REKLAMA

Mosty trafiły do wojska. Kontrakt robi wrażenie, także na prokuraturze

Mobilne mosty dla Abramsów, Daglezja MS-20, trafiły właśnie do wojska, ale wart setki mln zł kontrakt analizuje prokuratura. Czy przyszłość kontraktu jest zagrożona?

Daglezja wzmacnia armię, ale pojawiają się niewygodne pytania
REKLAMA

Pierwsze mosty towarzyszące MS-20 Daglezja z nowej dużej serii są już w polskich jednostkach, a kolejne egzemplarze właśnie schodzą z linii w gliwickim OBRUM. Umowa obejmuje łącznie 43 mosty i 30 symulatorów szkoleniowych za blisko 770 mln zł i ma znacząco poprawić mobilność wojsk lądowych. Jednocześnie ten sam kontrakt znalazł się w centrum zainteresowania prokuratury, która sprawdza, czy przy jego zawieraniu nie doszło do naruszenia przepisów.

REKLAMA

Daglezje jadą do wojska. Harmonogram jest napięty

Jesienią 2023 r. Agencja Uzbrojenia zawarła z konsorcjum Polskiej Grupy Zbrojeniowej i gliwickiego OBRUM umowę wykonawczą na dostawę 43 mostów towarzyszących MS-20 Daglezja-S. Wraz z pakietem logistycznym i szkoleniowym wartość zamówienia sięga około 767 mln zł.

Dostawy rozłożono na lata 2025-2028, ale pierwsze wozy mostowe trafiły do armii wcześniej, bo już w grudniu ubiegłego roku. Materiał TVP3 Katowice pokazuje, że produkcja w gliwickich zakładach wyraźnie przyspieszyła. OBRUM pracuje w nowej hali, zwiększył zatrudnienie do ponad 200 osób i jak deklaruje kierownictwo kończy kolejne partie Daglezji przeznaczone do wydania jednostkom.

Według przedstawicieli spółki cały pakiet mostów przewidzianych w pierwszym etapie ma zostać przekazany wojsku do końca 1 kwartału 2026 r. Oznacza to, że w najbliższych miesiącach do różnych brygad i pułków trafi łącznie kilkanaście nowych pojazdów tego typu, a w kolejnych latach flotę uzupełnią następne egzemplarze.

MS-20 Daglezja to mobilne przejście dla czołgów

MS-20 Daglezja to tzw. most towarzyszący, czyli specjalistyczny pojazd inżynieryjny, który jedzie razem z pododdziałem i pozwala mu szybko pokonywać rowy, rzeki i inne przeszkody terenowe. Konstrukcja opiera się na trzyosiowym ciągniku siodłowym Jelcz w układzie 6x6, naczepie mostowej i przęśle PM-20.

Przęsło można rozłożyć tak, by szerokość robocza wynosiła 4 m, co zapewnia komfortowy przejazd zarówno ciężkich czołgów, jak i szerokich pojazdów kołowych. Wypełnienie między głównymi dźwigarami umożliwia dodatkowo przejście żołnierzy pieszo. Jedna Daglezja potrafi zbudować przeprawę o długości ok. 20 m, czyli tyle, by pokonać typowy rów, kanał lub niewielką rzekę.

Nośność mostu została dobrana z myślą o najcięższym sprzęcie w arsenale. OBRUM chwali się, że dzięki wprowadzonym modyfikacjom zestaw pozwala przeprawić praktycznie wszystkie pojazdy wykorzystywane przez Wojsko Polskie, włącznie z czołgami M1A2 Abrams i innymi wozami o masie kilkudziesięciu ton.

Jednocześnie, pomimo masy własnej sięgającej około 50 ton, Daglezja na utwardzonej drodze jest w stanie przemieszczać się z prędkościami zbliżonymi do tych osiąganych przez komercyjne, 40-tonowe zestawy składające się z ciągnika siodłowego i naczepy. Może poruszać się z maksymalną prędkością wynoszącą 80 km/h. To ważne, bo w realnych działaniach liczy się nie tylko stabilna przeprawa, ale też tempo przemieszczenia całego zgrupowania wojsk.

Przeprawa w 10 minut, dwóch żołnierzy w załodze

Z perspektywy taktyki istotny jest czas rozstawienia mostu. Z informacji prezentowanych przez OBRUM wynika, że dobrze wyszkolona załoga jest w stanie przygotować przeprawę w około 10 min od zatrzymania pojazdu.

Zestaw wymaga jedynie dwóch żołnierzy: kierowcy i operatora układacza mostu. To właśnie od ich umiejętności zależy, czy cały proces przebiegnie płynnie. Systemy hydrauliczne, które odpowiadają za rozkładanie i składanie przęsła, muszą pracować w sposób ciągły i bez gwałtownych przerw. Właśnie dlatego przygotowanie kadry nie ogranicza się do krótkiego kursu z przycisków na pulpicie, ale obejmuje żmudne szkolenie z całej kolejności działań, zasad bezpieczeństwa i zachowania w trudnych warunkach terenowych.

Daglezja nie jest zresztą nowością samą w sobie. Pierwsze dwa egzemplarze serii wdrożeniowej trafiły do wojsk inżynieryjnych ponad dekadę temu, bo jeszcze w 2012 r. Od tego czasu system był rozwijany, testowany i modyfikowany, a w 2017 r. do jednostek dotarła pierwsza dziesiątka mostów z produkcji seryjnej. Część z nich (w zmienionej wersji) zamówiła również armia Wietnamu. Obecny kontrakt to jednak największa jak dotąd partia dla polskiej armii, a przy okazji impuls do odświeżenia całej rodziny systemów przeprawowych opracowanych na bazie Daglezji.

Setki etapów bez wychodzenia z klasy

Nowa umowa obejmuje nie tylko same wozy mostowe, lecz także 30 symulatorów, które mają odciążyć sprzęt liniowy i ułatwić szkolenie operatorów. Z punktu widzenia wojska to ważny element pakietu: most jest urządzeniem złożonym, a każda pomyłka podczas rozstawiania przęsła może skończyć się uszkodzeniem sprzętu lub zagrożeniem dla załogi.

Jak tłumaczą przedstawiciele OBRUM, podczas kursu żołnierz musi w krótkim czasie opanować kilkaset kolejnych kroków – od przygotowania stanowiska i sprawdzenia podłoża po poprawne złożenie mostu po zakończeniu przeprawy. Symulator pozwala przećwiczyć te procedury w warunkach wirtualnych, z możliwością wielokrotnego powtarzania błędnych manewrów, bez zużywania hydrauliki czy ryzyka przewrócenia przęsła.

Tego typu urządzenia szkoleniowe są dziś standardem w nowoczesnych armiach – pojawiają się przy czołgach, bojowych wozach piechoty czy zestawach przeciwlotniczych. W przypadku Daglezji symulatory mają pomóc nie tylko w szkoleniu nowych załóg, ale też w utrzymaniu wysokiej sprawności już wyszkolonych operatorów, którzy nie zawsze mają możliwość regularnej pracy na realnym moście.

Kontrakt za setki mln zł pod lupą prokuratury

Równolegle z fizycznymi dostawami do jednostek, umowa na Daglezje trafiła w centrum zainteresowania śledczych. Jak wynika z informacji ujawnionych w podcaście W związku ze śledztwem, 8. Wydział do Spraw Wojskowych Prokuratury Okręgowej w Warszawie prowadzi postępowanie sprawdzające dotyczące kilku kontraktów Agencji Uzbrojenia, w tym właśnie październikowej umowy z 2023 r. na mosty MS-20 na podwoziu samochodowym.

Prokuratura bada, czy przy procedurach przetargowych i podpisywaniu kontraktu nie doszło do przekroczenia uprawnień, niedopełnienia obowiązków służbowych czy wyrządzenia znacznej szkody majątkowej. Postępowanie prowadzone jest w kierunku art. 296 par. 1 kodeksu karnego, który dotyczy działania na szkodę podmiotu, w imieniu którego działa urzędnik lub menedżer, i przewiduje kary od kilku miesięcy do kilku lat pozbawienia wolności.

Sprawa zaczęła się od anonimowego zawiadomienia, które w październiku ubiegłego roku trafiło do Centralnego Biura Antykorupcyjnego. Po wstępnych czynnościach CBA przekazało materiały do Prokuratury Okręgowej w Warszawie. Rzecznik tej jednostki potwierdził, że trwa analiza dokumentów i przetargów związanych z Daglezją, choć na obecnym etapie mowa jest formalnie o postępowaniu sprawdzającym, a więc wstępnej fazie działań.

Według medialnych ustaleń w zawiadomieniu pojawiają się również wątki dotyczące nowszych umów Agencji Uzbrojenia z lat 2024-2025. Oficjalnie śledczy koncentrują się jednak na kontrakcie mostowym z 2023 r. Dopiero po przejrzeniu dokumentacji, zebraniu opinii biegłych i ewentualnych przesłuchaniach świadków prokuratura podejmie decyzję, czy wszcząć pełne śledztwo i przedstawić komukolwiek zarzuty.

Wojsko czeka na mosty, śledczy na wnioski z analizy

Na razie nie ma informacji o zawieszeniu realizacji umowy ani o zmianach w harmonogramie dostaw. Z perspektywy armii Daglezje są jednym z kluczowych elementów zwiększania mobilności wojsk lądowych – szczególnie w kontekście wzmacniania wschodniej flanki i ćwiczeń, w których uczestniczą najcięższe wozy sojusznicze.

Przeczytaj także:

Na jednej szali leży więc bardzo konkretny sprzęt, który już dziś zwiększa zdolność polskich żołnierzy do szybkiego pokonywania przeszkód terenowych. Na drugiej są pytania prokuratorów o to, czy wszystkie decyzje przy zawieraniu umowy były podejmowane w granicach prawa i z należytą dbałością o pieniądze podatników. Ostateczne wnioski poznamy dopiero po zakończeniu postępowania.

REKLAMA

*Źródło zdjęcia wprowadzającego: PGZ, OBRUM

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-02-08T16:20:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-08T16:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-08T08:30:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-08T08:15:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-08T08:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-08T07:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-07T16:50:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-07T16:40:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-07T16:30:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-07T16:20:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-07T16:10:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-07T16:00:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-07T12:50:29+01:00
Aktualizacja: 2026-02-07T07:20:00+01:00
Aktualizacja: 2026-02-06T22:08:18+01:00
Aktualizacja: 2026-02-06T21:13:57+01:00
Aktualizacja: 2026-02-06T20:34:51+01:00
Aktualizacja: 2026-02-06T19:04:24+01:00
Aktualizacja: 2026-02-06T17:32:32+01:00
Aktualizacja: 2026-02-06T14:11:30+01:00
Aktualizacja: 2026-02-06T13:48:40+01:00
Aktualizacja: 2026-02-06T13:19:46+01:00
Aktualizacja: 2026-02-06T12:15:11+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA