REKLAMA

Drony zamiast żołnierzy. Amerykanie zmieniają strategię w Europie

Armia USA utworzyła w Niemczech nową kompanię, która gra rolę wroga wyposażonego w drony. Pentagon zapowiada jednocześnie wycofanie 5 tys. żołnierzy z Europy.

Trump wycofuje żołnierzy z Europy
REKLAMA

W bawarskim Hohenfels, na terenie jednego z najważniejszych centrów szkoleniowych NATO, szeregowy Alexander Walker usiadł z kontrolerem w rękach i w ciągu jednego dnia ćwiczeń zniszczył z dronów uderzeniowych 8 transporterów Bradley i 4 czołgi Abrams. Żaden prawdziwy pocisk oczywiście nie wystrzelił, ale żołnierze po drugiej stronie dostali lekcję, jakiej żaden podręcznik nie jest w stanie zastąpić: na współczesnym polu walki jeden człowiek z dronem potrafi więcej niż pluton z karabinami. Kompania Eerie, nowa jednostka armii USA powołana w grudniu 2025 r., istnieje po to, żeby uczyć zachodnich żołnierzy jak przeżyć w świecie, w którym drony zmieniły wszystko.

REKLAMA

Kompania, która doskonale gra wroga

Joint Multinational Readiness Center w Hohenfels to od dekad jedno z najintensywniejszych centrów szkolenia bojowego na świecie. Na ponad 160 km² bawarskich wzgórz, lasów i symulowanych wiosek rotacyjne jednostki armii USA i wojsk sojuszniczych przechodzą wielodniowe ćwiczenia w warunkach maksymalnie zbliżonych do rzeczywistego konfliktu. Najistotniejszym elementem tego szkolenia jest OPFOR – siły przeciwnika, odgrywane przez stacjonujący w Hohenfels na stałe 1. Batalion, 4. Pułku Piechoty.

Do niedawna OPFOR w Hohenfels wyglądał mniej więcej tak samo jak od lat: piechota w pojazdach opancerzonych, strzelająca amunicja ćwiczebna, inscenizująca zasadzki, obrony i kontrataki. Lekcja z Ukrainy wymusiła jednak fundamentalną zmianę. W grudniu 2025 r. w ramach batalionu powołano kompanię Eerie – jednostkę wyspecjalizowaną w dronach rozpoznawczych i uderzeniowych oraz walce elektronicznej. Jej zadanie jest proste i bezlitosne: pokazać ćwiczącym jednostkom NATO, jak wygląda przeciwnik, który widzi ich z góry 24 godziny na dobę i potrafi zaatakować dronem, zanim zdążą się okopać.

Efekty widać na ćwiczeniach Combined Resolve 26-07, które trwały do początku maja z udziałem ponad 3,8 tys. żołnierzy z armii USA i państw sojuszniczych. Walker – szeregowy-piechur, który przeszkolił się na operatora dronów – latał nad pozycjami rotacyjnych jednostek z 3. Brygady Pancernej 1. Dywizji Kawalerii, zrzucając symulowane amunicje na pojazdy próbujące się ukryć w terenie. Z 20 podejść trafił 12 pojazdów pancernych – 8 Bradleyów i 4 Abramsy. W jeden dzień, za pomocą kontrolera, który wygląda jak pad do gier.

Jak ujął to dowódca batalionu ppłk Michael Cryer: im więcej presji wywrzemy na te jednostki i im więcej efektów zdołamy zademonstrować, tym bardziej zmieniamy ich zachowanie. O to właśnie chodzi – nie o zabijanie ćwiczebnych czołgów, lecz o zmianę myślenia żołnierzy, którzy do tej pory operowali w świecie, gdzie zagrożenie nadlatywało głównie z poziomu horyzontu, a nie z góry.

Neros Archer, eBee Vision i kurs, który może zaliczyć każdy żołnierz

Kompania Eerie operuje tak naprawdę kilkoma typami dronów, z których każdy pełni inną funkcję na symulowanym polu walki. Główną bronią bliskiego zasięgu jest Neros Archer FPV – dron pierwszoosobowy, który operator pilotuje przez gogle, widząc to, co widzi kamera na pokładzie. Archer może być konfigurowany do rozpoznania, nadzoru i w warunkach bojowych do przenoszenia amunicji. Na ćwiczeniach symuluje drony uderzeniowe typu FPV, jakie są masowo używane na ukraińskim froncie.

Do rozpoznania na większe odległości służy eBee Vision – bezzałogowiec stałopłatowy z kamerą termowizyjną, zdolny do autonomicznych lotów nad obszarem o powierzchni kilkudziesięciu kilometrów kwadratowych. Trzy egzemplarze zakupiono od firmy EagleNXT jesienią 2025 r. Dron może obserwować teren zarówno w dzień, jak i w nocy, identyfikując pojazdy i osoby za pomocą optyki termalnej.

W armii USA operowanie dronami nie jest ograniczone do jednej specjalności wojskowej. Każdy żołnierz może przejść kurs i zostać certyfikowanym pilotem bezzałogowca. To filozofia, która wyrasta bezpośrednio z doświadczeń ukraińskich. Na froncie nie ma przecież czasu czekać na specjalistę od dronów. Każdy żołnierz musi umieć obsłużyć drona tak naturalnie, jak obsługuje karabin.

W styczniu 2026 r. jednostka przeprowadziła pięciodniowy Drone Validation Course – intensywny kurs, na którym żołnierze OPFOR uczyli się obsługi wielowirnikowców, stałopłatowców i dronów FPV w warunkach realistycznych scenariuszy bojowych. Za cel postawiono sobie to, by każdy operator ma potrafić postawić drona w powietrze w ciągu minut, identyfikować cele i raportować dane do dowódcy, a w niektórych scenariuszach symulować atak uzbrojonym dronem.

Trump wycofuje żołnierzy z Europy. Eerie Company może być pierwszą ofiarą

Tu historia nabiera wręcz paradoksalnego wymiaru. W tym samym czasie, w którym armia USA tworzy kompanię dronową w Niemczech i inwestuje w szkolenie żołnierzy do wojny nowej generacji, Pentagon ogłosił wycofanie 5 tys. żołnierzy z Niemiec w ciągu najbliższych 12 msc.

Decyzja jest pochodną narastającego napięcia między administracją Donalda Trumpa a europejskimi sojusznikami na tle rozbieżności w podejściu do wojny z Iranem, kwestii wydatków obronnych NATO i szerszej filozofii America First, w której obecność wojskowa w Europie jest postrzegana jako kosztowna i niedostatecznie odwzajemniona przez sojuszników. Trump wielokrotnie kwestionował sens utrzymywania dziesiątek tysięcy żołnierzy w Niemczech, argumentując, że Europa, a w szczególności Niemcy, powinna brać większą odpowiedzialność za własne bezpieczeństwo.

Przeczytaj także:

REKLAMA

Jak czytamy na łamach DefenceNews, dla kompanii Eerie i centrum szkoleniowego w Hohenfels redukcja rodzi pytanie, czy nowa jednostka przetrwa cięcia i czy będą nadal jednostki rotacyjne, które przyjadą się szkolić. To paradoks, który definiuje amerykańską politykę obronną w 2026 r. Armia rozumie, że musi się przygotować do wojny z dronami, i tworzy infrastrukturę szkoleniową do tego celu, a jednocześnie polityka wycofuje żołnierzy z regionu, w którym ta infrastruktura istnieje.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-05-09T08:15:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-09T08:00:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-09T07:30:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-09T07:15:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-09T07:00:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-08T16:43:28+02:00
Aktualizacja: 2026-05-08T16:42:03+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA