefowa korporacyjnej komunikacji w Lidl Polska, idea za książkomatami jest relatywnie prosta. To forma zarówno promocji samych sklepów, jak i promocji samego medium, jakim są książki. - Naszym celem jest bycie dobrym sąsiadem. Książkomaty to wspaniały sposób na rozwój i popularyzację czytelnictwa wśród lokalnej społeczności – jak twierdzi.

Istotnie, pomysł wydaje się bardzo dobry. Miłośnicy czytelnictwa, ze mną włącznie, z nieco większą sympatią patrzą na promującą wypożyczanie książek sieć handlową i być może z tego względu chętniej wybiorą właśnie Lidla, by wykonać codzienne zakupy. Z kolei osoby, którym do tej pory coś stało na drodze by udać się do biblioteki nie będą miały już wymówek: wypożyczenie nowego dzieła będzie tak wygodne, jak tylko się da. Szkoda tylko, że owych książkomatów będzie raptem 11.

To nie jest pierwsza nietypowa oferta Lidl Polska. Do spożywczaka wjechały testy ciążowe, na prostatę, tarczycę i krew w kale.

Klienci mogą kupić będą mogli kupić w wybranych sklepach Lidla 12 różnych testów pomagających w diagnostyce. Sieć zapewnia, że cechują się one wysoką dokładności (od 87 proc. do 98,90 proc.) oraz swoistością (od 98 proc. do 100 proc.). Oprócz testu na obecność koronawirusa, w sklepie można kupić chociażby test poziomu żelaza we krwi.

REKLAMA

Lidl pozwoli również sprawdzić poziom witaminy D oraz stanów zapalnych na podstawie pomiaru białka C-reaktywnego; CRP pomaga w diagnostyce różnicowania klinicznego pomiędzy infekcją wirusową a bakteryjną. Do tego dochodzą testy owulacyjne oraz testy wykrywające menopauzę. Test na celiakię kupiony w Lidlu pozwala stwierdzić obecność przeciwciał IgA i IgG przeciw dezamidowanym peptydom gliadyny (anty-DGP). Jeśli ich stężenie wynosi około 20 U/ml (jednostki/ml), to test można uznać za dodatni. Do tego dochodzą testy TSH, które są pomocne w diagnozie chorób tarczycy.

Testy z Lidla pozwolą też stwierdzić obecność infekcji układu moczowego oraz utajonej krwi w kale i zbadać poziom antygenu prostaty PSA. Do tego klient może sprawdzić, czy jest zakażony bakterią Helicobacter Pylori (test sprawdza obecność przeciwciał klasy IgG specyficznych dla tej bakterii i wskazuje, czy ich stężenie we krwi przekracza 15 AU/ml).

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA