Operatorzy  / News

Pułapka na kupujących używane smartfony. Orange będzie blokował telefony za niespłacanie rat

Orange jest kolejnym operatorem na polskim rynku, który będzie blokował po numerze IMEI niespłacone telefony. Nabywcy urządzeń z drugiej ręki powinni mieć się na baczności.

Już trzech z czterech polskich operatorów infrastrukturalnych zostawia sobie furtkę do blokowania zdalnie tych telefonów, które nie zostały do końca spłacone. Taka blokada uaktywniać się w momencie, gdy nabywca przestaje uiszczać cykliczne opłaty. Do sieci Plus i T-Mobile, które takie działania podejmują od jakiegoś czasu, dołączył dzisiaj Orange.

Pomarańczowy telekom zmienił w tym celu swój regulamin. Nowa wersja tego dokumentu pozwala sieci blokować urządzenia, które nie zostały spłacone. Sieć w ten sposób broni się przed cwaniakami — są bowiem ludzie, którzy najpierw zamawiają telefony, a potem rozpływają się jak kamfora, by upłynnić nienależącego do nich smartfona na wolnym rynku.

Skąd w ogóle pomysł na blokadę IMEI?

Operatorzy telefonii komórkowej jak świat światem oferują swoim klientom możliwość dokupienia z kartą SIM telefonu na raty. W założeniu każdy abonent, który już odebrał od swojej sieci swoje nowe urządzenie, powinien je potem karnie spłacać, zwykle przez bite dwa lata, w ramach comiesięcznego abonamentu, bo dopiero wtedy stanie się jego właścicielem. Czasem jednak dzieje się inaczej.

Zdarza się, że abonenci, którzy odbierają telefon tylko po to, by go od razu sprzedać. Niestety potem czasem ulegają pokusie i przestają go spłacać, a namierzenie bumelanta jest trudne i kosztowne. Operatorzy szukali sposobu, jak zmusić klientów do opłacania abonamentu i znaleźli — w razie blokady IMEI, póki klient nie uiści zaległości, urządzenie będzie odmawiało posłuszeństwa.

Niestety jest tu mały haczyk: z powodu blokad IMEI w sieciach Plus, T-Mobile i Orange mogą ucierpieć niewinne osoby.

Już teraz nie są niczym niezwykłym sytuacje, gdy ktoś kupuje telefon, w wydawałoby się okazyjnej cenie, a potem dowiaduje się, że sprzęt został zablokowany, bo pochodził z T-Mobile’a albo Plusa. Dochodzenie swoich roszczeń wobec sprzedawcy może być trudne — handlarz, który skutecznie umyka operatorowi, może w równie skuteczny sposób unikać „nabywcy” takiego niespłaconego telefonu.

Do wczoraj, by mieć pewność, iż kupiony na wolnym rynku smartfon nie zostanie po czasie zablokowany, należało omijać telefony kupione pierwotnie w Plusie lub T-Mobile’u i decydować się na zakup smartfona w sklepie z elektroniką lub takiego egzemplarza, który pochodził z dystrybucji w Playu lub Orange’u.

Od dzisiaj, poszukując telefonu, lepiej przyglądać się ofertom na telefony prosto ze sklepów lub z sieci Play, bo pomarańczowy telekom można już wykreślić z tej listy. Trudno jednak jakoś szczególnie winić tu Orange za to, że broni swoich interesów…

Nie przegap nowych tekstów. Obserwuj Spider's Web w Google News.

przeczytaj następny tekst