Steam Deck niedostępny w Polsce. Co za bzdura, winne wielkie korpo
Mamy kolejną ofiarę wielkich zmian na rynku. Jest nim popularny Steam Deck. Przenośny komputer do grania stał się niedostępny w Polsce i na całym świecie.

W ostatnich miesiącach kupno sprzętu do grania stało się wyjątkowo kosztowne. Komputery do gier podrożały nawet kilkukrotnie ze względu na drogi RAM oraz dyski SSD. Laptopy i konsole największych graczy wciąż trzymają cenę, ale niebawem może się to zmienić. Steam mimo swojej pozycji również musi zrezygnować z mobilnego grania.
Steam Deck znika ze sklepu. Powodem droga pamięć
Producent Steam Decka na stronie internetowej urządzenia przyznaje, że sprzęt jest czasowo niedostępny w niektórych regionach. Braki są bezpośrednio związane z niedoborem pamięci operacyjnej i masowej. W efekcie czego w wybranych krajach wariant OLED wyposażony w 512 GB lub 1 TB pamięci. Całkowity brak dostępności można zauważyć np. w USA.
Jak to wygląda w Polsce? U nas jest nieco lepiej. Niedostępna jest tylko wersja 512 GB wyceniona na 2599 zł. Wersję z wyższą pamięcią 1 TB wciąż możemy kupić za 3099 zł. Nie kupimy też podstawowego Steam Decka z ekranem LCD i 256 GB pamięci SSD na dane, lecz ten wariant został wycofany ze sprzedaży jakiś czas temu.

Jeśli trend będzie kontynuowany i Valve zdecyduje się na wycofywanie produkcji urządzenia, możemy spodziewać się, że prędzej czy później sprzęt w ostatniej wersji także zniknie ze sprzedaży w Polsce. Być może to ostatnia szansa na kupno tego urządzenia.
Kryzys na rynku pamięci trwa dopiero od kilku miesięcy, a już zdążył zebrać ogromne żniwa. Eksperci powiązani z branżą modułów DRAM i NAND uważają, że sytuacja ma potrwać nawet kilka lat - wskazuje się nawet 2030 r. W tym czasie mniejsi producenci sprzętu niechętnie będą uzupełniać zapasy urządzeń wymagających mnóstwo drogiej pamięci. Jeśli chcieliby pozostać na rynku musieliby zdecydować się na podwyżki cen, co w przypadku sprzętów takich jak Steam Deck nie jest możliwe.
Czytaj też:
Steam Machine już wcześniej stał się ofiarą kryzysu
Pod koniec ubiegłego roku Valve zaprezentowało Steam Machine - miniaturowy komputer do gier działający na systemie Steam OS. Podczas premiery pominięto bardzo istotną kwestię ceny. Z niedawnych doniesień wynika, że sprzęt ma zostać mocno opóźniony.
Jeśli sprzęt trafi na rynek jeszcze w tym roku, będzie musiał kosztować znacznie więcej niż firma początkowo zakładała. Granie ponownie staje się drogim hobby. Niebawem wszystko może być drogie.







































