Skąd bank wie, że ja to ja, kiedy biorę kredyt online? Pytamy eksperta

Lokowanie produktu: Totalmoney.pl

Dawniej nowością było zakładanie konta bankowego bez wychodzenia z domu. Dzisiaj za pośrednictwem Internetu możemy nawet wziąć kredyt albo pożyczkę, a cały proces trwa zaledwie kilka minut. Rozwiązanie jest tak szybkie i wygodne, że część klientów zadaje sobie słuszne pytanie: okej, ale skąd właściwie bank wie, że ja to ja? Odpowiedzi poszukaliśmy u eksperta.

Totalmoney

Sektor finansowy to jeden z tych obszarów, które na przestrzeni kilku lat zmieniły się w sposób radykalny. Dzisiaj każdy może korzystać z narzędzi, które jeszcze dekadę temu wydawały się poza zasięgiem śmiertelników. Przesyłamy sobie pieniądze znając wyłącznie numery komórkowe. Zapominamy o plastikowych kartach, płacąc smartfonami i zegarkami. Zakładamy konta bez wychodzenia z domu, na selfie. Wszystko to smaczne owoce postępu technologicznego.

Wraz z nowymi możliwościami pojawiają się jednak nowe wątpliwości. Skoro każdy może założyć konto na selfie, czy ktoś może się pode mnie podszyć? Jeśli do przelewu wystarczy numer telefonu, jest to okazja do wyłudzeń? Jeżeli na decyzję kredytową przez Internet czeka się zaledwie kilka minut, czy to naprawdę bezpieczne? Ciekawe jest zwłaszcza to ostatnie pytanie, biorąc pod uwagę finansową wartość takich zobowiązań i to, jak wielki wpływ mają one na nasze życia, często w dłuższym okresie czasu.

Skąd bank wie, że ja to ja, kiedy biorę kredyt online? Zapytaliśmy ekspertki z Totalmoney.pl.

 class="wp-image-3601634"

Katarzyna Suchowska to absolwentka Wyższej Szkoły Bankowej w Chorzowie z wieloletnim doświadczeniem w sektorze finansów, pełniąca rolę ekspertki pracującej dla porównywarki finansowej Totalmoney.pl. Suchowska tłumaczy nam, jakie są najpopularniejsze metody weryfikacji tożsamości każdego z nas przez instytucje finansowe podczas składania wniosku kredytowego, realizowane w porozumieniu z klientem.

Szczególnie interesujące są dla nas mechanizmy wykorzystywane przez instytucje finansowe działające w całości online, bez fizycznych filii do których może udać się klient. Wtedy cały proces musi bowiem od A do Z odbywać się przez Internet, bez możliwości odwiedzin placówki.

Metoda 1: Kamerka, dowód i wideorozmowa

 class="wp-image-3485540"

Za sprawą pandemii COVID 19 wideorozmowy stały się codziennym elementem rzeczywistości wielu Polaków. Dlatego nie powinno nikogo dziwić, że takie rozwiązanie jest szeroko wykorzystywane przez sektor finansowy. Również do weryfikacji tożsamości klienta podczas składania wniosku kredytowego.

Katarzyna Suchowska z Totalmoney.pl podaje przykład Santander Consumer Financial Solutions, które prosi klienta o okazanie swojego dowodu osobistego z wykorzystaniem kamerki internetowej, a także wykonanie selfie przy pomocy dedykowanej aplikacji stworzonej przez tę instytucję finansową. Program dokonuje skanu twarzy, porównując go ze zdjęciem na dowodzie osobistym uchwyconym bezpośrednio przez obiektyw kamery, podczas rozmowy z przedstawicielem banku. Takie rozwiązanie jest szybkie, naturalne, ale jednocześnie stanowi dodatkową, podwójną warstwę zabezpieczeń przed ewentualnymi wyłudzeniami. 

Metoda 2: Przelew na symboliczną złotówkę

 class="wp-image-3470270"

W przypadku instytucji działających wyłącznie online, bez fizycznych filii, biur oraz placówek, popularną metodą weryfikacji tożsamości klienta jest podstawowe narzędzie bankowości internetowej, z którego korzysta każdy z nas: przelew internetowy. Często na symboliczną złotówkę.

Ekspertka Totalmoney.pl przywołuje dla nas przykład Cofidis, który w Polsce oferuje swoje usługi finansowe wyłącznie za pośrednictwem Internetu, silnie stawiając na finansowanie zakupu nowych oraz używanych pojazdów. W Cofidis weryfikacja tożsamości obywa się przy pomocy przelewu w wysokości 1 złotego bezpośrednio z konta klienta, na które mają zostać wypłacone przyznane środki kredytowe. Powinno być to to samo konto, które zostało zarejestrowane na wniosku kredytowym i które jest związane z danymi w BIK. Dzięki temu zarówno firma jak i klient mają pewność, że środki nie są wyłudzane, trafiając potem na konto osoby trzeciej, bez świadomości pokrzywdzonego.

Metoda 3: Klasycznie, ale cyfrowo - podpis elektroniczny

 class="wp-image-2062577"

Zgodnie z polskim prawem odpowiednio zabezpieczony podpis elektroniczny - czyli podpis kwalifikowany - jest równoznaczny z podpisem własnoręcznym. Aby jednak spełniać ustawowe wymogi takiej weryfikacji, konieczne jest posiadanie właściwie certyfikowanego, odpowiednio zabezpieczonego podpisu. W skład zestawu umożliwiającego składanie podpisu kwalifikowanego wchodzi karta kryptograficzna, czytnik takich kart oraz dedykowane oprogramowanie.

Katarzyna Suchowska z Totalmoney.pl zwraca nam uwagę na fakt, że chociaż podpis elektroniczny to jedna z najstarszych form zdalnej weryfikacji tożsamości, to kwalifikowany podpis kupuje się wyłącznie u jasno wskazanych dostawców spełniających wymogi prawne. Firmy posiadające odpowiednie certyfikaty umożliwiające sprzedaż i konfigurację podpisu elektronicznego zostały wymienione na stronach WWW Narodowego Centrum Certyfikacji.

Zaletą podpisu elektronicznego jest natomiast późniejsza możliwość załatwienia wielu spraw wykraczających poza weryfikację tożsamości, jak na przykład przekazywanie faktur drogą online, udział w zabezpieczonych aukcjach internetowych, podpisywanie i pobieranie akt pracowniczych, zawieranie umów cywilno-prawnych czy składanie deklaracji podatkowych drogą elektroniczną.

Niezależnie od metody weryfikacji samego banku, na pierwszej linii frontu zawsze jest BIK.

Ekspertka Totalmoney.pl podkreśla: niezależnie od wybranej formy weryfikacji tożsamości przez instytucję finansową, pierwszym etapem procesu zawsze jest BIK. Po złożeniu wniosku kredytowego przez klienta, banki zyskują błyskawiczny wgląd do jego danych w Biurze Informacji Kredytowej, gdzie gromadzone są takie informacje jak historia kredytowa czy zobowiązania finansowe. To właśnie na podstawie tych informacji szacowane jest ryzyko kredytowe i oceniana jest wiarygodność kredytowa klienta. BIK przyczynia się także do zmniejszenia skali oszustw oraz wyłudzeń.

Samo określenie ryzyka kredytowego to wypadkowa matematycznej formuły, z wykorzystaniem historii kredytowej oraz aktywności kredytowej klienta. Na podstawie tych danych zostaje dokonana ocena wiarygodności w ujęciu punktowym, od 1 do 100. Trzeba jednak zauważyć, że poza taką skalą BIK każda instytucja finansowa posiada własny system oceny klienta, biorący pod uwagę wiele zróżnicowanych elementów oraz akcentujący rozmaite komponenty.

Suchowska z Totalmoney.pl zwraca uwagę, że banki oraz instytucje finansowe korzystają ze specjalnych dedykowanych programów w celu weryfikacji tożsamości, o wysokim stopniu szyfrowania analizowanych o pozyskiwanych danych. Ma to gwarantować bezpieczeństwo klienta, który w celu ubiegania się o kredyt online może korzystać zarówno z aplikacji i witryn samych banków, jak również zintegrowanych z nimi porównywarek oraz agregatorów. Wszystko to w celu jak największego uproszczenia oraz przyspieszenia samego procesu decyzji kredytowej, bo jak mówi znane porzekadło: czas to pieniądz. 

Lokowanie produktu: Totalmoney.pl
Najnowsze
Aktualizacja: 2025-03-27T18:42:43+01:00
Aktualizacja: 2025-03-27T14:54:23+01:00
Aktualizacja: 2025-03-27T14:46:30+01:00
Aktualizacja: 2025-03-27T09:39:05+01:00
Aktualizacja: 2025-03-27T06:03:00+01:00
Aktualizacja: 2025-03-26T16:33:07+01:00
Aktualizacja: 2025-03-26T14:37:09+01:00
Aktualizacja: 2025-03-26T12:27:29+01:00