Wiem, gdzie przeniosłeś numer. I wcale się nie dziwę

Lokowanie produktu: Orange

Przeniesienie numeru do innego operatora to dziś bułka z masłem, a robi to masa osób. I wcale mnie nie dziwi to, którego wybierają i którego się trzymają.

przenoszenie-numerow-raport-2026-polska

Czasy, gdy przenoszenie numerów było problematyczne, już dawno minęły. Do tego coraz częściej nie wiążemy się z operatorem długoterminowymi umowami, co ułatwia przeskakiwanie z oferty na ofertę w dowolnej chwili. Uproszczone procedury sprawiły, że nie musimy w tym celu już pisać podania w trzech kopiach i rzucać go w stacjonarnym punkcie obsługi klienta przez lewe ramię. Nic dziwnego, że abonenci, jeśli tylko znajdą dla siebie lepszą ofertę, zmieniają barwy.

Przenoszenie numerów w Polsce, 2. kwartał 2026 r. (podział na miesiące)

Urząd Komunikacji Elektronicznej podał, że w 2. kwartale 2026 r. zdecydowano się na taki krok w przypadku dokładnie 361107 numerów w sieciach mobilnych (a przy okazji niemal 82 tys. numerów w sieciach stacjonarnych). Udostępniony raport przedstawia statystyki przenoszenia numerów z wykorzystaniem zarządzanego przez Prezesa UKE systemu Platformy Lokalizacyjno-Informacyjnej z Centralną Bazą Danych (PLI CBD). A jak ten okres wygląda na tle poprzednich?

Okazuje się, że w 2. kwartale przeniesiono nieco mniej niż w poprzednim kwartale, ale rząd wielkości jest podobny. A kiedy się na to decydowaliśmy? Polacy w praktyce często zmieniają operatora 1 dnia miesiąca, a w analizowanym okresie liczba kart SIM zmieniających operatora była mniej-więcej taka sama zarówno w kwietniu, maju jak i czerwcu. W danych nie widać też anomalii względem innych okresów, a analizując je, można dostrzec za to pewne interesujące trendy.

Do którego operatora warto przenieść numer?

To zawsze była i jest kwestia indywidualna; sieci mają w końcu najróżniejsze oferty, aby spełnić wymagania osób o konkretnych potrzebach; nie sposób opracować taryfy pasującej każdemu. Jeśli jednak spojrzeć na to, jakie decyzje ws. przenoszenia numerów podejmują abonenci z Polski, to można wywnioskować, iż najlepszą ofertę dla większości osób zmieniających numer ma obecnie sieć Orange. To właśnie ona wybierana była najczęściej jako ta docelowa (i to zarówno w analizowanym okresie, jak i w poprzedzających go miesiącach).

Co dla firmy istotne, klienci decydujący się skorzystać z usług pomarańczowej sieci się do nowego operatora przywiązują. Ten w końcu nie tylko przyjmuje dotychczasowych klientów konkurencji, ale i jego abonenci stosunkowo rzadko go opuszczają. Telekom wygrywa nie tylko pod względem liczby pozyskanych numerów, ale i w bilansie tych zdobytych do utraconych. Spośród tzw. Wielkiej Czwórki, tj. Orange, Plus, T-Mobile i Play, jako jedyny zakończył 2. kwartał 2026 r. w tym aspekcie na plusie; reszcie baza się kurczy na jego rzecz oraz sieci typu MVNO.

Przenoszenie numerów w Polsce, 2. kwartał 2026 r. (Orange, Plus, T-Mobile, Play)

Dlaczego warto przejść do Orange?

Zupełnie nie dziwię się osobom, którzy decydują się przenieść numer do Orange ani tym bardziej tym, którzy tej sieci się trzymają. Sam od lat jestem abonentem właśnie tego operatora i bynajmniej nie myślę o zmianie swojej aktualnej oferty na inną. Pokrycie zasięgowe naszego kraju jest bardzo dobre i wszędzie tam, gdzie na co dzień tego potrzebuję, mam dostęp do szybkiej sieci 5G na paśmie C, która już teraz rozpędza się nawet do setek megabitów na sekundę i dociera do 90 proc. populacji naszego kraju (a konkretnie 35,7 mln osób z 942 miast oraz 47 474 miejscowości), co widać na mapce zasięgu Orange.

Nie narzekam również na jakość połączeń głosowych, jak i połączenia internetowego, gdy podróżuję po kraju - czy to samochodem, czy to pociągiem. Przed wyjściem z domu, o ile nie będę leciał samolotem, nie muszę pamiętać o tym, żeby pobierać muzykę czy klipy wideo do trybu offline, bo wiem, że i tak będę miał dostęp do wszystkiego, co potrzebuję. Spokój ducha abonentom Orange zapewnia również usługa Bezpieczny Roaming. Dzięki niej nie tylko mamy dostęp do tanich paczek roamingowych, ale i nie jesteśmy narażeni na wysokie koszty nawet jeśli nie mamy aktywnego pakietu.

Orange pozwala również korzystać z kart ESIM, dzięki czemu po przejściu do tego operatora nie musimy ani odwiedzać salonu, ani czekać na kuriera, który dostarczy nam kawałek plastiku z mikrochipem, aby zacząć wykonywać połączenia, wysyłać wiadomości i łączyć się z internetem. Łatwo też przeniesiemy swój numer na inne urządzenie bez konieczności szukania szpilki do tacki na kartę SIM oraz skorzystamy ze sprzętów, które slotu na kartę SIM nie mają (takich jak np. iPhone Air). Do tego jeśli telefon zostaje skradziony, to fizyczną kartę SIM może wyjąć, a karty ESIM już nie.

Cenię sobie przy tym usługę Multi SIM, która pozwala korzystać z tego samego numeru na więcej niż jednym sprzęcie. Jej podstawowym zastosowaniem jest dodanie swojego numeru na inteligentnym zegarku, co pozwala zachować nam kontakt ze światem i bliskimi, jeśli wyjdziemy gdzieś bez telefonu, stracimy go w jakikolwiek sposób lub takowy się po prostu rozładuje. Już kilka razy mi to pomogło w praktyce wrócić sprawnie do domu z miasta. Do tego możemy korzystać z tego samego pakietu danych zarówno na telefonie, jak i w tablecie, w mobilnym routerze itd.

Trzy oferty Orange

Wiele osób decyduje się na abonament od Orange, często kupując od razu telefon lub inny gadżet u operatora - a ten zwykle ma naprawdę atrakcyjne promocje na urządzenia (ostatnio np. ściął cenę Samsung Galaxy A57 o połowę). Do tego dochodzą też oferty konwergentne. Wykupienie karty SIM do telefonu wraz z internetem światłowodowym rozpędzającym się już do 8 Gb/s (ze świetnym routerem Funbox 10 z Wi-Fi w pakiecie z opcjonalnymi repeaterami!) oraz telewizją pozwala oszczędzać miesiąc w miesiąc po kilkadziesiąt złotych w porównaniu do tego, ile płacilibyśmy za te same usługi osobno.

Dla osób, które preferują prepaidy, również mam dobrą wiadomość. W przypadku ofert przedpłaconych nie musimy pamiętać o wpisywaniu co miesiąc z palca kodów, bo zamiast tego można włączyć bardzo wygodne taryfy odnawiające się cyklicznie. Do tego w ofercie za jedynie 35 zł/mies. mamy na 30 dni pakiet no-limits na połączenia i wiadomości SMS/MMS, paczkę 50 GB w kraju z obsługą 5G Pro (i 9900 bonusowych gigabajtów do zebrania przez rok) oraz ponad 12 GB w roamingu na terenie Unii Europejskiej. Orange na kartę również obsługuje ESIM-y.

Na tym oferta Orange oczywiście się nie kończy, a sam prywatnie korzystam z oferty Orange Flex. Oprócz pakietu no-limits na rozmowy i wiadomości SMS/MMS w planie za zaledwie 35 zł/mies. dostaję dodatkową kartę SIM/ESIM, aż 75 GB transferu danych po 5G Pro w kraju (z opcją chomikowania niewykorzystanego!) oraz 12 GB transferu w roamingu na terenie Unii Europejskiej za sprawą przepisów roam like at home. No i tu też mam dostęp do tanich paczek w roamingu, a abonenci innych sieci, z którymi o tym rozmawiam na lotnisku przed wylotem, nie mogą uwierzyć w ich ceny.

Paczki danych i minut w roamingu można wykupić zarówno do wykorzystania na terenie Unii Europejskiej (co się przydaje, gdy wyczerpię ten główny pakiet), jak i poza nią (w tym w Stanach Zjednoczonych, Wielkiej Brytanii i Turcji). Do tego, jeśli już skończy mi się taki pakiet roamingowy, to sam decyduję, czy chcę aktywować nowy i nie jestem narażony na dodatkowe koszty za transfer danych poza pakietem - a robię to wygodnie w apce. Niestraszne są mi też numery premium, bo aby na takie zadzwonić lub wysłać na nie wiadomość, muszę najpierw doładować konto.

Sprawdź inne nasze teksty poświęcone ofercie Orange:

Wielu znajomych decyduje się z kolei na ofertę Orange Flex za 50 zł, w której mają 150 GB w kraju, ponad 17 GB w roamingu i dwa dodatkowe SIM-y z tym samym numerem. Niektórzy decydują się z kolei na pakiet za 80 zł z nielimitowanym transferem, bo wrzucają sobie dodatkowe karty SIM, których tu można wygenerować aż trzy, do tabletów i mobilnych routerów, które np. stawiają na stałe w domkach letniskowych. Osoby wybierający te taryfy często też opłacają usługi na rok z góry, co daje dodatkowe oszczędności i… dla wielu osób jest istotniejsze niż opcja łatwej zmiany operatora.

Na koniec warto dodać, że pomarańczowy operator chroni swoich klientów na różne sposoby, w tym za pośrednictwem swojej słynnej CyberTarczy. To system, który identyfikuje zagrożenia, takie jak np. phishing i działa proaktywnie, blokując dostęp do podejrzanych stron. Dzięki temu w wielu sytuacjach abonenci nie stracą danych i pieniędzy, nawet jeśli przez nieuwagę albo roztargnienie klikną w niebezpieczny link - bo próby wyłudzenia zostają w porę wykryte i błyskawicznie zneutralizowane przez speców od cyberbezpieczeństwo z CERT Orange Polska.

Grafika główna wygenerowana z użyciem AI.

Piotr Grabiec
Redaktor

Dziennikarz działu technologie, w Grupie Spider’s Web od 2012 r. Ekspert w tematyce Apple'a, który w swoich tekstach skupia się również na telekomunikacji i grach wideo. Jest też felietonistą działu Spider's Web Rozrywka, gdzie prowadzi cykl #Nerdcorner poświęcony komiksom, superbohaterom, Gwiezdnym wojnom i wszystkiemu innemu, co geekowe. Jako nastolatek pisał do czasopisma Bike Action i administrował jego forum, a w latach 2011-2016 współpracował z IDG Poland przy magazynie PC World. Odwiedza najważniejsze branżowe targi na całym świecie, wizytuje plany zdjęciowe i pojawia się jako ekspert w telewizji oraz w radiu. W wolnym czasie jeździ na rowerze i łapie Pokemony, a w sieci używa nicka pgkrzywy.

Lokowanie produktu:Orange