Na niebie pojawi się rój meteorów Eta Akwarydów. To resztki komety Halleya
Przednami jedno z najciekawszych zjawisk astronomicznych maja. Eta Akwarydy lada moment osiągną swoje coroczne maksimum. W tym roku warunki do obserwacji w Polsce będą dość wymagające, a wszystko przez nasz własny Księżyc.

Deszcze meteorów to efekt uboczny przedzierania się Ziemi przez smugi pyłu i lodu, pozostawione na orbitach przez wędrujące komety lub planetoidy. Te mikroskopijne drobiny zderzają się z naszą atmosferą z ogromną prędkością, sięgającą w tym przypadku około 65 km/s, czyli 234 tys. km/h!! Efektem tego gwałtownego hamowania są krótkotrwałe, ale niezwykle jasne błyski, które potocznie nazywamy spadającymi gwiazdami.
W przypadku Eta Akwarydów mamy do czynienia z materiałem o naprawdę słynnym rodowodzie. Źródłem tych kosmicznych odłamków jest kometa Halleya, która odwiedza okolice bliskie Ziemi mniej więcej co 76 lat. Ostatni raz gościła u nas w ubiegłym stuleciu, a jej kolejny spektakularny przelot zaplanowano dopiero na 2061 r. Zanim to nastąpi, musi nam wystarczyć coroczne przecinanie jej pyłowego warkocza.
Gdzie i kiedy patrzeć w niebo?
Maksimum roju Eta Akwarydów przypada w tym roku na noc z wtorku na środę, czyli z 5 na 6 maja. Jeśli chcecie zapolować na te świetlne smugi, musicie nastawić budziki na bardzo wczesną porę.
Najlepsze warunki do obserwacji występują tuż przed świtem, w okolicach godziny 4:00 rano. To właśnie wtedy radiant roju, czyli punkt, z którego pozornie wylatują meteory, wzniesie się odpowiednio wysoko nad południowo-wschodni horyzont.
Sam radiant znajduje się w gwiazdozbiorze Wodnika, w bezpośrednim sąsiedztwie jasnej gwiazdy Eta Aquarii.
Błędem jest wpatrywanie się dokładnie w ten jeden punkt. O wiele lepsze rezultaty osiągnięcie, skanując wzrokiem szerszy fragment nieba wokół niego. Meteory będą rozbiegać się we wszystkich kierunkach, a ich długie, często utrzymujące się przez dłuższą chwilę ślady, będą wskazywać drogę powrotną do Wodnika.
W łowach na nocnym niebie warto wesprzeć się aplikacją Stellarium. Sam jej używam, bo jest niezwykle pomocna i potrafi zamienić patrzenie w nocne niebo w doskonałą zabawę.
Więcej na Spider's Web:
Księżyc narobi nam problemów
Mieszkańcy Polski i całej półkuli północnej z reguły nie mają łatwego życia z Eta Akwarydami. Ze względu na położenie radiantu, o wiele bardziej widowiskowe spektakle zarezerwowane są dla obserwatorów na południe od równika. Tam w szczytowym momencie zazwyczaj można doliczyć się nawet 50 meteorów na godzinę. Na naszych szerokościach geograficznych, w bardzo sprzyjających warunkach, jest to zwykle mniej niż 10 zjawisk w ciągu godziny.
W 2026 r. sytuację mocno komplikuje Księżyc. Znajduje się on obecnie w fazie ubywającego garbu, a jego tarcza będzie oświetlona aż w 84 proc.,co skutecznie przyćmi słabsze zjawiska, redukując liczbę widocznych spadających gwiazd o połowę nawet w najbardziej sprzyjających rejonach świata.



















