Nowe MacBooki jeszcze w tym miesiącu. Lepiej ich nie kupuj
Apple ma w planach wprowadzić nową generację potężnych laptopów. MacBooki Pro z ulepszonymi układami trafią na rynek jeszcze w tym miesiącu.

W październiku 2025 r. firma wprowadziła najtańszego MacBooka Pro wyposażonego w podstawowy procesor M5. Na bardziej zaawansowane warianty M5 Pro i M5 Max firma kazała nam poczekać trochę dłużej. Czekanie jednak powoli dobiega końca.
MacBook Pro M5 Pro i M5 Max jeszcze w styczniu
Z najnowszego doniesienia wynika, że Apple pokaże nowe laptopy MacBooki Pro z procesorami M5 Pro i M5 Max już 28 stycznia 2026 r. Najprawdopodobniej w tym samym czasie wprowadzi też urządzenia do regularnej sprzedaży. Tak się składa, że w tym dniu również ma zostać wprowadzony nowy pakiet usług dla twórców kosztujący 49,99 zł/mies.
Jeśli jednak oczekujecie rewolucji, mam dla was złą informację. Laptopy zaoferują niemalże taką samą specyfikację jak w ubiegłym roku. Największym ulepszeniem względem poprzedników wyposażonych w czipy M4 Pro oraz M4 Max będzie wyższa wydajność wynikająca z zastosowania nowych, nieco ulepszonych układów.
Wcześniejsze informacje sugerują, że nowa generacja czipów M5 Pro i M5 Max powinna przynieść typowy wzrost wydajności na poziomie od ok. 15 do 25 proc. w porównaniu z procesorami z rodziny M4. Natomiast nie przewidujemy żadnych innych większych zmian. Wygląd urządzeń i obudowa powinna pozostać taka sama jak wcześniej.
Podobnie będzie w przypadku wyświetlacza: Apple wciąż będzie stosować 14- i 16-calowe panele LCD z podświetleniem mini LED o jasności szczytowej do 1600 nitów.
Dlaczego zakładamy, że Apple tym razem nie szykuje zmian? Ponieważ w bardziej podstawowym MacBooku Pro ze zwykłym procesorem M5 wymieniono tylko czip. Producent jednak wykonał inną zaskakującą zmianę: usunął zasilacz sieciowy z zestawu sprzedażowego laptopa.
Jednocześnie oczekuje się, że MacBook Air z procesorem M5 pojawi się w marcu 2026 r.
Czytaj też:
Rewolucja w MacBookach dopiero za rok. Ja bym pominął
MacBooki Pro z procesorami M5 Pro i M5 Max będą potężne, ale prawda jest taka, że posiadacze starszych generacji: M2 Pro, M3 Pro czy M4 Pro nie powinni myśleć o zmianie maszyny. Rewolucja nadejdzie dopiero w następnym roku wraz z MacBookami Pro z czipami M6. Mówi się, że Apple zastosuje w nich ekrany OLED.
Będzie to pierwsze podejście Apple’a do laptopów z ekranami tego typu. Dotychczas technologia ta była dostępna tylko w iPhone’ach, a od niedawna w iPadach Pro z M4. Oczekuje się również, że Apple zmieni nieco wygląd obudowy nadchodzącego laptopa. Dlatego jeśli macie działający komputer polecałbym pominąć serię M5 i skupić się na przyszłorocznych M6.







































