Jak karmić AI bez rujnowania planety? Big tech ma plan
Microsoft ogłasza kluczową aktualizację swojej strategii energetycznej. Firma w końcu odniosła się do zagrożeń dla środowiska, jakie rodzi promowana przez nią technologia.

Microsoft ogłosił właśnie, że osiągnął jeden z najważniejszych z wyznaczonych przez siebie celów w swojej historii: od 2025 r. firma w pełni pokrywa globalne zużycie energii elektrycznej zakupami energii odnawialnej. To efekt ponad dekady inwestycji, setek kontraktów i współpracy z dziesiątkami dostawców energii na całym świecie. W praktyce oznacza to, że każdy wat zużywany przez centra danych Microsoftu - a te rosną w tempie, którego nie widzieliśmy nigdy wcześniej - jest równoważony energią z nowych projektów odnawialnych.
Firma podkreśla, że nie chodzi o kupowanie tanich certyfikatów z rynku, lecz o realne inwestycje w nowe moce wiatrowe, słoneczne i wodne. Jak czytamy w dokumentach: „ponad 90% energii odnawialnej użytej do osiągnięcia celu pochodzi z długoterminowych kontraktów PPA”, czyli umów, które umożliwiają budowę nowych elektrowni. Microsoft wykorzystuje je na skalę, której nie ma nikt inny w branży technologicznej.
Czytaj też:
40 gigawatów czystej energii - i to dopiero początek
Od 2013 r. Microsoft podpisał umowy na 40 GW nowych mocy odnawialnych w 26 krajach. To ilość energii, która mogłaby zasilić około 10 mln gospodarstw domowych. Z tego 19 GW już działa, a pozostałe projekty mają wejść do sieci w ciągu najbliższych pięciu lat. Firma szacuje, że dzięki tym inwestycjom zredukowała swoje raportowane emisje Scope 2 o 25 mln ton CO₂ w latach 2020-2025 - i to wyłącznie dzięki przejściu na czystą energię.
Bez energii nie ma AI
Modele generatywne wymagają gigantycznych mocy obliczeniowych. A te z kolei potrzebują stabilnych, przewidywalnych i niskoemisyjnych źródeł energii. Microsoft twierdzi, że jego celem jest „zbudowanie zrównoważonego, niezawodnego i skalowalnego systemu energetycznego, który umożliwi rozwój infrastruktury cyfrowej i AI”.
Dlatego firma inwestuje nie tylko w wiatr i słońce, ale także w technologie przyszłości: energetykę jądrową, fuzję, magazyny energii, modernizację sieci i narzędzia AI do zarządzania systemami energetycznymi. Przykładem jest partnerstwo z Helion, które ma doprowadzić do uruchomienia 50‑megawatowego reaktora fuzyjnego w stanie Waszyngton.
Sześć projektów, które pokazują, jak wygląda ta strategia w praktyce

W Eldorado w stanie Illinois powstała farma słoneczna, pod której panelami rośnie Kernza - zboże o głębokich korzeniach, poprawiające jakość gleby i magazynujące węgiel. Projekt Sol Systems obejmuje 500 MW nowych mocy i 50 mln dol. W Zachodniej Wirginii Brookfield modernizuje elektrownię wodną Hawk’s Nest, która działa od prawie 100 lat. Dzięki umowie z Microsoftem po raz pierwszy w historii zacznie zasilać lokalną sieć. To część większego kontraktu na 10,5 GW mocy.
W Brazylii działa farma wiatrowa Cajuina, obsługiwana w całości przez kobiety. Auren Energia inwestuje tam w drogi, dostęp do wody i lokalne szkoły, a projekt zasila krajową sieć, z której korzystają również centra danych Microsoftu. W Australii powstała farma słoneczna Walla Walla, gdzie lokalna organizacja charytatywna przerobiła drewniane palety po panelach na zabawki sprzedawane na cele społeczne. Projekt zasili 90 tys. domów w Nowej Południowej Walii.

We Francji ENGIE przeprowadziło repowering farmy wiatrowej w Fitou - wymieniono turbiny po 22 latach pracy, podwajając moc bez zajmowania nowej ziemi. Nowe systemy automatycznie zwalniają turbiny, gdy wykryją ptaki. W Stanach Zjednoczonych EDP Renewables rozwija projekty w Teksasie, Illinois i Ohio, które dostarczą 675 MW nowych mocy i zapewnią dziesiątki milionów dolarów dla lokalnych społeczności oraz właścicieli ziemi.
Co dalej? Strategia „wszystkiego naraz”

Microsoft podkreśla, że sama energia odnawialna nie wystarczy, by sprostać rosnącemu zapotrzebowaniu. Firma stawia na szeroki miks technologii: od OZE, przez energetykę jądrową, po technologie wychwytywania CO₂ i narzędzia AI do zarządzania sieciami. To podejście ma umożliwić rozwój infrastruktury AI bez zwiększania presji na środowisko i systemy energetyczne.
W praktyce oznacza to, że energetyka staje się jednym z kluczowych pól innowacji technologicznej. Microsoft już zaczął, ale nie jest w tym jedyny. Amazon i Google również aktywnie polują na odnawialne źródła energii bo wiedzą doskonale, że dalszy rozwój AI tego wymaga - a „brudna” energia staje się zbyt kosztowna. Czy kiedyś otrzymamy fakturę za prąd z logiem Microsoftu?
Nie jest to już tak abstrakcyjna wizja. Na szczęście - za sprawą zarówno regulacji krajowych i międzynarodowych jak i samej polityki korporacyjnej Microsoftu - przynajmniej prawdopodobnie będzie to zielona energia.






































