Path tracing pierwszy raz na konsoli. PC Master Race w szoku
Technika dokładnego śledzenia ścieżek po raz pierwszy pojawiła się na konsoli. Pokazano, jak gry mogą wyglądać na najmocniejszym PlayStation 5 Pro, a efekty są naprawdę niesamowite.

W ostatnich latach standardem w grach stały się dwie techniki renderowania grafiki 3D: ray tracing (śledzenie promieni) oraz path tracing (śledzenie ścieżek). Ta pierwsza zapewnia wysoki realizm oświetlenia w czasie rzeczywistym i jest dostępna w większości nowoczesnych komputerów oraz konsol. Ta druga z kolei to bardziej zaawansowana wersja śledzenia promieni o jeszcze wyższym stopniu realizmu. Dotychczas było to możliwe tylko na komputerach, a teraz trafia na konsolę.
Zaawansowane śledzenie promieni pokazane na konsoli PlayStation 5 Pro
Od zawsze byłem wielkim fanem tego, w jaki sposób twórcy gier wyciskają konsole PlayStation do granic możliwości. Od dawna było tak, że nawet na kilkuletnich sprzętach u schyłku generacji gry wyglądały wyjątkowo dobrze. Wystarczy spojrzeć na The Last of Us Part 2 wydane w 2020 r., gdzie na PS4 Pro mogliśmy liczyć na piękne efekty i wyciśnięcie ostatnich soków z konsoli.
Teraz podobny efekt uzyskano na PS5 Pro. Electronic Arts oraz studio Codemasters udostępniły bowiem zrzuty ekranu z gry F1 2025 uruchomionej na PS5 Pro, w której udało się włączyć technikę path tracingu. To właściwie pierwszy raz, gdy pokazano, że obecna generacja konsol Sony jest w stanie uruchomić tytuł z wykorzystaniem technologii zaawansowanego śledzenia ścieżek.
Gracze posiadający PS5 oraz PS5 Pro dobrze znają technikę ray tracing. Jest ona dostępna w wielu popularnych tytułach pokroju Cyberpunka 2077, Spider-Mana 2 czy Ratchet & Clank: Rift Apart. Niektóre gry, takie jak Alan Wake 2 czy Assassin’s Creed Shadows, do pełnej obsługi tej funkcji wymagały PS5 Pro. Rozwiązanie to potrafi znacząco podnieść jakość wyświetlanego obrazu za pomocą realistycznego światła, cieni czy odbić. Technika ta jest jednak ograniczona pod względem efektów, aby zbytnio nie obciążać sprzętu.
Z kolei path tracing (śledzenie ścieżek) jest jeszcze bardziej zaawansowany, ponieważ symuluje pełne i realistyczne oświetlenie na wzór rzeczywistości. To wymaga jednak ogromnej mocy obliczeniowej ze strony układu graficznego wyposażonego w rdzenie zaprojektowane z myślą o path tracingu.
W konsolach PS5 Pro moc obliczeniowa wciąż jest ograniczona, ale pomimo tego EA wraz z Codemasters wykorzystali śledzenie ścieżek. Opracowano demo technologiczne ze sceną, która ma pokazać zalety tej techniki. Gra działała w 30 kl./s w rozdzielczości 1080p, przeskalowanej do 4K za pomocą technologii PSSR. Trudno nie przyznać, że dzięki tej funkcji F1 2025 w deszczowej scenerii wygląda spektakularnie.
Czytaj też:
Path tracing to zabawka dla najdroższych komputerów
W świecie komputerów path tracing nie jest niczym nowym. Technika pojawiła się m.in. w Cyberpunku 2077 już w 2023 r., gdzie nawet ówczesna najdroższa karta graficzna na rynku, RTX 4090, nie pozwalała na wygodną grę bez technik skalowania. Obecne RTX-y z serii 5000 są znacznie lepiej dostosowane do obliczeń path tracingu, tyle że wiele kart graficznych, takich jak RTX 5070 Ti, kosztuje więcej niż cała konsola PS5 Pro.
Fakt, PS5 Pro ostatnio podrożała do ok. 4000 zł, więc tanio nie jest. Trzeba jednak pamiętać, że mówimy o najbardziej zaawansowanych technikach wyświetlania obrazu i szczytowych możliwościach obecnego sprzętu.



















