Kosmos  /

Batalia skazana na porażkę: czarna dziura pożera gwiazdy, galaktyka produkuje nowe

Picture of the author
1411 interakcji
dołącz do dyskusji

Astronomowie analizujący dane zebrane przez latający teleskop SOFIA odkryli zimnego kwazara.

W centrum każdej dużej galaktyki znajduje się supermasywna czarna dziura. Czasami czarne dziury są spokojne, a czasami intensywnie pożerają opadającą na nie materię. W ekstremalnych przypadkach proces ten jest na tyle intensywny, że uwalnia ogromne ilości energii – mamy wtedy do czynienia z kwazarem.

Na arenę wchodzi obserwatorium SOFIA

Za pomocą teleskopu zainstalowanego na pokładzie samolotu Boeing 747, czyli Obserwatorium SOFIA, astronomowie odkryli teraz galaktykę, której udaje się przetrwać ten intensywny proces pożerania materii przez czarną dziurę. W jaki sposób? W galaktyce wciąż trwają intensywne procesy gwiazdotwórcze. W ciągu roku powstają tam gwiazdy o łącznej masie stu mas słońca. Dla porównania w Drodze Mlecznej w tym samym czasie powstają gwiazdy o masie masy jednego słońca.

Obserwatorium SOFIA

To o tyle interesujące odkrycie, że dotychczas astronomowie przyjmowali, że aktywne jądra galaktyczne, intensywnie pożerające materię czarnej dziury, praktycznie hamują powstawanie nowych gwiazd. Najwyraźniej jednak nie dzieje się to od razu – tutaj mamy przykład galaktyki, w której zarówno czarna dziura intensywnie pochłania gaz z otoczenia, jak i powstają nowe gwiazdy.

Poniższa grafika oczywiście jest tylko wizją artystyczną – nic dziwnego w przypadku obiektu odległego od nas o 5,25 miliarda lat świetlnych. CQ4479 posiada w swoim centrum tzw. zimny kwazar. Nazwa ta odnosi się do faktu, że choć kwazar intensywnie rozświetla galaktykę, to uwalniania przez niego energia nie ogrzała jeszcze całego gazu w galaktyce i wciąż znajdują się tam obłoki chłodnego gazu, który pod wpływem grawitacji zapada się w sobie, tworząc gwiazdy.

Obserwowanie kwazarów jest niesamowicie trudne.

Kwazary to jedne z najjaśniejszych i najodleglejszych obiektów w kosmosie. Aktywne supermasywne czarne dziury w ich wnętrzach, pożerając olbrzymie ilości materii, powodują powstawanie silnych fal grawitacyjnych. Coraz więcej materii opada po spirali na czarną dziurę, po drodze ogrzewając się i świecąc. Bardzo często jest tak, że obserwowany kwazar świeci na tyle jasno, że nie można dostrzec otaczającej go reszty galaktyki. To intensywne promieniowanie z czasem rozgrzewa cały gaz w galaktyce, przez co nie jest on w stanie zapadać się w nowe gwiazdy. Można wręcz powiedzieć, że zbyt szybko pożerając materię, kwazar całkowicie hamuje rozwój galaktyki i powoli ona obumiera. Obserwacje przeprowadzone za pomocą obserwatorium SOFIA wskazują jednak, że przez pewien, krótki czas może być tak, że czarna dziura już zaczęła ucztę, ale galaktyka jest jeszcze chłodna i tworzy gwiazdy jak gdyby nigdy nic.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst