Orange stoi światłowodem i 5G. Ilu Polaków jest w zasięgu?
Orange chwali się stabilnymi wynikami finansowymi za poprzedni rok. Wiemy, jakie oferty na 5G i światłowód wybieracie, dlaczego to robicie i co firmie daje to całe AI.

Orange podsumował mijający rok w kontekście swoich wyników finansowych. Prognozy zostały albo spełnione, albo przekroczone - co wynika wedle firmy z dopasowania oferty do oczekiwań odbiorców, a także rozszerzenia dostępności usług na kolejne obszary i gospodarstwa domowe. Jakie to ma przełożenie na praktykę z perspektywy abonentów i potencjalnych klientów?
5G od Orange dociera do 84 proc. populacji Polski.
Początki sieci 5. generacji w naszym kraju były trudne, bo operatorzy zaczęli świadczyć usługę 5G na pasmach częstotliwości wykorzystywanych uprzednio na potrzeby łączności 4G LTE. To się jednak zmieniło, a aukcja 5G na częstotliwości z pasma C pozwoliła telekomom ruszyć z kopyta.
W przypadku Orange dostępność sieci 5. generacji poprawia się w bardzo dynamicznym tempie. Obecnie w zasięgu pomarańczowego 5G jest już 84 proc. populacji naszego kraju, podczas gdy rok temu objęte nim było 38 proc. mieszkańców Polski. Jaki jest kolejny cel? 90 proc. w 2028 r.









W przypadku światłowodu Orange również chwali się rozwojem.
Obecnie z jego łączy może skorzystać już 10 mln gospodarstw domowych na terenie Polski, czyli o 1 mln więcej niż rok temu. We wzmocnieniu pozycji telekomu w tym obszarze pomogło przejęcie przez Orange firmy Nexera. Przychody z tytułu stałych łącz wynoszą obecnie 70,3 mln zł co stanowi wzrost 4,6 proc. r./r. w 4. kwartale 2025 r.
Zwiększyła się przy tym baza klientów o 10 proc. mimo operowania na mocno konkurencyjnym rynku. Do tego już 50 miast jest w zasięgu internetu światłowodowego o przepustowości do 8 Gb/s świadczonego z użyciem technologii xGSPON. Orange ma też 1. lokatę w rankingu światłowodów (speedtest.pl).
A co ze smartfonami i ofertami łączonymi?
Orange wykazuje również stabilne przychody z tytułu usług mobilnych. Użytkownicy taryf do telefonów komórkowych zapewniają firmie przychody rzędu 30 mln rocznie (o 0,2 proc. więcej niż w 4. kwartale rok temu).

Abonenci stale też zwiększają zainteresowanie ofertami konwergentnymi. Łączenie kilku usług w ramach jednej umowy przyniosło Orange’owi w 2025 r. przychody rzędu 131,4 mln zł w 4. kwartale, co przekłada się na wzrost 4,0 proc. r./r.
A dlaczego klienci wybierają usługi Orange?
Operator uważa, że wynika to z faktu, iż dopasował ofertę do oczekiwań odbiorców. Pomaga w tym obecność w portfolio dodatkowych marek takich jak nju czy Orange Flex. Do tego dochodzą usługi takie jak Multi SIM, oferta telewizyjna (209 kanałów) z OTT, obecność routera Funbox 10 z Wi-Fi 7 w ofercie itd.
Do tego dochodzą platforma CVM wspierana przez AI, chatbot AI oraz bot na infolinii, który zmniejszył liczbę połączeń z BOK o 10 proc. Orange stale rozwija też infrastrukturę poprzez wdrażanie sieci na paśmie 700 MHz, rozwijanie pasma C i niemal zakończoną modernizację RAN. Wygaszono też całkiem sieć 3G.

Coraz większą popularnością cieszy się przy tym aplikacja Mój Orange, której używa już 3,1 mln osób, czyli 61 proc. abonentów (w porównaniu do 55 proc. rok temu). Zwiększa się również cyfrowych kanałów sprzedaży, które stanowią już 28 proc. całości (w porównaniu do 25 proc. w zeszłym roku).
Orange notuje przy tym oszczędności w obszarze uruchamiania usług u klientów, zmniejszając o 7 proc. koszty dzięki automatyzacji zgłoszeń oraz umożliwienia klientom samodzielnej instalacji abonentom światłowodu. Wygaszane są przy tym łącza miedziane, co przekłada się na mniejszą liczbę zapytań do supportu.
Podczas prezentacji wyników finansowych Orange za 2025 r. firma podkreśliła przy tym, że obniżyła emisję CO2 oraz już teraz 100 proc. energii czerpie ze źródeł odnawialnych. Podała też, że Fundacja Orange istniejąca od 20 lat pomogła w przygotowaniu programów wsparcia, z których skorzystało już 223 tys. osób.

Wynik finansowe Orange za 2025 r. - co jeszcze warto wiedzieć?
Jeśli chodzi o suche liczby, to przychody firmy wyniosły 13,133 mld zł w 2025 r. co stanowi wzrost 4,3 proc. r./r. W samym 4. kwartale ubiegłego roku wzrost był jeszcze większy, 4,6 proc. r./r. Zysk był przy tym o 17 proc. mniejszy (0,762 mld zł) co związane było z większymi wydatkami. Nie zmienił się z kolei parametr ROCE, który wynosi nadal 7,9 proc.
Oczekiwania zostały albo spełnione, albo przekroczone. Co również istotne, silnie rozwija się kategoria tych kluczowych usług telekomunikacyjnych dzięki dużej bazie klientów oraz wysokiemu współczynnikowi ARPO, czyli średniego przychodu na klienta. Firma zdradziła też, jakie ma oczekiwania co do kolejnego roku i podało zaktualizowane prognozy.
Sprawdź inne nasze teksty poświęcone ofercie Orange:
Obecnie szacuje, że przychody mierzone w skali r./r., które wyniosły 4.3 proc. w 2025 r., nadal stabilnie będą rosły („niska jednocyfrowa wartość”). Z kolei parametr EBITDAaL, który wynosi obecnie 4.0 proc. r./r., ma przyjąć w 2026 r. wartość z przedziału 3-5 proc. Orange planuje utrzymać przy tym eCAPEX na obecnym poziomie 1,8 mld zł i zwiększyć przepływ gotówki z 1 mld do 1,1 mld zł.

A co to wszystko oznacza dla akcjonariuszy Orange? Firma poinformowała, że otrzymają oni w 2026 r. dywidendę w wysokości 0,61 zł na akcję ze środków pochodzących z przychodów za 2025 r. To więcej o 15 proc. niż rok wcześniej. Ma to również być nowa bazowa wartość dywidendy w kolejnych latach aż do 2028 r.







































