REKLAMA

Reklamy już nie zasłonią gór. Zakopane z ważną decyzją

Koniec reklamozy - ogłosił Łukasz Filipowicz, burmistrz Zakopanego. Po wielu latach udało się przyjąć uchwałę krajobrazową. Teraz czekamy na efekty. 

zakopane
REKLAMA

Celem uchwały jest przede wszystkim ochrona unikatowych walorów krajobrazowych Zakopanego, tradycji miejsca oraz cennych historycznie i kulturowo obiektów i układów urbanistycznych - zaznacza miasto. 

-  Pozbędziemy się tych wielkich, szpecących krajobraz reklam i w końcu odsłonimy nasze góry, a nasze miasto wypięknieje - powiedział burmistrz Łukasz Filipowicz.

REKLAMA

Jak opisuje miasto, uchwała obejmuje teren całej Gminy Miasto Zakopane w jej granicach administracyjnych. Dokument wprowadza szczegółowe regulacje dotyczące m.in. dopuszczalnych form reklam, ich liczby, gabarytów, standardów jakościowych, zasad sytuowania, a także obiektów małej architektury oraz ogrodzeń.

Przyjęta uchwała ma na celu wyważenie potrzeb mieszkańców, przedsiębiorców i ochrony krajobrazu miasta. Zakłada ograniczenie najbardziej ingerujących w przestrzeń nośników reklamowych, w szczególności reklam wielkoformatowych, banerów, reklam migających oraz reklam sytuowanych w sposób zakłócający odbiór krajobrazu Zakopanego - czytamy w komunikacie. 

Zakopane podkreśla, że dalej istnieje możliwość prowadzenia działalności gospodarczej i stosowania szyldów informujących o prowadzonej działalności - tyle że zasadach określonych w uchwale.

REKLAMA

Generalny termin dostosowania istniejących nośników reklamowych do przepisów uchwały wynosi 12 miesięcy od dnia jej wejścia w życie.

W rozmowie z "Gazetą Krakowską" Marta Gratkowska, kierownik Biura Planowania Przestrzennego Urzędu Miasta Zakopanego, wyjaśnia, że dopiero po roku od wejścia uchwały w życie urząd zacznie wszczynać oficjalne postępowania administracyjne. Póki co przedsiębiorcy mają czas, aby dostosować się do przepisów. 

Zakopane opracuje kodeks dobrych praktyk, który wyjaśni, jak tworzyć "estetyczne i ustandaryzowane szyldy". 

REKLAMA

A co, jeśli ktoś zlekceważy nowe zasady? 

Nielegalna reklama o powierzchni 10 m2 kosztować ma ok. 9 tys. zł kary miesięcznie - pisze "Gazeta Krakowska". 

REKLAMA

Skala problemu jest obecnie naprawdę duża, bo według szacunków miasta mowa o "setkach nielegalnych nośników".  

REKLAMA

Uchwały krajobrazowe wprowadzone zostały w wielu polskich miastach 

Na początku lutego krakowski oddział TVP 3 informował, że w Krakowie od wejścia w życie uchwały, czyli od 2022 r., miasto nałożyło kary na łączną kwotę ok. 6 mln zł. Nie wszyscy stosują się więc do zasad, ale wiele reklam faktycznie zniknęło z miejskiego krajobrazu. 

Z kolei w Poznaniu w 2025 r. usunięto 641 nośników, a także nałożono kary w łącznej wysokości 4,3 mln zł. W ub. r. udostępniony został zaktualizowany "Szyldownik", czyli praktyczny poradnik pokazujący, jak projektować szyldy w sposób estetyczny i zgodny z obowiązującymi regulacjami. 

- "Szyldownik" jest elementem działań edukacyjnych towarzyszących realizacji uchwały krajobrazowej. Chcemy już teraz pomóc właścicielom małych i średnich firm oraz zarządcom nieruchomości dostosować szyldy i reklamy do standardów, które porządkują przestrzeń miasta - mówi Piotr Sobczak, dyrektor Wydziału Urbanistyki i Architektury UMP. 

REKLAMA

W Poznaniu zaznaczano, że "uporządkowana i estetyczna przestrzeń publiczna wpływa na komfort życia mieszkańców oraz odbiór miasta przez odwiedzających". Dlatego cieszy fakt, że podobne przepisy wejdą w życie w Zakopanem. Jadąc w góry chcemy oglądać piękne krajobrazy, a nie reklamy firm, które przysłaniają to, co najważniejsze. 

REKLAMA
REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-05-29T13:03:28+02:00
Aktualizacja: 2026-05-29T12:50:29+02:00
Aktualizacja: 2026-05-29T11:27:08+02:00
Aktualizacja: 2026-05-29T08:40:32+02:00
Aktualizacja: 2026-05-29T06:11:00+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA