Nauka  / News

Elon Musk dementuje istnienie UFO. Tak, w tej sprawie też się wypowiedział

Picture of the author

Owszem, trudno momentami o Elonie Musku zapomnieć, trudno też bez strachu otworzyć lodówkę, bo i stamtąd może wyskoczyć. Ale trzeba przyznać, że jak już wyskakuje, to zwykle jest co najmniej ciekawie, jeśli i nie zabawnie.

Elon Musk już w lutym mówił w podcaście Joe Rogana, że w UFO nie wierzy. - Jeśli dobrze się orientuję, to nie ma żadnych bezpośrednich dowodów na istnienie życia obcego na ziemi - stwierdził technokról. I dodał, że z pewnością wiedziałby o tym, gdyby ufoludki faktycznie istniały. Samo ich poszukiwanie nazwał stratą czasu.

Logika rozumowania Muska jest w tym przypadku wyjątkowo prosta i trudno jej zaprzeczyć. Ale w przypadku UFO - jakiemu zdaniu nie trudno zaprzeczyć? Otóż Elon Musk stwierdza, że istot pozaziemskich nie ma, bo gdyby były, to… - Jeśliby chcieli, żebyśmy się dowiedzieli o ich istnieniu, to by się pojawili, przeszli główną ulicą miasta i krzyknęli: "Hej, jestem obcym, chodźcie mnie sprawdzić!" - stwierdził Musk.

Jakby tego było mało, teraz, we wtorek 23. marca, dołożył ostateczny argument na nieistnienie UFO. Na Twitterze oczywiście, gdzie nie ustaje we wrzucaniu swych ogłoszeń i przemyśleń na rozmaite tematy. Pierwszy wykres pokazuje, jak od XIX wieku rozwinęły się kamery, drugi - w jakiej rozdzielczości niezmiennie od dekad serwowane są nam zdjęcia rzekomych niezidentyfikowanych obiektów latających. Amerykańskie media skrzętnie odnotowały, że lajka pod tym tweetem dał mu szef Twittera Jack Dorsey.

Jakkolwiek nie cenić Elona Muska, do jego tweeta - jak i w ogóle do rozmów o UFO - należy jednak podchodzić z rezerwą. Choć trzeba przyznać, że szef Tesli znów znalazł gorący temat. W amerykańskich mediach ostatnio głośno było o doniesieniach na temat UFO. Informacje o nich miały się pojawiać m.in. w raportach pilotów Sił Powietrznych i Marynarki USA. Jeden z byłych pracowników administracji Trumpa powiedział, iż przy przekraczaniu prędkości dźwięku UFO nie wydaje charakterystycznego gromu. Pentagon zaś zapowiedział nowe nagranie.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst