REKLAMA

Google nie czeka na Apple'a. Gemini trafi na Maki szybciej niż nowa Siri

Decyzja Google'a o rozwoju natywnej aplikacji na komputery Mac pokazuje, że firma nie chce czekać na ruch Apple'a. Gemini na Makach ma działać jak ChatGPT i Claude, ale z większym dostępem do danych użytkownika.

Google tworzy aplikację Gemini na komputery Apple Mac
REKLAMA

Podczas gdy Apple dwoi się i troi by nie zawieść oczekiwań użytkowników i dowieźć Siri zgodnie z piątym harmonogramem premiery, Google przyspiesza własne działania i szykuje natywną aplikację Gemini na komputery Mac. Firma chce uniezależnić się od przeglądarki i wprowadzić swojego chatbota bezpośrednio do środowiska pracy użytkownika, na wzór rozwiązań oferowanych już przez OpenAI i Anthropic.

REKLAMA

Google pracuje nad aplikacją Gemini na komputery Mac

Jak donosi Bloomberg, projekt jest już w fazie prywatnych testów, a pierwsze wersje aplikacji trafiły już do uczestników zamkniętego programu beta. To wczesna kompilacja, która oferuje jedynie podstawowe funkcje znane z innych platform, ale pozwala Google zbierać opinie i przygotować produkt do szerszego debiutu. Google oficjalnie nie wypowiedział się na temat testów, ani planowanej daty premiery.

Do tej pory użytkownicy macOS mieli dostęp do Gemini wyłącznie przez przeglądarkę, co ograniczało jego użyteczność w bardziej zaawansowanych scenariuszach. Natywna aplikacja ma to zmienić, umożliwiając szybszy dostęp do narzędzia i lepszą integrację z systemem. Kluczową funkcją będzie bezpośrednie przesyłanie plików oraz sprawniejsze zarządzanie kontekstem pracy, co jest szczególnie istotne przy analizie dokumentów czy danych.

Google testuje również bardziej zaawansowane możliwości, takie jak generowanie obrazów, wideo czy muzyki, a także analizę informacji i tworzenie zestawień danych. To jednak dopiero początek. Największe znaczenie może mieć funkcja określana jako "Desktop Intelligence", która pozwoli Gemini korzystać z danych dostępnych na komputerze użytkownika - w tym z aplikacji systemowych czy nawet zawartości ekranu.

Pstryczek w nos dla Apple'a

Decyzja Google'a o rozwoju natywnej aplikacji na Maki to ból głowy dla Apple'a, który od lat próbuje nadać Siri nowoczesny, kontekstowy charakter, ale jest blokowany przez narzucone przez siebie ograniczenia. Apple przez długi czas rozwijał Siri w sposób zachowawczy, stawiając na prywatność i lokalne przetwarzanie danych. Takie podejście ograniczało jednak możliwości asystenta, który w starciu z asystentami ery ChataGPT wyraźnie odstaje pod względem płynności i rozumienia kontekstu.

Dopiero niedawno Apple zdecydował się na bardziej radykalny krok, sięgając po technologię Google'a do budowy nowej wersji Siri, który uczyni ją czymś więcej niż tylko asystentką głosową. Projekt o nazwie kodowej "Campo" ma przekształcić Siri w pełnoprawnego chatbota, zdolnego do analizy kontekstu, generowania treści i pracy na danych użytkownika. Na efekty tej współpracy trzeba jednak poczekać - zgodnie z zapowiedziami nowości mają pojawić się dopiero wraz z iOS 27 i macOS 27.

Google tymczasem nie zamierza czekać. Wprowadzenie Gemini jako natywnej aplikacji na komputery Mac to próba przejęcia inicjatywy i zbudowania bezpośredniej relacji z użytkownikami sprzętu Apple. W efekcie firma może zaoferować doświadczenie zbliżone do tego, które Apple dopiero planuje wdrożyć - i zrobić to wcześniej.

Więcej na temat Apple'a:

REKLAMA

Zdjęcie główne: Thaspol Sangsee / Shutterstock

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-20T06:45:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-19T20:05:54+01:00
Aktualizacja: 2026-03-19T19:34:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-19T17:34:51+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA