W Krakowie ruszył projekt NATO. "Jasny cel: wyprzedzić wroga"
Sojusz Północnoatlantycki uruchomił w Krakowie akcelerator innowacji obronnych DIANA. Cel jest jasny - wyprzedzić przeciwnika, tworząc i wdrażając technologie jutra szybciej niż kiedykolwiek wcześniej.

W Krakowie działa już jedyny w Polsce ośrodek innowacji obronnych NATO DIANA. Jej operatorem w naszym kraju jest FORT Kraków , wspólne przedsięwzięcie Krakowskiego Parku Technologicznego (KPT) i Akademii Górniczo-Hutniczej (AGH). DIANA to międzynarodowa inicjatywa Sojuszu, wspierająca rozwój innowacji podwójnego zastosowania tworzonych z myślą o wykorzystaniu w sektorze wojskowym i cywilnym.
Decyzją NATO, Polska stała się gospodarzem akceleratora DIANA, dziesięciu centrów testowych i biura NATO Innovation Fund. To strategiczne wyróżnienie podkreśla kluczową rolę naszego kraju w rozwoju innowacji technologicznych na rzecz bezpieczeństwa i obronności NATO.
FORT Kraków: wojskowe innowacje napędzane przez naukę
W programie realizowanym przez FORT Kraków bierze udział siedem wyselekcjonowanych przez NATO startupów z USA i Europy, pracujących nad zaawansowanymi technologiami (deep tech) o podwójnym zastosowaniu (dual-use).
Przez sześć miesięcy zespoły będą korzystać z programów mentoringowych, zaplecza eksperckiego oraz infrastruktury testowej, rozwijając kompetencje techniczne i biznesowe, niezbędne na wszystkich etapach rozwoju produktów i usług od badań i prototypowania, przez walidację, aż po wdrożenie i skalowanie działalności.
W polskim akceleratorze innowatorzy DIANA rozwijać będą technologie kluczowe dla współczesnego pola walki, w tym autonomiczne rozwiązania wspierające m.in. wykrywanie i przeciwdziałanie bezzałogowym systemom powietrznym (szwedzka firma AegisX), autonomiczną nawigację i planowanie misji dla pojazdów działających w środowiskach pozbawionych sygnału GPS (grecki startup Alpha Autonomy), identyfikację i śledzenie dronów dzięki czujnikom akustycznym i radiowym (brytyjski Arcani Systems), autonomiczny pilotaż dla bezzałogowych systemów, zaprojektowany z myślą o pracy w warunkach utraty sygnału GPS i zakłóceń wojny elektronicznej (duńska spółka Robotto), zintegrowane systemy obrony przed rojami dronów, platformy integrujące różne sensory oraz rozwiązania wspierające identyfikację obiektów w hałaśliwym otoczeniu (firmy ze Stanów Zjednoczonych: mara, Picogrid czy Wave Sciences).
Innowatorzy, którzy pracują w ramach krakowskiego programu akceleracyjnego, rozwijają rozwiązania odpowiadające na bardzo konkretne potrzeby – od zwiększania bezpieczeństwa operacji wojskowych i wsparcia żołnierzy na linii frontu po ochronę infrastruktury krytycznej. Naszą rolą jako opiekuna programu NATO DIANA w Polsce jest stworzenie im warunków do testowania tych technologii w praktyce, ich weryfikacji oraz przygotowania do dalszego rozwoju w ścisłej współpracy z partnerami międzynarodowymi i potencjalnymi użytkownikami - mówi Bartosz Józefowski, wicedyrektor działu parku technologicznego w Krakowskim Parku Technologicznym.
Choć akcelerator innowacji obronnych w ramach NATO DIANA uruchomił działalność w Polsce w tym roku, sam program działa już od kilku lat i z powodzeniem wspiera rozwój firm technologicznych z państw członkowskich Sojuszu. W poprzednich edycjach w akceleratorach realizowanych poza granicami naszego kraju uczestniczyły także polskie podmioty, które dziś skutecznie rozwijają i skalują swoje technologie w środowisku międzynarodowym.
Wśród polskich absolwentów NATO DIANA znajdują się m.in. IS-Wireless, Blue Armada Robotics czy Revobeam – twórcy inteligentnych anten do systemów komunikacji bezprzewodowej.
Startupy na froncie. Zbrojeniówka przechodzi głęboką rewolucję
Przez dekady konflikty zbrojne kojarzone były przede wszystkim z działaniami prowadzonymi na froncie – wykorzystaniem ciężkiego sprzętu, przewagą liczebną i kontrolą terytorium przeciwnika. Dziś przybierają one znacznie bardziej złożony charakter.
Współczesne działania wojenne toczą się równolegle w kilku wymiarach: fizycznym, cyfrowym i informacyjnym. Oprócz operacji prowadzonych na polu walki coraz większe znaczenie mają cyberataki, manipulacja danymi oraz wojna kognitywna, wpływające na sposób postrzegania rzeczywistości i nastroje panujące w społeczeństwie.
Wspólnym mianownikiem tych zmian jest technologia, która przenika wszystkie filary konfliktów nowej ery. W przestrzeni cyfrowej umożliwia m.in. tworzenie i dystrybucję fałszywych treści (tzw. fake newsów), a także prowadzenie kampanii dezinformacyjnych na niespotykaną wcześniej skalę. Z kolei na polu walki znajduje zastosowanie w automatyzacji działań oraz rozwoju systemów autonomicznych.
Na znaczeniu zyskują rozwiązania bazujące na systemach bezzałogowych, wykorzystywanych w przestrzeni powietrznej, lądowej i morskiej. Umożliwiają one realizację zadań rozpoznawczych, operacyjnych czy ochronnych w sposób elastyczny, często przy ograniczonym zaangażowaniu ludzi w miejscu prowadzenia działań.
Zmienia się przy tym rola człowieka w konflikcie zbrojnym – coraz częściej przesuwa się ona z poziomu bezpośredniego udziału w terenie do nadzoru, analizy danych i podejmowania decyzji. Technologie nie tylko wspierają operacje, ale w wielu przypadkach przejmują ich realizację, chroniąc zdrowie i życie ludzi, a także zwiększając skalę możliwych działań.
Więcej na Spider's Web:
- K-Crusher to polski łowca dronów. Będzie naszą ostatnią linią obrony
- Polacy stworzyli Salamandrę. Ten odrzutowy dron to "technologiczna bomba"
- Oto polski Wartownik. Prywatne drony stają się nowym okiem polskiej armii
- Powstał polski Shahed. Ten dron ma przytłoczyć wroga, nazwa jest urocza
- Polska Pirania zapolowała w głębinach. Ten dron to nowy strażnik naszego wybrzeża
Od przemysłu ciężkiego do zwinnych technologii
W takich warunkach kluczowe znaczenie ma tempo adaptacji innowacji technologicznych. Tradycyjny model rozwoju technologii obronnych, bazujący na wieloletnich programach i dużych kontraktach realizowanych przez ograniczoną liczbę firm, nie nadąża za zmianami na współczesnym polu walki.
Cykl od opracowania rozwiązania do jego wdrożenia bywa na tyle długi, że technologia w momencie implementacji nie odpowiada już w pełni aktualnym potrzebom wojska. Dodatkowo rosnące znaczenie asymetrii kosztów sprawia, że relatywnie tanie rozwiązania technologiczne mogą skutecznie neutralizować znacznie droższe systemy. To jeszcze bardziej zwiększa presję na skracanie cykli rozwoju i szybsze wdrażanie innowacji.
Rozwój innowacji dla obronności przyspiesza
W odpowiedzi na te wyzwania rozwija się bardziej zwinne podejście, oparte na szybkim prototypowaniu, testowaniu i iteracyjnym doskonaleniu rozwiązań. Jednym z przykładów nowego modelu rozwoju technologii obronnych jest program NATO DIANA (Defence Innovation Accelerator for the North Atlantic), który wspiera małe i średnie firmy technologiczne w opracowywaniu rozwiązań istotnych z punktu widzenia bezpieczeństwa i obronności.
W ramach programu powstała międzynarodowa sieć akceleratorów, działających w krajach członkowskich Sojuszu. Jednym z nich jest ośrodek w Polsce - FORT Kraków, prowadzony przez Krakowski Park Technologiczny i Akademię Górniczo-Hutniczą.
Uczestników polskiego ośrodka łączy koncentracja na rozwiązaniach z obszaru autonomii i systemów bezzałogowych, wykorzystywanych w przestrzeni powietrznej, lądowej i morskiej. Równolegle rozwijane są technologie wspierające analizę danych, integrację informacji z wielu źródeł czy przeciwdziałanie zagrożeniom w środowiskach zakłóconych.
Przykładem są rozwiązania umożliwiające autonomiczne działanie w warunkach pozbawionych sygnału GPS, które pozwalają systemom samodzielnie orientować się w terenie i reagować na zmieniające się warunki.
Opracowywane są także technologie przeciwdziałania dronom, zwiększające bezpieczeństwo operacji oraz ochronę infrastruktury krytycznej. Obok nich powstają narzędzia integrujące dane z wielu sensorów i umożliwiające ich analizę w czasie rzeczywistym, wspierające proces podejmowania decyzji w dynamicznym środowisku operacyjnym.
Brutalna weryfikacja w błocie i chmurze obliczeniowej
Kluczowym elementem procesu rozwoju technologii w ramach NATO DIANA jest możliwość ich testowania w warunkach zbliżonych do rzeczywistych. Program łączy akceleratory z siecią centrów testowych, które umożliwiają weryfikację rozwiązań w kontrolowanych środowiskach laboratoryjnych, jak i na poligonach oraz w strefach symulacyjnych umożliwiających testy w powietrzu i na ziemi.
W Polsce startupy uczestniczące w programie mogą korzystać z rozproszonej sieci siedmiu ośrodków testowych, obejmujących zarówno infrastrukturę wojskową, jak i cywilne zaplecze badawczo-rozwojowe. Podmioty takie jak Wojskowa Akademia Techniczna czy instytuty Sieci Badawczej Łukasiewicz umożliwiają testy systemów bezzałogowych i robotycznych w realistycznych scenariuszach operacyjnych, w tym w zróżnicowanym terenie i warunkach środowiskowych.
Z kolei centra takie jak CENAGIS czy Poznańskie Centrum Superkomputerowo-Sieciowe zapewniają zaplecze do pracy z danymi, sztuczną inteligencją oraz symulacjami, pozwalając na testowanie rozwiązań w środowiskach cyfrowych i hybrydowych.
Dzięki temu rozwijane technologie mogą być nie tylko projektowane, ale przede wszystkim sprawdzane w warunkach odpowiadających ich przyszłemu zastosowaniu. To pozwala szybciej identyfikować ograniczenia, wprowadzać ulepszenia i przygotowywać rozwiązania do realnego wykorzystania – zarówno w sektorze obronnym, jak i cywilnym.



















