REKLAMA

Piractwo wraca do Polski. Torrenty popularne jak nigdy, nie chcemy płacić

Polacy mają dość drogich abonamentów za usługi VOD. Podwyżki cen w serwisach streamingowych sprawiły, że masowo wracamy do piractwa - zupełnie jak w dawnych czasach.

Piractwo Polska
REKLAMA

Piractwo w Polsce osiągnęło swój szczyt popularności w latach 90. XX wieku, kiedy to większość Polaków korzystała z nielegalnego oprogramowania. Następnie nastała era sieci peer-to-peer i tzw. torrentów, służących do pobierania gier, filmów oraz innych programów. Teraz powoli znowu wracamy do tych praktyk.

REKLAMA

Piractwo wraca do Polski jak bumerang, ale dziś z innych powodów

Dawniej piractwo w Polsce szerzyło się z kilku głównych powodów: trudnej sytuacji ekonomicznej większości mieszkańców kraju nad Wisłą (oprogramowanie było wyjątkowo drogie), luk w prawie oraz braku oficjalnej dystrybucji ze strony firm technologicznych oferujących systemy oraz filmy.

W ostatnich latach sytuacja ekonomiczna się poprawiła, podobnie jak kwestia dystrybucji. W Polsce mamy szeroki dostęp do platform, które jeszcze do niedawna były domeną Zachodu. Nikt dzisiaj nie uznaje Netflixa, HBO Maxa, Disney+ czy innych serwisów streamingowych za towar luksusowy. Podobnie jest z grami i pozostałym oprogramowaniem, które można nabyć w stosunkowo niskich cenach.

Problemem stała się jednak zbyt ogromna oferta. Na rynku znajdziemy mnóstwo płatnych platform streamingowych. Ich operatorzy dość często podnoszą ceny, a w przypadku korzystania z kilku serwisów miesięczna suma opłat może wzrosnąć do naprawdę wysokich poziomów. W efekcie Polacy szukają oszczędności i nie chcąc rezygnować z rozrywki, wracają do korzeni: piractwa.

Czytaj też:

Tylko w ciągu ostatniego roku wzrósł odsetek widzów, którzy korzystają z torrentów. W 2025 r. udział piratów pobierających filmy czy seriale nieoficjalnymi metodami wynosił tylko 9 proc., lecz w 2026 r. to już 13 proc. Rok temu około 2 mln Polaków korzystało z tej metody, a dziś jest to już 3 mln mieszkańców kraju nad Wisłą.

REKLAMA

Z dawnych oficjalnych danych wynikało, że torrenty są głównie domeną osób ze starszych grup wiekowych, które pamiętają rozwój internetu w Polsce. Z nowych analiz dowiadujemy się, że za torrenty biorą się głównie osoby do 34. roku życia. Torrentowcy wskazują przede wszystkim na przesyt rynkowy. "Płacę za dużo abonamentów, żeby jeszcze dokupywać dostęp do kolejnych" – deklarują użytkownicy.

To jednak nie tak, że ci, którzy pobierają pliki z sieci, całkowicie migają się od jakichkolwiek opłat – odsetek osób płacących legalnie za filmy jest w tej grupie taki sam jak wśród osób, które nie korzystają z torrentów. Z drugiej strony niesłabnącą popularnością cieszy się YouTube, z którego można korzystać bez żadnych dodatkowych kosztów.

REKLAMA
REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-06-09T16:19:33+02:00
Aktualizacja: 2026-06-09T16:10:53+02:00
Aktualizacja: 2026-06-09T15:10:59+02:00
Aktualizacja: 2026-06-09T13:28:08+02:00
Aktualizacja: 2026-06-09T12:56:56+02:00
Aktualizacja: 2026-06-09T12:22:26+02:00
Aktualizacja: 2026-06-09T10:59:04+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA