Mój laptop właśnie stał się Xboxem. Twój może też
Platforma Xbox już działa na procesorach ARM64. Microsoft otwiera Windowsa 11 na mobilną przyszłość gier.

Microsoft oficjalnie udostępnił aplikację Xbox na wszystkich laptopach i urządzeniach przenośnych z procesorami ARM64 działającymi pod kontrolą Windowsa 11. Do tej pory Xbox na laptopach z Snapdragonem pozwalał wyłącznie na streaming gier z Xbox Cloud Streaming. Od teraz pozwala też na tradycyjną instalację gier. Tyle że… jakich gier? Czy Xbox na Snapdragonie ma coś oprócz Pasjansa?
85 proc. Game Pass działa natywnie na ARM64
Najważniejsza liczba, którą Microsoft powtarza jak mantrę, to 85 proc. Tyle gier z katalogu Game Pass działa dziś na procesorach ARM64 w Windowsie 11. Nie przez streaming. Po prostu: instalujesz i grasz.
Czytaj też:
To oznacza, że posiadacze laptopów takich jak Galaxy Book 4 Edge, Galaxy Book S, Surface Laptop 7 czy nadchodzących modeli z Snapdragonem X2 Plus / Elite / Elite Extreme mogą pobierać gry lokalnie - dokładnie tak, jak użytkownicy klasycznych maszyn x64.

Jak sprawić, by kod pisany dla Intela i AMD działał na zupełnie innej architekturze?
Odpowiedzią jest Prism, emulator x86/x64 rozwijany przez Microsoft od kilku lat. Nie tak dawno temu był to projekt obiecujący, ale ograniczony. Wszystko zmieniły dopiero aktualizacje Windows 11 24H2 i 25H2, które wprowadziły obsługę instrukcji AVX i AVX2.
Silniki takie jak Unreal Engine czy Unity od lat zakładają obecność AVX/AVX2. Bez nich gra nawet się nie uruchomi. Procesory ARM64 nie obsługują tych rozszerzeń sprzętowo, więc jedyną drogą była emulacja.
I ta emulacja - ku zaskoczeniu wielu - działa zaskakująco dobrze.
Większość gier ze Steama uruchamia się bez problemu, wydajność zależy od tytułu, ale w wielu przypadkach jest zaskakująco stabilna. Niektórzy twierdzą, że Windows 11 na ARM64 radzi sobie lepiej niż linuksowe dystrybucje dla handheldów, takie jak Bazzite, zwłaszcza przy niskim poborze energii (15-30 W).
To nie jest jeszcze poziom natywnego x64, ale to już nie eksperyment. To platforma, na której można grać.
Największa bariera: anti‑cheat. I wreszcie została przełamana
Przez lata największym problemem Windowsa na ARM64 nie była wydajność, lecz… systemy antycheatowe.

Rozwiązania takie jak Easy Anti-Cheat (EAC) czy Riot Vanguard działają na poziomie kernela i są głęboko związane z architekturą x64. Emulator Prism nie był w stanie ich obsłużyć - a to oznaczało, że setki gier multiplayer po prostu odmawiały startu.
Przełom nastąpił w sierpniu ubiegłego roku, gdy Epic Games ogłosiło pełną obsługę EAC dla ARM64. EAC chroni m.in. Fortnite’a, Apex Legends, Gears of War i dziesiątki innych tytułów z trybami sieciowymi.
Windows Performance Fit - koniec zgadywania, czy gra pójdzie
Microsoft dorzucił jeszcze jedną funkcję, która może okazać się kluczowa dla popularyzacji ARM64: Windows Performance Fit. To inteligentny system oceny kompatybilności, który analizuje specyfikację urządzenia, porównuje ją z bazą danych testów i informuje użytkownika, czy dana gra będzie działać płynnie.
Brzmi banalnie, ale to ogromna zmiana. Zamiast pobierać 100 GB by odkryć, że gra działa w 15 FPS-ach użytkownik dostaje jasną informację: to zadziała albo lepiej użyj streamingu.
85 proc. to świetny wynik, ale nie pełna kompatybilność
Oczywiście nie wszystko działa idealnie. 15 proc. katalogu Game Pass nadal wymaga streamingu przez Xbox Cloud Gaming. Dotyczy to głównie najnowszych, najbardziej wymagających tytułów oraz gier z nietypowymi zabezpieczeniami.
Dla wielu graczy to nie problem - szczególnie jeśli grają w indie, starsze AAA lub tytuły single-player. Ale dla osób oczekujących pełnej kompatybilności lokalnej to wciąż bariera.
Microsoft zapewnia jednak, że lista obsługiwanych gier będzie rosła z miesiąca na miesiąc.







































