Tech  / News

Apple chce być jeszcze bardziej niezależny niż do tej pory

Po prezentacji usługowych nowości podczas WWDC 2015 odniosłem wrażenie, iż Apple próbuje się stopniowo, definitywnie odcinać od zewnętrznych usług, oferując w zastępstwie swoje własne, natywne rozwiązania. Do panteonu nowych narzędzi dołączy niedługo kolejne - autorska wizja Street View, w wydaniu giganta z Cupertino.

Jak głosi komunikat na stronie Apple'a, pojazdy z osprzętem do skanowania otoczenia będą pojawiać się na ulicach całego świata, by zbierać dane, które zostaną wykorzystane w przyszłych aktualizacjach Apple Maps.

Apple podkreśla, iż w trosce o prywatność osób, które mogą się pojawić na skanowanych obrazach, twarze uczestników ruchu będą zamazywane, podobnie jak tablice rejestracyjne pojazdów. Funkcja automatycznego zamazywania twarzy i tablic jest również obecna w Google Maps, jednakże Google wprowadziło ją dopiero w 2008 roku, rok po rozpoczęciu projektu Street View, po wielu skargach użytkowników.

Pojazdy Apple Maps wyjeżdżały na drogi Stanów Zjednoczonych już wielokrotnie, lecz dotychczas odbywało się to raczej nieoficjalnie. Teraz na stronie usługi możemy podejrzeć, które miasta zostaną zeskanowane w najbliższym czasie.

Między 15 a 30 czerwca pojazdów Apple można będzie wypatrywać w niektórych rejonach Anglii, m.in. we wschodniej części kraju oraz centrum Londynu. Oprócz tego auta pojawią się w niektórych miastach Irlandii oraz wybranych stanach USA.

Apple rozszerza swój ekosystem

Tak jak wspominałem we wstępie, trudno mi nie odnieść wrażenia, iż Apple próbuje stać się jeszcze bardziej samowystarczalną firmą, niż było do tej pory. Mamy już szereg autorskich usług, które doskonale współgrają ze sprzętem giganta.

Po WWDC wiemy już, że do istniejącego katalogu dołączy odpowiednik Google Now, ukryty w postaci kontekstowych możliwości wyszukiwania w całym systemie. Mamy chociażby aplikację News, która jest czymś więcej, niż tylko Flipboardem na sterydach, dzięki autorskiej zawartości dostarczanej przez wybranych wydawców. Apple zaoferowało też swoim użytkownikom własny serwis streamingowy, połączony z internetowym radiem.

Do tego funkcja nawigacji środkami transportu publicznego w Maps, oraz inne usprawnienia, takie jak opisywany tu odpowiednik street view... nie mam więcej pytań. Brakuje tylko własnej wyszukiwarki i użytkownicy sprzętów Apple naprawdę nie będą mieli powodów, by opuszczać ekosystem nadgryzionego jabłka.

Nie mnie oceniać, czy to dobrze, czy źle, że Apple zdaje się chcieć zupełnie zrezygnować z usług innych dostawców. Teoretycznie grozi to kompletnym zamknięciem platformy, ale z drugiej strony... to wszystko ułatwi życie użytkownikom.

Korzystając z iSprzętów najwygodniejszym rozwiązaniem zazwyczaj jest korzystanie z usług natywnych, tym bardziej, że Apple robi je naprawdę dobrze. A działania takie jak skanujące otoczenie samochody dają jasno do zrozumienia, iż gigant z Cupertino chce robić swoje usługi jeszcze lepiej.

Do tego stopnia, żeby użytkownik nie widział potrzeby szukania konkurencyjnych rozwiązań.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst