Sprzęt  / News

Oto pierwszy MacBook Pro z procesorem Apple M1

Po przystawkach w postaci MacBooka Air oraz Maca Mini czas na coś dla bardziej wymagających użytkowników. Apple pokazał pierwszego MacBooka Pro 13” z procesorem M1

Po premierze MacBooka Air oraz Maca Mini z procesorami Apple M1 przyszedł czas na komputer wyższej klasy, czyli MacBook Pro 13”. Tym samym Apple od samego początku pokazuje, że przesiadkę na architekturę ARM traktuje naprawdę serio. MacBook Pro jest przecież bardzo ważnym produktem w ofercie, skierowanym do bardzo istotnej grupy użytkowników Maców, czyli twórców pracujących z obrazem i dźwiękiem.

Nowy MacBook Pro 13” wygląda dokładnie tak jak dotychczasowe modele.

Nowy MacBook Pro 13" ma obudowę dokładnie znaną z modeli wyposażonych w procesory Intela. Mamy tu identyczną aluminiową konstrukcję i ten sam ekran Retina. Mamy też identyczną klawiaturę z poprawionym mechanizmem, paskiem Touch Bar i Touch ID, a pod nimi znajduje się ten sam wielki touchpad. Pod kątem sprzętowym mamy więc do czynienia ze sprawdzoną, dopracowaną konstrukcją.

Znacznie ciekawiej prezentuje się wnętrze komputera. Najważniejszy jest oczywiście procesor, czyli w tym wypadku Apple M1. Czip jest wykonany w technologii ARM, a więc tej samej, co w produktach mobilnych. Bazuje na ośmiu rdzeniach CPU i ośmiu GPU.

Apple jest bardzo oszczędny w pokazywaniu rzeczywistej mocy obliczeniowej. Na scenie padły zapewnienia, że CPU jest 2,8x szybsze od „dotychczasowego procesora”, a GPU jest pięciokrotnie szybsze. Nie zdefiniowano jednak co oznacza „dotychczasowy procesor”, a pamiętajmy, że MacBooki Pro były sprzedawane z całą gamą procesorów Intela, od i5, poprzez i7, aż po i9.

Nowy MacBook Air jest chłodzony wyłącznie pasywnie, lecz MacBook Pro został wyposażony w aktywne chłodzenie, identycznie jak poprzednikach.

Jeżeli jesteście ciekawi jak wypada kwestia RAM-u, Apple was rozczaruje. Obecnie najlepsza konfiguracja komputera ma 16 GB RAM, co jest wartością zawstydzająco małą. Jeśli chodzi o pamięć na dane, maksymalna konfiguracja ma SSD o pojemności 2 TB i szybkości do 3,3 GB/s.

Nowy MacBook Pro 13” z procesorem Apple M1 ma najlepszy czas pracy ze wszystkich MacBooków w historii.

Apple chwali się, że nowy MacBook Pro wystarczy na 17 godzin przeglądania internetu i aż 20 godzin odtwarzania wideo. To dwukrotnie więcej niż poprzednik z procesorem Intela.

Na scenie kilkukrotnie podkreślano, że to pierwszy taki przypadek, gdy z „potężną mocą” idzie w parze tak długi czas pracy na jednym ładowaniu.

MacBooka Pro 13” naładujemy poprzez port Thunderbolt 3 z wtyczką USB-C. Liczba portów w komputerze jest jednak bardzo skromna, bowiem mamy tu tylko 2 porty USB-C i gniazdo minijack.

Nowy MacBook Pro z procesorem M1 kosztuje w bazowej wersji 6699 zł.

Poziom cenowy jest więc bardzo podobny do dotychczasowych modeli. Prawdziwym pytaniem jest jednak dostępność oprogramowania. Pełnego Photoshopa na procesory M1 mamy zobaczyć dopiero w 2021 r., a przecież to jeden z najważniejszych, sztandarowych programów. Skoro oprogramowanie takiego kalibru nie będzie dostępne od samego początku, to można się spodziewać, że na mniejsze programy poczekamy dużo dłużej. To sugeruje, że przesiadka na procesory M1 wcale nie będzie bezbolesna, ale ten temat będziemy jeszcze analizować na chłodno w kolejnych tekstach.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst