REKLAMA

Siri AI to nie Gemini, "zero Google". Apple tłumaczy, co ma pod maską

Czy nowa Siri jest produktem Apple'a wspieranym przez Google, czy może po prostu Gemini ukrytym pod inną nazwą? Kierownictwo Apple'a postanowiło szczegółowo wyjaśnić, jak wygląda współpraca obu firm i gdzie kończy się technologia Google'a, a zaczynają własne rozwiązania producenta iPhone'ów.

Apple wyjaśnia relację pomiędzy Siri AI a technologią Google'a
REKLAMA

Gdy Apple ogłosił w lutym współpracę z Google przy rozwoju kolejnej generacji Siri, wielu komentatorów doszło do prostego wniosku: nowa asystentka będzie po prostu Gemini pod inną nazwą. Te wątpliwości postanowili rozwiać Craig Federighi, Amar Subramanya, Mike Rockwell i Sebastien Marineau-Mes, którzy po głównej prezentacji WWDC 2026 usiedli do rozmów z prasą. Zgodnie z ich słowami nowa Siri rzeczywiście korzysta z technologii opracowanych wspólnie z Google, ale nie działa jak usługa Google'a ukryta pod logo Apple'a.

REKLAMA

Apple przekonuje, że użytkownicy nie rozmawiają z chatbotem Google'a

Już na początku spotkania Federighi odniósł się do najczęściej powtarzanego zarzutu. Jak podkreślił, Apple nie wykorzystuje aplikacji Gemini, nie korzysta z kodu używanego przez Google'a i nie uruchamia modeli w taki sam sposób, jak robi to właściciel Gemini. Dodał również, że fundamentem nowego systemu nie jest wyszukiwarka Google ani żaden element związany z Asystentem Google'a.

- Udział Asystenta Google w naszym rozwiązaniu wynosi zero - stwierdził Federighi.

Szef działu oprogramowania Apple'a przekonywał, że Siri AI jest przede wszystkim częścią znacznie większej architektury Apple Intelligence. Asystentka została zintegrowana z systemami iOS, iPadOS i macOS, a użytkownicy mogą wywoływać ją nie tylko głosem, ale również z poziomu różnych funkcji systemowych. Rozmowy z asystentką są przechowywane w dedykowanej aplikacji Siri, która pozwala wracać do wcześniejszych konwersacji i kontynuować rozpoczęte wątki.

Według Federighiego sama aplikacja Siri nie komunikuje się bezpośrednio z pojedynczym modelem językowym działającym w chmurze. Pośredniczy w tym szereg usług Apple Intelligence, których zadaniem jest zrozumienie kontekstu i dobranie odpowiednich narzędzi do wykonania polecenia.

REKLAMA

Kluczową rolę odgrywa tutaj komponent nazwany System Orchestrator. Odpowiada on za kierowanie zapytań do aplikacji, indeksu Spotlight, danych użytkownika oraz informacji widocznych aktualnie na ekranie. Dzięki temu Siri może analizować treści wyświetlane w systemie, korzystać z informacji zapisanych w aplikacjach i lepiej rozumieć intencję użytkownika.

Federighi wyjaśnił również, że wiele zadań wykonywanych jest całkowicie lokalnie. Modele działające na urządzeniu odpowiadają między innymi za rozpoznawanie mowy, generowanie odpowiedzi głosowych, analizę obrazu oraz interpretowanie tekstu znajdującego się na ekranie. Dopiero bardziej wymagające pytania są przekazywane do infrastruktury Private Cloud Compute.

- Czasami System Orchestrator uznaje, że pytanie jest bardziej skomplikowane i wymaga większej inteligencji. Wtedy kontaktuje się z naszymi modelami działającymi w Private Cloud Compute - tłumaczył Federighi.

REKLAMA

Przedstawiciele Apple'a ponownie podkreślili przy tym kwestie prywatności. Firma twierdzi, że dane przesyłane do chmury nie są przechowywane, nie pozostają dostępne dla Apple'a i służą wyłącznie do obsługi konkretnego żądania użytkownika.

Najciekawsza część prezentacji dotyczyła jednak samych modeli sztucznej inteligencji

Federighi przyznał, że trzecia generacja Apple Foundation Models jest efektem współpracy z Google. Właśnie te modele napędzają funkcje zaprezentowane podczas WWDC 2026, w tym nową Siri AI.

Więcej szczegółów ujawnił Amar Subramanya, wiceprezes Apple odpowiedzialny za rozwój sztucznej inteligencji. Jak tłumaczył, Apple stworzył rodzinę modeli obejmującą zarówno urządzenia użytkowników, jak i serwery działające w ramach Private Cloud Compute. W jej skład wchodzą modele AFM Core i AFM Core Advanced uruchamiane lokalnie, a także AFM Cloud oraz AFM Cloud Image działające po stronie serwerowej.

REKLAMA

Subramanya wyjaśnił, że wszystkie te modele zostały przygotowane specjalnie dla układów Apple Silicon i wytrenowane na własnych danych Apple'a. Następnie były udoskonalane przy wykorzystaniu technologii oraz wyników osiąganych przez najbardziej zaawansowane modele Gemini.

Właśnie tutaj znajduje się odpowiedź na pytanie o rolę Google'a w Siri AI

Firma z Cupertino nie zastąpiła swoich rozwiązań gotowym Gemini. Zamiast tego wykorzystała doświadczenie i technologie Google'a podczas budowy własnych modeli Apple Foundation Models. Najbardziej zaawansowanym przedstawicielem tej rodziny jest AFM Cloud Pro. Model odpowiada za najtrudniejsze zadania związane ze złożonym rozumowaniem i wieloetapowym wykonywaniem poleceń.

Subramanya przyznał, że jego możliwości są porównywalne z najbardziej zaawansowanymi modelami Gemini. Apple ujawnił również, że do uruchamiania AFM Cloud Pro wykorzystuje procesory graficzne Nvidii działające w chmurze Google'a. Firma zapewnia jednak, że całość nadal funkcjonuje w ramach architektury Private Cloud Compute i podlega tym samym zasadom prywatności co pozostałe elementy Apple Intelligence.

REKLAMA

Siri AI korzysta również z dodatkowego źródła wiedzy opracowanego przez Apple. W przypadku pytań dotyczących bieżących wydarzeń lub informacji o świecie odpowiedzi są wspierane przez usługę Apple World Knowledge Service, rozwijaną przez firmę od wielu lat.

Wyjaśnienia przedstawicieli Apple'a pokazują więc, że nowa Siri nie jest prostym odpowiednikiem Gemini działającym pod inną marką. Fakt, Google odegrał istotną rolę przy tworzeniu trzeciej generacji Apple Foundation Models, ale gotowy system składa się z wielu warstw rozwijanych przez Apple - od interfejsu Siri, przez Apple Intelligence i Private Cloud Compute, aż po własne usługi odpowiadające za wyszukiwanie informacji i analizę danych użytkownika. Pytanie pozostaje jedno: czy cała gra wokół uczynienia Apple Intelligence lepszą, ale wciąż prywatną opłaciła się Applowi? O tym przekonamy się we wrześniu.

A właściwie nie przekonamy się, bo gimnastyka związana z prywatnością danych pokonała koncern z Cupertino i nowa Siri nie będzie dostępna w Europie przez bliżej nieokreślony czas.

Czytaj też:

REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-06-09T15:10:59+02:00
Aktualizacja: 2026-06-09T13:28:08+02:00
Aktualizacja: 2026-06-09T12:56:56+02:00
Aktualizacja: 2026-06-09T12:22:26+02:00
Aktualizacja: 2026-06-09T10:59:04+02:00
Aktualizacja: 2026-06-09T08:00:40+02:00
Aktualizacja: 2026-06-09T07:43:52+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA