1. SPIDER'S WEB
  2. Technologie
  3. Oprogramowanie

Stało się coś dziwnego. Google zaczął polecać pirackie serwisy z serialami i filmami

Google zaliczył wpadkę. Jego algorytmy zaczęły nie tylko wyświetlać pirackie strony z filmami wideo takie jak YTS, 123movies oraz fmovies, ale również oznaczać je jako rekomendowane.

google poleca piractwo 123movies fmovies yts torrenty

W wynikach wyszukiwania Google'a można znaleźć mnóstwo pirackich treści, bo zadaniem firmy nie jest (i nie powinno być) ocenianie, które ze stron zasługują na to, by się w nich pojawić, a które nie. W przeszłości zresztą wiele razy wzbraniała się przed wycinaniem stron, nawet nakazywał to sąd (aczkolwiek od tej reguły są wyjątki, jak pokazuje blokada The Pirate Bay w Holandii).

Osobną kwestią jest jednak aktywne promowanie przez Google'a konkretnych stron. Algorytmy firmy oceniają treści i nie tylko układają je na liście wyników w wybranej przez siebie kolejności, ale również generują strefy z poleceniami stron, jakich użytkownik mógł szukać - i właśnie w jednym z takich boksów zaczęły pojawiać się witryny kojarzone z materiałami pirackimi.

Google poleca YTS123movies i Fmovies

Jak podaje serwis Torrent Freak, algorytmy wyszukiwarki Google'a zaczęły wyświetlać linki do stron takich jak 123movies, Fmovies oraz YTS z torrentami nie tyle co w wynikach wyszukiwania, co właśnie w boksach z polecanymi treściami. W anglojęzycznej wersji wyszukiwarki wystarczy pisać hasła takie jak "free movie website" (co można tłumaczyć na "darmowe strony z filmami"), aby zobaczyć silnie eksponowane linki do pirackich stron.

Tak jak zapewne algorytmy zadziałały tutaj w zgodzie z tym, jak je zbudowano (można rozsądnie założyć, że odbiorca właśnie na te strony chciał trafić), tak pojawia się pytanie, czy aktywne rekomendowanie piractwa jest w porządku oraz czy programiści Google'a powinni nauczyć swoją wyszukiwarkę, by konkretnych stron nie rekomendowała. A może powinni całkowicie zrezygnować z automatu polecającego strony na rzecz takich, które wybiera człowiek?

Warto przy tym dodać, że w przypadku polskiej wersji wyszukiwarki Google'a nie jest trudno znaleźć strony z pirackimi treściami w przypadku haseł takich jak "darmowe strony z filmami", aczkolwiek takiego okienka, jak w anglojęzycznej witrynie, nie znajdziemy.