Sprzęt  / News

Prawdziwa okazja. Apple obniża cenę swojego kabla USB-C - Apple Lightning

178 interakcji
dołącz do dyskusji

Na temat cen akcesoriów Apple powstało już tyle żartów, że nie chcąc nikogo kopiować od razu przejdę do rzeczy. Oryginalny, metrowy kabel USB-C - Lightning będzie można kupić za 99 zł. Prawdziwa okazja.

W kwestii kabli do iPhone'ów nie ma zbyt dużego wyboru. Apple nie udzielił nikomu licencji MFi na tworzenie przewodów USB-C – Lightning. A te bez licencji nie obsługują szybkiego ładowania. Dlatego jeśli ktoś chciał ładować szybciej swojego X, musiał wydać albo 129 zł za metrową wersję tego kabla, albo 179 zł za dwa razy dłuższy wariant.

Apple obniża cenę metrowej wersji kabla USB-C - Lighthing.

Apple postanowił obniżyć cenę metrowej wersji o całe 30 zł. Podobno wynika to z faktu, że firma z Cupertino chce zmienić model ładowarki dodawanej do iPhone'ów. Według niepotwierdzonych plotek nowa ładowarka ma mieć w zestawie właśnie metrowy kabel USB-C - Lighthing, więc Apple łaskawie obniżył cenę samego kabla. Jest to prawdopodobnie spowodowane zwiększeniem jego produkcji, co automatycznie powoduje zmniejszenie jej kosztów.

Oczywiście osoby, które zdążyły już kupić iPhone'a raczej nie otrzymają w gratisie nowej ładowarki obsługującej standard Power Delivery (czyli szybkiego ładowania). Znając politykę cenową Apple zakładam, że nowa, oryginalna ładowarka nie będzie należała do najtańszych gadżetów. Dlatego, za moim redakcyjnym kolegą Dawidem, polecam zainteresować się tańszymi rozwiązaniami, oferowanymi przez konkurencję.

Dawid testował dwie ładowarki wspierające standard Power Delivery od niezależnych producentów. Były to Tronsmart U5P (149 zł) oraz sprowadzony z Chin Blitzwolf S10 (10 dol.). Od siebie dodam tylko, że nie wyobrażam już sobie funkcjonowania bez standardu szybkiego ładowania. Obsługuje go nawet mój mobilny powerbank Xiaomi.

W zasadzie to Apple jest jednym z niewielu (albo i jedynym) producentem sprzętu, który do swoich telefonów wspierających standard szybkiego ładowania nie dodaje odpowiednio szybkich ładowarek. Osobiście bardzo trudno jest mi to zrozumieć, ale może dlatego, że nie poczułem jeszcze tej całej magii Apple.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst