REKLAMA

Nici z bezpiecznych schronów. Śmierć z nieba nieunikniona

Turecki przemysł obronny zrobił kolejny krok w stronę wojny rojów i rozproszonego pola walki. Nowa wersja ZD300 ma nie tylko dostarczać sprzęt, lecz także dowozić uderzenie.

Operator może siedzieć dalej, a cel i tak dostanie. Turcy pokazali nowy system dronowy
REKLAMA

Najpierw większy bezzałogowiec dowozi efekt bojowy bliżej frontu, a dopiero potem do ataku ruszają małe drony FPV. Nowa wersja ZD300 może przenosić 6 dronów kamikadze Merkut. Nie jest to więc już zwykły logistyczny bezzałogowiec z doczepioną bronią, ale próba zbudowania latającego nośnika dla tanich środków precyzyjnego rażenia. Ma odsunąć operatora dalej od zagrożenia i wydłużyć rzeczywisty zasięg uderzenia małych dronów.

REKLAMA

ZD300 miał wozić ładunki. Teraz ma dowozić także atak

ZD300 to bezzałogowiec logistyczny zdolny do przenoszenia ładunku do 30 kg. Producent Zyrone Dynamics podaje maksymalną masę startową na poziomie 75 kg, prędkość do 75 km/h, pułap operacyjny do 4000 m AMSL, łączność telemetryczną do 15 km lub przez LTE oraz funkcje autonomiczne, takie jak lot po punktach, automatyczny start i lądowanie, powrót do bazy czy unikanie kolizji. Sam w sobie jest więc platformą stworzoną do działania tam, gdzie klasyczna, wojskowa logistyka ostatniej mili robi się ryzykowna albo zwyczajnie zbyt wolna.

Nowa konfiguracja zmienia jednak cały sens tej platformy. ZD300 przestaje być wyłącznie maszyną od dowożenia amunicji, sensorów czy wyposażenia, a staje się powietrznym nośnikiem dla mniejszych dronów uderzeniowych. To prosty pomysł, ale bardzo mocny taktycznie, bo mały FPV nie musi już startować z ziemi blisko linii kontaktu, tylko może zostać przeniesiony bliżej obszaru walki przez większy i bardziej autonomiczny system.

Merkut to mały środek rażenia z własną logiką bojową

Merkut to dron kamikadze przeznaczony do współczesnego pola walki i zagrożeń asymetrycznych. Wariant elektrooptyczny ma masę startową 2,5 kg, zasięg 10 km, czas lotu 20 minut z ładunkiem lub 30 minut bez niego, prędkość przelotową 90 km/h i maksymalną 144 km/h. Sam producent deklaruje zdolność działania w dzień i w nocy, zarówno z kamerą dzienną EO, jak i z termowizją IR.

Najważniejsze nie są jednak same liczby, ale sposób prowadzenia ataku. Merkut ma wizualne naprowadzanie wspierane przez AI, możliwość wykrywania celu z pomocą operatora lub automatycznie, blokadę celu na obrazie, autonomiczne śledzenie po zablokowaniu oraz opcję zmiany celu już w trakcie lotu.

Producent deklaruje też zdolność działania niezależnie od GNSS, czyli bez oparcia na sygnale satelitarnym, co jest szczególnie ważne w środowisku silnych zakłóceń elektronicznych.

Taki system nie musi niszczyć bunkrów, żeby być groźny

Merkut przenosi głowicę przeciwpiechotną kierunkową z 1000 stalowych kulek o średnicy 3 mm, promieniem działania 20 m oraz zapalnikiem zbliżeniowym, uderzeniowym i ręcznym. To konstrukcja przeznaczona przede wszystkim do rażenia ludzi, stanowisk, punktów obserwacyjnych, lekko chronionych pojazdów i pozycji terenowych, a nie ciężkich, wzmacnianych schronów.

To jednak nie czyni systemu mniej groźnym. Wręcz przeciwnie, bo na współczesnym polu walki wiele celów o dużej wartości nie znajduje się w bunkrach, tylko w lekkich ukryciach, na stanowiskach dowodzenia, w punktach obserwacyjnych, przy wyrzutniach lub w rozproszonych zespołach piechoty. Właśnie wobec takich celów mały, szybki i precyzyjny środek rażenia może być wyjątkowo skuteczny.

Najważniejsza zmiana dotyczy operatora, nie samego drona

Najistotniejsze jest jednak to, że operator i zespół obsługujący mogą być dalej od miejsca ataku. W klasycznym modelu drużyna FPV często musi operować relatywnie blisko linii styczności, by utrzymać zasięg i kontrolę nad dronem. To naraża ją na wykrycie przez artylerię, kontrrozpoznanie, inne drony czy walkę elektroniczną. Jeśli większy bezzałogowiec dowozi małe drony bliżej celu, część tego ryzyka można przerzucić z ludzi na sprzęt.

Przeczytaj także:

REKLAMA

ZD300 nie jest już więc tylko zwykłą platformą transportową ani tylko kolejnym dronem szturmowym. Staje się systemem pośrednim, który łączy logistykę, autonomiczny dolot i końcowe rażenie. A to jest bardzo bliskie temu, jak dziś rozwija się myślenie o taniej, masowej i rozproszonej wojnie bezzałogowej.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-05-11T06:15:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-11T06:05:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-10T16:20:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-10T16:10:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-10T16:00:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-10T09:00:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-10T08:30:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-10T08:15:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-10T07:45:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-10T07:30:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-10T07:15:00+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA