Tech

Rosja odmówiła patentu iPadowi - zbyt mocno przypomina inne tablety

126 interakcji
dołącz do dyskusji

Rosję można postrzegać różnie, ale w kategorii przejrzystości prawa i jego zdroworozsądkowości, kraj ten w wielu sytuacjach świeci przykładem (a w wielu wręcz przeciwnie). Ostatnio jako jedni z nielicznych nie poddali się naczelnemu trollowi patentowemu świata, odprawiając Apple z kwitkiem i słowami никоим образом. 

Apple próbuje opatentować swój tablet w Federacji Rosyjskiej od dobrych dwóch lat. W końcu na początku tego roku doczekali się decyzji rosyjskiego urzędu patentowego, która była odmowna. Jedyną drogą jaka pozostała koncernowi okazało się odwołanie do tamtejszej Izby Sporów Patentowych.

Po kilku kolejnych miesiącach dumania nad tabletowo-patentowymi losami Apple, Izba odwołanie uznała za niezasadne. Powód prostym ludziom z Rosji wydał się dość prozaiczny: iPad do złudzenia przypomina masę urządzeń, które już teraz znajdują się na rynku rosyjskim, a więc dużych dotykowych ekranów z obwódką z często zaokrąglonymi rogami dookoła.

Izba Sporów Patentowych uznała, że niewielkie niuanse, na których w swoich wnioskach lubi kocha ubóstwia się powoływać Apple, nie są absolutnie kryteriami koniecznymi do uzyskania określonego patentu.

Jako - mimo wszystko - zwolennik ochrony własności intelektualnej, czuję się jak najbardziej usatysfakcjonowany historią zza wschodniej granicy. Jeśli przeanalizujemy absurdalne (bo już chyba inaczej tego nie można określić) konsekwencje wykorzystywania przez wielkie koncerny ochrony patentowej na terenie Stanów Zjednoczonych i Europy Zachodniej, nie ma cienie wątpliwości co do tego, że tylko odpowiednio funkcjonujące prawo i urzędnicy mają szansę uchronić nas przed kolejnymi oparami absurdu.

Póki jeszcze nie jest za późno.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst