Oficjalny telewizor Mundialu sprawdzony w boju. Recenzja Hisense U7S Pro
Hisense od lat skutecznie gra w dwie bramki jednocześnie: w piłkę nożną i w dbanie o wspaniały obraz i dźwięk. Czy udało się również w tym roku? Miałem okazję to sprawdzić.

W tym roku Hisense podkręcił stawkę, bo zbliżający się mundial w Stanach Zjednoczonych, Kanadzie i Meksyku to dla firmy nie lada okazja, by zwrócić uwagę bardzo szerokiej publiczności na największe zalety jej telewizorów. U7S Pro nosi dumny tytuł „oficjalnego telewizora FIFA World Cup 2026 - i to już czwarty raz z rzędu gdy Hisense firmuje mistrzostwa własnym sprzętem. Ale co to właściwie oznacza, na jakie korzyści się przekłada? Spędziłem kilka tygodni z 65-calową wersją i mam dla was konkretne odpowiedzi.

Co kryje się pod maską?
Zacznijmy od podstaw. Hisense U7S Pro (testowana wersja o przekątnej 65 cali) to telewizor Mini LED z matrycą VA, rozdzielczości 4K i natywnym odświeżaniu 165 Hz. Panel to 8-bit + FRC, co w praktyce oznacza 10-bitową głębię koloru osiągniętą przez technikę przełączania - rozwiązanie powszechne w tym segmencie cenowym. Podświetlenie Mini LED podzielono na 960 stref lokalnego wygaszania - to skok w stosunku do poprzedniego U7Q PRO, który w europejskiej wersji 65-calowej dysponował 560 strefami. Jasność szczytowa to 3000 nitów, a standardowa jasność SDR wynosi 600 nitów.

Pod kątem technologii kolorów dostajemy Quantum Dot (QLED w terminologii Hisense: ULED) z pokryciem 95 proc. palety DCI-P3. Obsługa formatów HDR jest imponująco szeroka: Dolby Vision IQ, HDR10+, HDR10+ Adaptive, HLG i HDR game mode. Rdzeń obliczeniowy to procesor MediaTek Pentonic 800 (MT9655), czyli czterordzeniowy układ Cortex-A73 z grafiką Mali-G57 - ten sam, co w U7Q PRO, ale Hisense deklaruje znaczące usprawnienia w oprogramowaniu image processingu.
Obraz: jasno, kolorowo i… nie bez niespodzianek

Kiedy po raz pierwszy włączyłem U7S Pro w zaciemnionym salonie i puściłem fragment Diuny: Część Druga w Dolby Vision to byłem w lekkim szoku– w dobrym sensie. Sceny na Giedi Prime, opanowanym przez monochromatyczny surowy klimat wyglądały hipnotyzująco: czerń była naprawdę głęboka, a kontrastowe, jasne refleksy metalicznych powierzchni biły z ekranu z imponującą siłą. 960 stref lokalnego wygaszania robi realną różnicę w porównaniu do poprzednika - efekt aureoli wokół jasnych obiektów na ciemnym tle jest wyraźnie mniejszy, choć nie znika całkowicie. Mini LED rządzi się swoimi prawami i nadal nie osiąga perfekcji czerni, ale w tym modelu jest naprawdę świetnie.
Kolory są soczyste, żywe i - co ważniejsze - dobrze wyważone. Dzięki pokryciu 95 proc. DCI-P3 sceny w HDR wyglądają jak należy: trawa na boisku jest intensywnie zielona, karnacja aktorów naturalna, a eksplozje... no, eksplodują tak, jak powinny. W trybie Filmmaker Mode telewizor celuje w dokładność, redukując agresywną obróbkę i MEMC, co sprawia, że materiał filmowy wygląda tak, jak go twórcy zamierzyli. Tryb Dolby Vision IQ współpracuje z wbudowanym czujnikiem AI RGB Light Sensor, który adaptuje jasność i kontrast do warunków oświetlenia w pomieszczeniu - działa dobrze i nie trzeba ręcznie przestawiać trybów przy każdej zmianie pory dnia.

Hisense wyposażył U7S Pro w powłokę Anti-Reflection & Glare-Free, czyli matowe wykończenie ekranu. I tu pojawia się pierwsza naprawdę praktyczna różnica w stosunku do konkurencji - powłoka Hisense jest mniej agresywnie matowa, co oznacza, że nie rozmywa całkowicie odbić, ale skutecznie eliminuje te, które są naprawdę uciążliwe. Efekt końcowy: obraz w dziennym świetle jest wyraźny, a ostre odbicia lamp czy okien zamieniają się w subtelne poświaty zamiast lustrzanych odbić. W praktyce to jeden z tych ficzerów, których nie doceniasz do momentu, gdy wrócisz do telewizora z błyszczącą powłoką.
Hisense mówi, że to oficjalny telewizor mundialu. Co zyskują kibice?
Natywne 165 Hz to rzecz, której na meczu naprawdę dobrze widać. Szybkie akcje, zagrywki, ruchome kamery śledzące piłkę - wszystko to przebiega płynnie bez widocznych artefaktów rozmazania przy odpowiednio ustawionym MEMC. Hisense wyposażył U7S Pro w tryb AI Sports Mode w ramach procesora Hi-View AI Engine Pro, który ma automatycznie optymalizować obraz pod kątem sportów - w praktyce nieznacznie zwiększa ostrość krawędzi i odświeżanie interpolowane, co widać przy szybkich przebiegach piłkarzy przez pole karne. Warto jednak pamiętać, że mecze są nadal transmitowane najczęściej w rozdzielczości Full HD (czasem 1080p), a nie 4K - i właśnie tu AI 4K Upscaler odgrywa kluczową rolę. Efekty upskalowania są solidne: trawa wygląda jak trawa, a nie pikselowe pole, a twarze zawodników zachowują szczegóły.

Jasność to kolejny atut przy sporcie na żywo - szczytowe 3000 nitów sprawia, że telewizor radzi sobie bez problemów nawet gdy w pokoju są otwarte okna i wpada naturalne światło. Właśnie tu matowa powłoka antyrefleksyjna robi podwójną robotę: połączona z wysoką jasnością U7S Pro po prostu nie poddaje się jasnym wnętrzom. Oglądanie finału w niedzielne południe? Nie ma problemu.
Gaming? Świetny wybór
Gdyby U7S Pro był stricte telewizorem „dla fanów piłki nożnej” byłby połową produktu. Na szczęście jest też dobrym telewizorem dla graczy. Cztery porty HDMI 2.1 z obsługą 4K @ 165 Hz - tak, cztery - to rzadkość nawet wśród droższej konkurencji i oznacza, że możesz podpiąć konsolę, PC i dwie inne konsole jednocześnie bez żadnych kompromisów przepustowości.

Input lag mierzy 7,5 ms w trybie 4K @ 120 Hz, co dla graczy konsolowych jest absolutnie wystarczające. W pełnoprawnym trybie 165 Hz (PC gaming) wartości są jeszcze niższe. AMD FreeSync Premium Pro jest na pokładzie, VRR obsługuje zakres 48-165 Hz w 4K i 48-330 Hz w 2K, a ALLM automatycznie przełącza telewizor w tryb gry po wykryciu konsoli. Game Bar z nakładką na ekranie pozwala w czasie rzeczywistym monitorować fps, input lag i głośność dźwięku bez wychodzenia z gry. HSR (Hardware Super Resolution) oferuje odświeżanie do 330 Hz w Full HD.
Jak brzmi dźwięk od Devialet?
System audio to 2.1.2 w konfiguracji: 2×10 W głośniki przednie, 20 W subwoofer, 2×5 W głośniki boczne - łącznie 50 W. Na pudełku widnieje certyfikat „Tuned by Devialet” - to ta sama firma, która produkuje legendarnego Phantoma (głośnik za kilka tysięcy euro). Czy to oznacza, że U7S Pro brzmi jak Phantom? Absolutnie nie, tym niemniej Devialet „dostroił” ten system, co oznacza optymalizację krzywej korekcji, tunning subwoofera i certyfikację.

W porównaniu do typowych telewizorów tej klasy U7S Pro brzmi naprawdę przyzwoicie. System 2.1.2 oznacza prawdziwe głośniki skierowane ku górze (upfiring), które odbijają dźwięk od sufitu i symulują efekty pionowe Dolby Atmos. W praktyce wyraźnie słyszalne przy materiałach z certyfikatem Atmos - helikopter przelatujący nad głową jest odczuwalny, dialogi są wyraźne i centralnie osadzone, a muzyka ma szerokość pola dźwiękowego znacznie przekraczającą fizyczne wymiary obudowy. Room Fitting Tuning automatycznie kalibruje dźwięk do pomieszczenia - ta funkcja działa dobrze i nie należy jej pomijać przy konfiguracji.
System operacyjny: Vidaa U9.5 to dojrzała platforma

Hisense od lat trzyma się własnego systemu Vidaa zamiast licencjonować Google TV czy Fire TV. Na U7S Pro mamy Vidaa U9.5 i trzeba przyznać, że ta platforma wyraźnie dojrzała w ostatnich latach. Interfejs jest szybki, responsywny, a procesor MT9655 sprawia, że przełączanie aplikacji odbywa się bez irytującego czekania. Netflix, Disney+, Prime Video, YouTube, Apple TV+, HBO Max - wszystkie kluczowe serwisy streamingowe są dostępne. AirPlay 2 pozwala na mirroring i streamowanie z urządzeń Apple, Bluetooth 5.4 to współczesny standard.
Pilot zasilany jest panelem słonecznym z możliwością ładowania przez USB-C - ekologiczny gest, który jednocześnie eliminuje irytację przy wymianie baterii. Drobiazg, ale przyjemny.

Wzornictwo: elegancja w rozsądnych granicach
U7S PRO wygląda porządnie – to telewizor z aluminiową frontową ramką (color: Charcoal Gray), wąskimi ramkami 1,2 mm i płaskim, jednolitym tyłem. Grubość bez podstawki to zaledwie 52 mm, co przy mini LED jest solidnym wynikiem. Podstawka centralna jest metalowa, stabilna, z opcją regulacji przechylenia.

Cztery porty HDMI 2.1 z pełną przepustowością 4K@165Hz. Jeden z portów ma eARC do podłączenia soundbara. Dwa porty USB (1× USB 3.0, 1× USB 2.0), jedno wyjście optyczne S/PDIF, gniazdo CI+ i standardowy RJ45 Ethernet. Wi-Fi to 802.11ac (Wi-Fi 5) obsługujące 2,4 GHz i 5 GHz. Tuner obsługuje DVB-T2, DVB-C i DVB-S2, co oznacza pełną kompatybilność z telewizją naziemną, kablową i satelitarną.
Podsumowując bez owijania w bawełnę

Hisense 65U7S Pro to solidny, dojrzały telewizor Mini LED z kilkoma naprawdę mocnymi kartami w ręce: wyjątkową jasnością i odpornością na odbicia (szczególnie cenne dla fanów sportu oglądanego za dnia), bardzo dobrymi parametrami gamingowymi z czterema portami HDMI 2.1 i niskim input lagiem, oraz godnym dźwiękiem tuningowanym przez Devialet. Tytuł „oficjalnego telewizora mundialu” nie jest tylko chwytem marketingowym - U7S Pro naprawdę jest przygotowany do oglądania sportu lepiej niż wielu konkurentów.
Jeżeli szukasz telewizora do jasnego salonu, do sportu i gier, który przy tym wygląda świetnie w HDR - Hisense 65U7S Pro jest propozycją serio wartą rozważenia. Świat telewizorów rzadko kiedy oferuje jedną idealną odpowiedź, ale U7S Pro stawia naprawdę mocną propozycję w swoim przedziale.



















