Tech

Famest – belgijski startup zamieni cię w słup ogłoszeniowy firm odzieżowych

Każdego dnia używając sprzętów firmy A czy B, jeżdżąc samochodem takiej, a nie innej marki dajemy wyraz co do swoich upodobań, możliwości, ale także reklamujemy produkty danej marki. Belgijski startup Famest postanowił podążyć tym tropem i zaproponować wszystkim chętnym zarabianie na dzieleniu się w internecie informacjami, jakich firm ubrania mamy na sobie na zdjęciach umieszczanych w sieciach społecznościowych. Niecodzienny pomysł, który mam nadzieję się nie przyjmie.

Pierwszą rzeczą, jaką mamy zrobić po założeniu konta w serwisie Famest jest dodanie naszego zdjęcia. Możemy to zrobić przesyłając je na serwer tego projektu bezpśrednio z komputera lub wybierając jakieś z naszego albumu zdjęć w serwisie Facebook. Po wybraniu zdjęcia możemy przystąpić do tagowania ubrań, jakie mamy na sobie my, ale także i nasi znajomi. Wybieramy kategorię ubrania oraz nazwę producenta, która jest kluczowa w całym przedsięwzięciu. Gdy zakończymy tagowanie naszego zdjęcia trafia ono na stronę główną serwisu. Zdjęcie możemy również udostępnić do popularnych sieci społecznościowych.

Udostępnianie naszych otagowanych zdjęć jest kluczowym elementem projektu, gdyż dzięki temu trafimy do szerszego grona odbiorców, a tym samym mamy większe szanse by w ten sposób zarobić. To właśnie możliwość zebrania punktów, które mogą się przekładać na zniżki w sklepach znanych marek odzieżowych czy też vouchery na zakupy są tym, co ma motywować użytkowników Famest do zamieszczania zdjęć.

Za każdym razem kiedy ktoś obejrzy nasze zdjęcie i kliknie w dany tag zostanie przeniesiony na stronę producenta danego ubrania. To właśnie na takich przekierowaniach zarabia serwis, w tym również jego użytkownicy, zbierając punkty za każde kliknięcie. W ten sposób stajemy się dosłownie słupem reklamowym firm, w których ubrania się ubieramy. Co więcej, tym razem ktoś w mniej lub bardziej wymierny sposób chce nam za to zapłacić.

Mam bardzo mieszane uczucia co do tego projektu. Z jednej strony jest to ciekawa możliwość odkrywania fajnych ubrań z bezpośrednią informacją zwrotną jak wyglądają na normalnych osobach, a nie na modelach (bo chyba mało kto z nas spełnia ich kryteria budowy ciała) oraz w jakiej sieci sklepów możemy to ubranie znaleźć. Z drugiej strony między oczy strzelamy naszym znajomym tym, gdzie się ubieramy, za tym idą również inne skojarzenia oraz szufladkowania na zasadzie „On się ubiera u...ile on kasy na to wydał” lub „Uuu burżuj” czy też „Ooo, ale bieda”. Do mnie taki pomysł na startup nie przemawia, może dlatego, że nie przykładam wielkiego znaczenia do tego czy dana rzecz pochodzi od A czy od B i czy kosztuje 30 złotych czy 250. Nie ulega jednak wątpliwości, że Famest może być sprawnie działającą platformą marketingową dla firm odzieżowych.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst