Tech  / News

Sam wybierz, jakie reklamy chcesz oglądać. Google zmienia podejście do reklam i kontroli użytkowników

Google wprowadza Ustawienia reklam. Dzięki nim użytkownicy mają lepiej rozumieć, dlaczego są zachęcani do kupienia tych, a nie innych produktów. 

Google udoskonala sposób zarządzania reklam. Oddaje więcej informacji i władzy w ręce użytkowników.

Ustawienia reklam, czyli centrum zarządzania preferencjami.

Nowe podejście do reklam i kontroli użytkownika nad nimi ma sprawić, że mój narzeczony zrozumie wreszcie, dlaczego po tym, jak używam jego komputera, wszędzie widzi reklamy meksykańskich restauracji w okolicy (nie, kochanie, to nie przypadek, to sugestia).

System reklam ma być przejrzysty i zrozumiały nawet dla niezbyt rozeznanego w sprawie użytkownika. W Ustawieniach reklam można zobaczyć, co sprawia, że widzimy takie, a nie inne oferty. Google i jego partnerzy gromadzą szereg informacji na nasz temat i tutaj można mieć wgląd w to, jakie wnioski z nich wyciągają odnośnie naszych zakupowych zainteresowań. Zależą one od naszego wieku, płci, od tego, jakie odwiedzamy strony, co oglądamy na YouTubie i na jakie nurtujące pytania poszukujemy odpowiedzi w wyszukiwarce. Jeśli uznamy, że sugestii z jakiejś grupy nie chcemy widzieć, możemy ją usunąć z listy.

Częściej będzie można zapytać też Dlaczego ta reklama?

Google poszerza możliwość zapytania Dlaczego ta reklama o YouTube’a, wyniki wyszukiwania w przeglądarce i niemal wszystkie strony i aplikacje, które są naszymi partnerami w pokazywaniu reklam. Niestety nie wiadomo, co oznacza w tym wypadku niemal i w jakich wypadkach oraz czemu akurat w tych, nie dowiemy się, czemu te właśnie reklamy się nam wyświetlają.

Oczywiście nadal działa możliwość całkowitego wyłączenia personalizacji reklam, ale ma on swoje wady. Jeśli się na nią zdecydujemy, nie będziemy mogli usunąć wybranych tematów z listy zainteresowań. Ponadto nawet wyłączenie personalizacji nie sprawi, że będziemy nagle dostawać reklamy zupełnie od czapy. Google nadal weźmie pod uwagę na przykład to, czego akurat szukamy i nie wyświetli nam pod zapytaniem o restaurację nad Bałtykiem reklamy nart. Nie będzie jednak brał pod uwagę naszych preferencji i nie sprawdzi, czy wolimy włoską, czy francuską kuchnię.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst