REKLAMA

Od tych maszyn zależy, gdzie zrobisz zakupy. Dlatego muszą się zmienić

Kłopoty przy butelkomatach można tłumaczyć chorobą wieku dziecięcego – ciągle przyzwyczajmy się do systemu kaucyjnego. Ale dlatego wszelkie pomyłki są szansą na poprawę.

przyszlosc systemu kaucyjnego
REKLAMA

31 proc. klientów pójdzie do innego sklepu, jeśli zobaczy niedziałający recyklomat – wynika z badań, na które powołuje się firma Tomra, producent butelkomatów. Jeśli rzeczywiście konsumenci postępują tak, jak mówią w ankietach, to wiele sieci ma duży problem.

W ostatnich tygodniach często słychać o głosach niezadowolonych klientów, którzy nie mogli z jakiegoś powodu oddać butelki czy puszki. Pojawiają się też pierwsze kolejki. Tego typu skargi mają być dowodem na to, że system kaucyjny nie funkcjonuje poprawnie, choć dziwnym trafem kolejki przy kasach samoobsługowych czy innych automatach wcale nie świadczą o tym, że dane rozwiązanie zawodzi.

REKLAMA

O problemach z butelkomatami w Opolu informuje portal nto.pl. W jednym maszyna nie przyjmowała opakowań, a gdy już wnętrze zostało opróżnione, to nie chciała drukować kuponów. Jak relacjonuje lokalny serwis, w innych sklepach było podobnie, a klienci na widok karteczki "nieczynne" wracali z opakowaniami do domów. Zupełnie niepotrzebnie, bo sklepy objęte obowiązkiem i te, które same zobowiązały się uczestniczyć w systemie kaucyjnym, muszą przyjąć butelki i puszki. Jeśli nie przy pomocy automatów, to przez pracowników.

Teoretycznie doświadczenia mieszkańców Opola nie są wyjątkiem. Z badania IBRiS dla "Rzeczpospolitej" wynika, że "ponad połowa obywateli źle ocenia funkcjonowanie mechanizmu zwrotu opakowań, a prawie połowa w ogóle w nim nie uczestniczy".

Resort klimatu twierdzi jednak, że system działa poprawnie, a negatywne oceny wynikają z nagłaśnianych rzadkich "przypadków problematycznych" – pisze serwis.

Odpowiedź resortu może wydawać się prostą wymówką, ale mam wrażenie, że coś w tym jest

Radykalne "nie i już" wypowiadają osoby, które uwierzyły w negatywną narrację bądź też celowo uwypuklają błędy czy awarie. W sieci natknąć można się przecież na filmiki pokazujące problemy systemu kaucyjnego, które tak naprawdę łatwo szybko rozwiązać, kontaktując się z pracownikiem.  

Można zrozumieć irytację osób, którzy muszą szukać pracownika, żeby oddać opakowania – nie zawsze tradycyjna kasa jest czynna, a manualna zbiórka zajmuje więcej czasu niż wrzucenie opakowań do maszyny. Szybko zapełniające się urządzenie albo takie, które zbyt wolno przyjmuje butelki i puszki, może być dla sieci sygnałem, że potrzebny jest dodatkowy sprzęt albo jego większy wariant.

Są już na rynku modele, które są w stanie przyjąć całe worki za jednym zamachem. W momencie, kiedy system kaucyjny się rozkręca, takie rozwiązania miałyby jednak pewną wadę. W końcu wciąż nie wszyscy wiedzą, co można oddać, a czego nie. Być może z czasem, kiedy już opakowania z kaucją będą dominować, a system zostanie rozszerzony o inne produkty, staną się bardziej powszechne.

Można więc powiedzieć, że jesteśmy królikami doświadczalnymi i na własnej skórze testujemy system kaucyjny. Był na to czas jesienią ubiegłego roku, ale wówczas zabrakło opakowań. Teraz ich liczba rośnie w gwałtownym tempie, więc testy są bardzo intensywne.

Z danych przekazanych PAP przez Krajowy System Kaucyjny Zwrotka wynika, że ok. 78 proc. opakowań kaucyjnych oddawanych jest przez automaty, a 22 proc. w ramach zbiórki ręcznej. Podobne statystyki płyną od innych operatorów.

- Widzimy, że część placówek, które początkowo rozpoczynały zbiórkę w modelu ręcznym, wraz ze wzrostem liczby opakowań rozważa przejście na system automatyczny – komentował Zygmunt Ochał.

Niedawno Netto informowało, że w ich sklepach działa 90 automatów, ale do końca roku liczba wzrośnie aż do ok. 600.

- Cały czas rozwijamy infrastrukturę i zwiększamy liczbę automatów dostępnych dla klientów. W ramach tego procesu testujemy różnych dostawców maszyn i na podstawie wyników podejmujemy decyzje na bieżąco. Taki sposób działania pozwala nam dokładnie sprawdzić i zweryfikować rynek, a także zdecydować, który partner jest optymalny i efektywny, co bezpośrednio przekłada się na doświadczenia klientów z systemem kaucyjnym w Netto Polska – komentował Jakub Linkowski, Kierownik Działu Wsparcia Operacji w Netto.

Te różnice widać

Niektóre sklepy, sieci czy np. stacje benzynowe mają automaty na zewnątrz, czynne są całą dobę. Czasami różni się ich rozmiar albo sposób rozliczania. W Ikei maszyny wypłacają kaucję bezpośrednio na konto po przyłożeniu karty płatniczej. Inne drukują kupony, które można wymienić na gotówkę przy kasie albo obniżyć rachunek za ich pomocą.

Liczba przyjętych opakowań, która stale rośnie niemal z tygodnia na tydzień, sprawia, że system kaucyjny się wdraża. Niektórzy powiedzą, że w bólach, inni, że nie ma się czego bać, a błędy i potknięcia się zdarzają.

Celowo i nieco prowokacyjnie porównuję butelkomaty do kas samoobsługowych, pokazując pewną niesprawiedliwość – jedne urządzenia mimo ogromnego wpływu na nas są akceptowane, a w przypadku drugich robi się aferę z każdej pomyłki. Zestawienie tych dwóch technologii ma jednak też inny walor.

Pokazuje, że sklepy dostosowują się do klientów. Można krytykować kasy samoobsługowe, ale widać też, że się zmieniają. Systemy rozpoznają układane przedmioty – w ten sposób sklepy zabezpieczają się przed oszustami, ale przy okazji mamy mniej klikania – wprowadzane są nowe udogodnienia. Np. nie zawsze musimy mieć przy sobie aplikację.

Zobaczmy też, jak zmieniają się sklepowe aplikacje. Oczywiście sklepy wykorzystują je w walce o naszą uwagę i portfele, ale chodzi też o to, aby zakupy były nieco wygodniejsze. Sieci zdają sobie sprawę, że jeżeli u konkurenta będzie nie tylko taniej, ale też atrakcyjniej i bardziej komfortowo, to tam klient się uda.

Mam wrażenie, że z butelkomatami będzie podobnie. Sklepy nie mogą pozwalać sobie na kolejki i problemy, bo inaczej konsumenci będą odbierać kaucję gdzieś indziej. A skoro tak, to tam wydadzą swoje pieniądze. Co za tym idzie, automaty będą musiały się zmieniać. Być może będą bardziej pojemne. Być może w niektórych sklepach właściciele zdecydują się wstawić modele z większą liczbą opcji wypłacania kaucji.

- Wspólnie z Kaucja.pl pracujemy nad wdrożeniem rozwiązania, które pozwoli bezpiecznie przyjmować butelki zwrotne w recyklomatach. To tylko kwestia czasu – zapowiedział Konrad Robak z firmy Tomra, podsumowując pierwsze miesiące z systemem kaucyjnym w Polsce.

To pokazuje gotowość do zmian i reagowania na potrzeby użytkowników. Dziś łatwo w system kaucyjny uderzać, a każde niepowodzenie uznawać za dramatyczną wpadkę przekreślającą ideę. Mam wrażenie, że kiedy kurz opadnie, to z czasem oddawanie opakowań będzie wygodniejsze i bardziej naturalne.

REKLAMA

Zdjęcie główne: FotoDax / Shutterstock.com

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-12T19:31:13+01:00
Aktualizacja: 2026-03-12T18:56:05+01:00
Aktualizacja: 2026-03-12T12:01:18+01:00
Aktualizacja: 2026-03-12T11:30:17+01:00
Aktualizacja: 2026-03-12T10:48:59+01:00
Aktualizacja: 2026-03-12T08:32:22+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA