REKLAMA

Zamiast wciskać coś na małym ekranie, będziesz rozmawiać z zegarkiem. Ta nowość jest świetna

Amazfit właśnie pokazał na MWC w Barcelonie jak będzie wyglądać przyszłość naszych zegarków.

27.02.2024 06.18
Zamiast wciskać coś na małym ekranie, będziesz rozmawiać z zegarkiem. Ta nowość jest świetna
REKLAMA

Amazfit to jedna z najciekawszych firm, którą można znaleźć na rynku urządzeń ubieralnych. Nie jest pierwszym wyborem laików, bo oni kierują się głównie marką i tym, żeby ich smartwatch pasował do telefonu. Za to wybierają go ludzie świadomi tego, czego potrzebują.

REKLAMA

Na ubiegłorocznych targach IFA w Berlinie firma pokazał swój model Balance, którym miała zwrócić uwagę na to, że można rozwijać funkcje dotyczące zdrowia fizycznego w nieskończoność, ale nie można zapomnieć o zdrowiu psychicznym.

Razem z nim zadebiutował Trener Zepp, czyli aplikacja producenta, która oprócz standardowych funkcji miała umożliwić komunikację z wirtualnym trenerem, który na podstawie algorytmów sztucznej inteligencji oraz naszych odczyt zdrowotnych będzie w stanie dobrać najlepsze plany treningowe, a także udzielać wskazówek jak poprawić wydolność, ale również takich dotyczących zdrowego trybu życia.

I nie mówię tylko o prostych komendach, w stylu połóż się w końcu spać, bo to potrafi każdy smartwatch, ale o rozbudowanych analizach, które pokazują jak wyglądał nasz sen i odpoczynek i dlaczego dzisiaj trzeba położyć się trochę wcześniej. To naprawdę zdaje egzamin, ale teraz producent poszedł o krok dalej.

Więcej o produktach Amazfit przeczytacie w:

IDŹ DO SKLEPU
MediaExpert
Amazfit Cheetah Pro

Amazfit postanowił zatrudnić generatywną sztuczną inteligencję

Producent ogłosił wprowadzenie nowego systemu operacyjnego Zepp OS 3.5 z rozwiązaniem, które nazywa Zepp Flow. Wykorzystuje on duże modele językowe oraz w pełni zintegrowany interfejs językowy do zupełnie nowej interakcji z użytkownikami.

A po polsku? Zepp Flow umożliwia obsługę zegarka za pomocą głosu, ale bez konieczności posługiwania się konkretnymi zwrotami. Użytkownik będzie mógł powiedzieć - wycisz powiadomienia na godzinę i zegarek to zrobi, ale może powiedzieć bądź cicho przez godzinę i osiągnie ten sam efekt. Asystent ma rozpoznawać intencje użytkownika, a nie czekać na z góry przewidzianą komendę.

Brzmi skomplikowanie, ale producent dostarczył kilka przykładowych zwrotów, np. idę spać, nie chcę powiadomień albo - jakie jest moje tętno. Zepp Flow ma wspierać naturalną mowę. Dzięki temu będzie możliwa obsługa smartwatchy bez dotykania ekranu.

A to dopiero początek, bo generatywna sztuczna inteligencja ma w przyszłości przenieść korzystanie ze smartwatcha na wyższy poziom. Użytkownik ma dostawac powiadomienia - np. zatrzymaj trening, odpocznij. Dlaczego? - zapyta, a smartwatch odpowie, że przekroczył tętno maksymalne i że na podstawie odczytów wynika, że dalszy trening pod takim obciążeniem stanowi zagrożenie dla zdrowia.

Od lutego aktualizacja systemu obejmie smartwatche z serii Balance, a serie Cheetah, Falcon i T-Rex Ultra otrzymają aktualizację pod koniec maja tego roku.

REKLAMA

PS: ktoś powie - ale dlaczego mam gadać do zegarka? Wtedy wiem, że rozmawiam z człowiekiem, który nigdy nie widział Power Rangers, więc nie wie, co w życiu dobre. Mam nadzieję, że asystenta będzie można spersonalizować, żeby móc do niego mówić Zordon.

IDŹ DO SKLEPU
MediaExpert
Amazfit Balance to świetny wybór
REKLAMA
Najnowsze
Zobacz komentarze
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA