REKLAMA

AirPodsy w końcu w pełni działają na Androidzie. Czekałem na to latami

Jest nowy, sprawdzony sposób na korzystanie ze słuchawek Apple’a ze smartfonami z Androidem. Nie trzeba już ograniczać się do podstawowych funkcji ani wykonywać skomplikowanych modyfikacji.

AirPodsy w końcu w pełni działają na Androidzie. Czekałem na to latami
REKLAMA

AirPodsy bazują na łączności Bluetooth, a więc bez problemu łączą się z telefonami innymi niż iPhone’y. Problem w tym, że ich działanie ogranicza się do podstawowego odtwarzania dźwięku oraz przechwytywania głosu przez mikrofon. Bez iPhone’a nie możemy sprawdzić nawet stanu baterii, nie mówiąc już o zaawansowanych funkcjach sterowania. Dzięki nowej aplikacji można jednak ominąć te ograniczenia.

REKLAMA

Aplikacja, która obsługuje AirPodsy na telefonach z Androidem

Do sklepu Google Play trafiła aplikacja LibrePods. To projekt, za który odpowiada programista Kavish Devar. Oprogramowanie istniało już wcześniej, ale bywało dość problematyczne dla użytkowników. Przede wszystkim było dostępne wyłącznie poprzez GitHub i inne nieoficjalne kanały.

Nie wiem, jak wy, ale ja nie jestem w stanie zaufać innym sklepom niż Google Play, jeśli chodzi o instalowanie aplikacji. Dobrze wiem, że w takich miejscach czasami pojawiają się fałszywe programy z ukrytymi wirusami, ale na ogół Google dość dobrze chroni swoją platformę.

Druga sprawa to fakt, że do poprawnego działania LibrePods wymagała wcześniej roota, czyli uzyskania pełnej kontroli nad systemem operacyjnym. Mimo wszystko to zabawa dla nielicznych entuzjastów. Na szczęście twórca usprawnił aplikację i usunął wymóg grzebania głęboko w ustawieniach telefonu.

Program trafił ostatecznie do Google Play, a więc każdy może z niego skorzystać. Do obsługi tego rozwiązania nie potrzebujemy specjalistycznej wiedzy – po prostu trzeba otworzyć sklep, wyszukać LibrePods i zainstalować aplikację.

Czytaj też:

Aplikacja rozwiązuje mój największy problem – brak obsługi AirPodsów

Jestem użytkownikiem sprzętu Apple’a, w tym iPhone’a oraz AirPodsów. Często korzystam jednak ze swojego drugiego telefonu z Androidem i łączę go ze słuchawkami sygnowanymi jabłkiem. Podstawowe funkcje działają bez zarzutu: jakość dźwięku jest taka sama jak w momencie połączenia z iPhonem, a rozmowy też przebiegają bezproblemowo.

REKLAMA

Zasadniczy kłopot pojawiał się wtedy, gdy chciałem sprawdzić procent naładowania baterii. Było to niemożliwe bez dodatkowych narzędzi. Teraz, dzięki LibrePods, jestem w stanie to zrobić. Wartości wskazywane przez oprogramowanie są identyczne z tymi na innych sprzętach Apple’a. Oprócz tego mogę też zarządzać trybami ANC oraz transparentności. Szkoda jedynie, że bardziej zaawansowane funkcje, takie jak status baterii w powiadomieniach, kosztują 22 zł.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-04-28T19:01:39+02:00
Aktualizacja: 2026-04-28T18:37:10+02:00
Aktualizacja: 2026-04-28T15:20:47+02:00
Aktualizacja: 2026-04-28T15:18:33+02:00
Aktualizacja: 2026-04-28T14:41:49+02:00
Aktualizacja: 2026-04-28T13:11:32+02:00
Aktualizacja: 2026-04-28T12:48:06+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA