REKLAMA

Jestem panem życia i śmierci podczas epidemii zombie. Ależ jara mnie Quarantine Zone

Quarantine Zone: The Last Check to moje najnowsze odkrycie na Steam. Produkcja podchodzi do tematu epidemii zombie z arcyciekawej strony, z miejsca zyskując grono tandetnych naśladowców.

Kontrola w Quarantine Zone The Last Check
REKLAMA

Temat zombie w grach wideo został przemielony na 73 możliwe sposoby. Od prostych gier akcji, po emocjonalne dramaty, kończąc na przygodówkach z trudnymi wyborami do podjęcia. Jako wielki fan survival horrorów ogrywam niemal wszystko, co wali trupem. Jednak z tak świeżym pomysłem, jak Quarantine Zone, dawno się nie spotkałem.

REKLAMA

W Quarantine Zone: The Last Check zadanie gracza to stanie na bramce w bezpiecznym azylu podczas epidemii zombie.

Gdzieś pośród amerykańskiej aglomeracji znajduje się bezpieczna strefa. Otoczona wysokimi murami, z posterunkami, wieżami wartowników oraz masą żołnierzy. Placówka stanowi jeden z niewielu bastionów cywilizacji, zapewniając bezpieczeństwo cywilom. Aby wejść do środka, warunek jest jeden: nie możesz być zainfekowany wirusem zombie.

Tutaj pojawia się gracz, który w perspektywie pierwszej osoby dokonuje inspekcji każdego przybyłego. W asyście żołnierzy wykonuje oględziny cywili oraz ich dobytku. Następnie decyduje, gdzie musi udać się dana osoba: do bezpiecznego ośrodka, na tymczasową kwarantannę, albo… cóż, do uśmiercenia w ponurym namiocie tam dalej pod murem. Oczywiście cywile nie wiedzą, gdzie idą. Każdemu wydaje się, że został wpuszczony do oazy bezpieczeństwa. To konieczne kłamstwo, by zachować porządek.

Szkopuł tkwi w tym, że wirus w Quarantine Zone to złośliwa, cwana bestia. Cechuje się rozmaitymi symptomami i może się rozwijać w ciele gospodarza przez wiele dni. U jednej ofiary będzie się przejawiał wysoką gorączką. U innej podniesionym ciśnieniem. Jeszcze inne symptomy to przekrwione oczy, obumarła tkanka skórna czy nietypowe reakcje na stukanie młotkiem.

Na zewnątrz zombie, w środku bezcenne bezpieczeństwo gwarantowane lufami karabinów
Następny! W Quarantine Zone: The Last Check władza łatwo uderza do głowy

Dokonując inspekcji, gracz czuje się jak pan życia i śmierci. Władza absolutna, która absolutnie korumpuje.

Quarantine Zone: The Last Check zaczyna się niewinnie. Dostajemy podstawowe narzędzia do pomiaru ciśnienia, temperatury i reakcji cywila, podejmując łatwe decyzje. Nawet wysyłając ludzi do namiotu śmierci wiemy, że postępujemy słusznie, bo lada dzień i tak zamieniliby się w zombie. Z kolei bezpieczeństwo ośrodka i jego mieszkańców jest najważniejsze.

Z czasem sprawy zaczynają się komplikować. Moralnie. Postać gracza jest wprowadzana w kolejne kręgi wtajemniczenia, jeden gorszy od drugiego. Wojsko chętnie płaci za zdrowych cywili, siłą branych w kamasze. Naukowcy hojnie nagradzają za nietypowe przypadki (niekoniecznie z wirusem), którymi mogą się bawić w laboratorium. No i jest jeszcze kwestia dobytku kontrolowanych – cenna zawartość plecaka nie musi być zwracana, jeśli wysyłamy cywila na śmierć.

Ekonomia Quarantine Zone wywiera na graczu nieustanną presję, przez co coraz trudniej pozostawać na właściwej moralnie ścieżce. Musząc zadbać o energię, leki oraz żywność dla całego obozu, wysłanie osoby o niepewnych symptomach na śmierć, zamiast do kosztownej kwarantanny, zaczyna kusić. W końcu to tylko jedna osoba... A uratowałeś tak wiele. Temat większego dobra i wyższego celu wchodzi jak szczepionka na wirusa.

Same kontrole, chociaż powtarzalne, dają sporo frajdy. To zasługa nieustannego rozbudowywania rozgrywki.

W miarę poznawania wirusa zombie, dostajemy coraz szersze spektrum narzędzi do jego wykrywania. Wliczając w to nawet skanery prześwietlające ubrania (ale nie bieliznę!) oraz zestawy do szybkiego badania krwi. Dzięki nowym narzędziom rozgrywka pozostaje świeża, chociaż zawsze polega na dokładnych oględzinach cywili, jeden po drugim. Widać nawet kolejkę za murem. Przywołujemy kolejnych ludzi dedykowanym klawiszem, władczo jak lekarz na NFZ.

Apokalipsa zombie wymusza kompromisy. Ważne, że czyste
Jeśli chcemy, zawartość plecaka może być nasza. Ale nie powinniśmy chcieć

Twórcy Quarantine Zone: The Last Check urozmaicają ten proces na kilka sposobów. Czasem umiejętnie, czasem mniej. Najbardziej irytujące sekwencje to dla mnie nocne bronienie murów. Zamieniamy się wtedy w operatora drona, strzelając do fal nadciągających zombie. Nuuuda. Ciekawsza jest możliwość wcielenia w szalonego naukowca, eksperymentując na żywej tkance ocalałych. Każdemu jego horror.

Wisienką na torcie jest aspekt ekonomiczny, powiązany z rozbudową bazy. Rozbudowując struktury, jesteśmy w stanie pomieścić więcej ocalałych, przeprowadzać więcej badań oraz… cóż, realizować trudniejsze zamówienia dla wojska oraz innych możnych upadającego świata. Jak mówi nasz przełożony: albo będziesz wysyłał ludzi na front, albo sam tam trafisz.

Quarantine Zone: The Last Check to moje najlepiej wydane 72 zł na Steam w ostatnim czasie.

Zdaję sobie sprawę, że gra nie jest żadnym wizjonerskim odkryciem. Wcześniej motyw kontroli petentów - także z wykorzystywaniem pozycji siły - podejmowano na przykład w Papers, Please, które polecałem już wiele lat temu. Więc to nie tak, że za zachwycam się samym pomysłem na rozgrywkę, który ewoluował do rozmiarów całkiem rozbudowanej produkcji 3D.

To, co urzekło mnie w Quarantine Zone, to połączenie niszowego gameplayu z moim ukochanym klimatem survival horroru oraz apokalipsy zombie. Możliwość zajęcia się ocalałymi, zamiast strzelania do żywych trupów, jest niezwykle odświeżająca. Zawsze fascynował mnie wątek organizacji, struktur i ładu społecznego w trakcie epidemii zombie. The Last Check przyjemnie wypełnia tę pustkę.

REKLAMA

Do tego, jak za 79 zł, to naprawdę rozbudowana, dopracowana produkcja. Dlatego wracam do pilnowania bramy. Ciekawe co przyniesie dzisiejsza fala cywili.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-02-19T06:21:27+01:00
Aktualizacja: 2026-02-19T06:20:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-18T21:00:27+01:00
Aktualizacja: 2026-02-18T20:00:05+01:00
Aktualizacja: 2026-02-18T17:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-18T16:32:03+01:00
Aktualizacja: 2026-02-18T16:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-18T15:58:03+01:00
Aktualizacja: 2026-02-18T15:25:39+01:00
Aktualizacja: 2026-02-18T15:07:49+01:00
Aktualizacja: 2026-02-18T14:56:25+01:00
Aktualizacja: 2026-02-18T14:43:09+01:00
Aktualizacja: 2026-02-18T12:35:44+01:00
Aktualizacja: 2026-02-17T20:31:15+01:00
Aktualizacja: 2026-02-17T20:08:19+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA