Sprzęt  /  Artykuł

Większa wyspa, większa matryca, jeszcze lepszy aparat. Wyciekł projekt nowego iPhone'a 13 Pro Max

Picture of the author

Do sieci trafił projekt techniczny tegorocznego iPhone’a 13 Pro Max. Główną nowością będzie jeszcze większa wyspa aparatów, a co za tym idzie, jeszcze większa matryca. Czego możemy się spodziewać?

Premiera tegorocznych iPhone’ów odbędzie się prawdopodobnie we wrześniu, ale właśnie teraz po raz pierwszy zobaczyliśmy, jak będą wyglądać nowe smartfony. Na razie wygląd zdradziły projekty CAD, które - zdaniem EverythingApplePro - są prawdziwe. Widzimy na nich dokładne wymiary nowego iPhone’a, w tym całą tylną ściankę z nową wysepką aparatów.

iPhone 13 Pro Max z jeszcze lepszymi aparatami.

Na projekcie widzimy m.in. topowy model nadchodzącej serii. Nosi on nazwę „iPhone 13 Pro Max”, ale według mnie Apple zdecyduje się raczej na nazewnictwo „iPhone 12S Pro Max”, ponieważ zmiany nie będą rewolucyjne. Będą jednak widoczne gołym okiem.

Przede wszystkim pojawi się większa wysepka aparatów, to oznacza, że moduły foto będą wymagały więcej miejsca. Porównanie do iPhone’a 12 Pro Max pokazuje zwiększenie rozmiaru wysepki o około pół centymetra. W nowym modelu będzie ona też w pełni kwadratowa, a nie lekko podłużna, jak dotychczas.

Wizualizacja nowego iPhone'a 13 Pro Max w porównaniu do obecnego 12 Pro Max. Wysepka aparatów jest znacznie większa.

Warto pamiętać, że w iPhonie 12 Pro Max mamy do czynienia z największą dotychczas wyspą aparatów wśród iPhone’ów. Jest ona zauważalnie większa niż np. W iPhonie 12, a wszystko za sprawą większych komponentów. Matryca podstawowego aparatu jest o 47 proc. Większa niż w poprzedniku. Apple nigdy nie zdradził jej rozmiaru, ale obliczenia pokazują, że mówimy o sensorze o przekątnej ok. 1/2 cala.

Zwiększenie matrycy w iPhonie 13 Pro Max (12S Pro Max?) przełoży się na jeszcze lepsze zdjęcia i na możliwość jeszcze większego sprzętowego rozmycia tła przy fotografowaniu obiektów z bliska.

Do sieci trafił też projekt małego iPhone'a 13 Mini, ale tutaj nie uświadczymy wielkich zmian. Warto odnotować, że wysepka aparatów jest idealnie kwadratowa.

Apple powiększa matryce aparatów, ale wcale nie przoduje na rynku. Chińczycy w kwestii sprzętowej zupełnie odskoczyli Amerykanom.

Jeśli śledzisz rynek fotografii mobilnej, na pewno słyszałeś o nadchodzącym Huaweiu P50 Pro, który będzie wyposażony w matrycę o przekątnej 1 cala. Jest to rozmiar, który wykracza daleko ponad najlepsze fotograficzne smartfony, dobijając do poziomu matryc z zaawansowanych kompaktów premium, takich jak np. Sony RX100.

Tylko spójrzcie, jak Huawei chwalił się wielkością matryc w ubiegłorocznych modelach. Skok rozmiaru z serii P30 Pro na P40 Pro był ogromny. Tymczasem skok w modelu P50 Pro będzie o wiele bardziej spektakularny, bowiem nowa matryca będzie miała prawie czterokrotnie większą powierzchnię niż w P40 Pro. Podobną drogą poszło Xiaomi w modelu Mi 11 Ultra, stosując nieco mniejszy, choć nadal imponujący sensor o przekątnej 1/1.12 cala.

To pokazuje, że w kwestii sprzętowej Chiny zupełnie odskoczyły rywalom. Chińczycy bazują na matrycach Sony i Samsunga, ale jednocześnie nie boją się umieszczać w smartfonach zupełnych nowości rynkowych. Ta pogoń za cyferkami niestety często odbija się czkawką, bo software bardzo często nie nadąża za warstwą sprzętową.

Apple idzie zupełnie innym torem. Amerykanie nie idą w ekstrema w kwestii sprzętowej. Stosują sprawdzony hardware, który można by uznać za przestarzały o jakieś dwa lata względem konkurencji. Jednocześni Apple wyciska ze sprzętu ostatnie soki swoim oprogramowaniem. Aparaty iPhone’ów s pod tym kątem niedoścignione.

Walka na aparaty w smartfonach nadal trwa.

Bardzo mnie cieszy, że producenci nie zwalniają w kwestii aparatów w smartfonach. Topowe modele nadal zaskakują nowymi rozwiązaniami i konsekwentnym zmniejszaniem dystansu do podstawowych aparatów foto. Rozwój jest ekstremalnie szybki, co widać po rosnącym rozmiarze matryc i coraz sprytniejszym oprogramowaniu, w tym np. Trybie portretowym, który działa dziś na poziomie, o jakim mogliśmy tylko śnić 3-4 lata temu.

Nowy iPhone 13 Pro Max będzie jednak dopiero wstępem do jeszcze większych zmian w kwestii aparatów iPhone'a. Zapowiada się na to, że Apple w przyszłym roku zacznie używać matryc o rozdzielczości 48 MP, a przedni aparat będzie umieszczony pod ekranem.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst