Rewolucja w laptopach. Na tym będziesz grać
Nvidia N1X robi furorę w przeciekach. Tak mogą wyglądać pierwsze gamingowe laptopy z ARM64.

Przez lata powtarzaliśmy, że laptopy z ARM64 to przyszłość. I choć ta przyszłość długo pozostawała w sferze obietnic, to wygląda na to, że właśnie zaczyna materializować się na naszych oczach. Nvidia - firma, która przez dwie dekady definiowała rynek GPU - przygotowuje własny procesor ARM64 dla Windows. I nie jest to skromny eksperyment, lecz pełnoprawna ofensywa: seria N1/N1X.
Jeśli przecieki się potwierdzą, to pierwsze laptopy z N1X trafią na rynek już w pierwszej połowie roku. A to oznacza jedno: po raz pierwszy w historii dostaniemy gamingowe maszyny z Windows on ARM, które nie będą ciekawostką, lecz realną alternatywą dla Intela, AMD i Qualcomma.
Czytaj też:
Specyfikacja, która wygląda jak żywcem wyjęta z małego superkomputera
Zacznijmy od tego, co w N1X najbardziej elektryzuje - konfiguracji CPU i GPU. Nvidia nie zamierza bawić się w półśrodki. Chip ma oferować:
- 10 rdzeni Cortex-X925 (rdzenie wydajnościowe),
- 10 rdzeni Cortex-A725 (rdzenie efektywnościowe).
20 rdzeni w laptopie gamingowym? Jeszcze jak! A do tego GPU, które powinno oferować wydajność podobną do mobilnego GeForce RTX 5070. Tak przynajmniej sugeruje specyfikacja N1X:
- 48 SM,
- 6144 rdzenie CUDA,
- architektura Blackwell,
- TDP całego SoC: 120 W.
To dokładnie tyle samo rdzeni CUDA, ile ma desktopowy RTX 5070. Oczywiście taktowanie jest niższe (ok. 1,05 GHz vs 2,3-2,5 GHz w desktopie), ale i tak mówimy o potężnej mocy jak na zintegrowany układ graficzny.
W Geekbenchu OpenCL N1X osiąga ~46 tys. punktów. To wynik wyższy niż jakiekolwiek iGPU Intela, AMD czy Apple i zbliżony do desktopowych układów pokroju RTX 2050-2070.

Cztery lata prac i drugi poważny konkurent Apple’a na ARM64
Plotki o procesorze ARM64 od Nvidii krążyły od 2023 r. Początkowo brzmiało to jak życzeniowe myślenie - w końcu Nvidia próbowała już wejść w CPU (Tegra), ale bez spektakularnych sukcesów. Jednak w ubiegłym roku pojawiły się pierwsze twarde dowody: wyniki Geekbencha, dokumenty partnerów OEM, raporty DigiTimes.
Wszystko wskazuje na to, że projekt dojrzewał długo i w ciszy. Nvidia nie chce powtórzyć błędów Qualcomma, który przez lata obiecywał rewolucję ARM, ale dostarczał układy, które były szybkie… tylko w prezentacjach. Dopiero Snapdragon X okazał się przebojem - choć trzeba przyznać ogromnym. Na tyle dużym, że sam się na niego przesiadłem, będąc niezmiennie zachwyconym użytkownikiem. Snapdragon X Elite, choć radzi sobie z grami wideo, zdecydowanie jednak nie jest przeznaczony dla gamingowych maszyn.
Lenovo już szykuje laptopy. I to nie byle jakie
Najciekawsze przecieki pochodzą z dokumentów Lenovo. Wynika z nich, że N1X trafi nie do niszowych ultrabooków, lecz właśnie do pełnoprawnych maszyn gamingowych i premium.
Modele z N1X:
- Lenovo Legion 7 15N1X11 - gamingowy sztandarowiec,
- Yoga Pro 7 15N1X11 - mocny laptop premium,
- Yoga 9 2‑in‑1 16N1X11 - konwertowalny model z najwyższej półki.
Modele z tańszym wariantem N1V:
- Ideapad Slim 5 14N1V11 / 16N1V11,
- Yoga Pro 7 15N1V11.
Wygląda na to, że NVIDIA planuje dwie linie:
- N1X - dla graczy i profesjonalistów,
- N1V - dla mainstreamu i lekkich laptopów.
To dokładnie ta sama strategia, którą stosuje Apple (M3 / M3 Pro / M3 Max) i Qualcomm (Snapdragon X / X Plus / X Elite), tylko w wersji zielonej.
Windows 11 na ARM64 wreszcie nadaje się do grania
Przez lata największym problemem Windows on ARM była emulacja x64. Gry działały, ale często jakoś. Teraz sytuacja zmieniła się diametralnie. Microsoft wprowadził nową warstwę emulacyjną Prism, dodał obsługę instrukcji AVX i AVX2 (kluczowych dla wielu silników gier), usprawnił kompilację JIT i cache’owanie kodu i włączył pełną obsługę Xboxa na ARM64.
Efekt? 85 proc. gier z Xbox Game Pass dla PC działa na ARM64, wiele tytułów działa niemal identycznie jak na x64, a emulacja przestała być wąskim gardłem - teraz ograniczeniem jest tylko moc GPU.
AMD Strix Halo ma mocniejsze iGPU, ale jest bardziej prądożerny. Snapdragon X Elite ma świetne CPU, ale GPU Adreno nadal odstaje od Nvidii. N1X może więc stać się złotym środkiem - układem, który nie bije rekordów, ale oferuje najlepszy balans.
MediaTek + Nvidia + TSMC 3 nm. Trio, które może zmienić rynek
Warto podkreślić, że Nvidia nie robi tego sama. Partnerem projektu jest MediaTek, który od lat produkuje jedne z najbardziej efektywnych energetycznie procesorów ARM na świecie. Nvidia tym samym wchodzi na teren, który przez lata należał wyłącznie do Apple’a. Qualcomm próbuje, AMD próbuje, ale to Nvidia ma niezwykle ważny atut: markę, która dla graczy jest synonimem GPU.
Co wydaje się oczywiste na tym etapie: przestrzegam przed nadmiernym entuzjazmem czy myśleniem życzeniowym do czasu pojawienia się laptopów w sprzedaży i ich pierwszych testów. Zanim Qualcomm zachwycił mnie swoim Snapdragonem X, rozczarował mnie i resztę klientów niejednokrotnie serią kiepskich układów Snapdragon 8cx. N1X może okazać się podobnym kapiszonem i prawdopodobnie póki co Snapdragon, Ryzen czy nawet Intel Core mogą nadal być bezpieczniejszymi zakupami przy okazji nowego komputera.
Nvidia to jednak niekwestionowana potęga - nawet jeśli pierwsza generacja będzie bardziej eksperymentem niż faktycznie wartym zakupu produktem, to i tak będzie to eksperyment arcyciekawy. A druga i trzecia generacja niemal z całą pewnością będą spędzać sen z powiek konkurencji. Przynajmniej tego sobie i wam życzę.






































