REKLAMA

Polskie wojsko testuje nowe roboty. To będą dosłownie konie robocze

Polskie wojsko testuje roboty, które będą dowodzić zaopatrzenie na pierszą linię walk. Mają to być maszyny o potężnym udźwigu i które będzie można szybko zamienić w siejące zniszczenie pojazdy bezzałogowe.

Polskie wojsko testuje roboty, które będą dowodzić zaopatrzenie na pierszą linię walk. Mają to być maszyny o potężnym udźwigu i które będzie można szybko zamienić w siejące zniszczenie pojazdy bezzałogowe.
REKLAMA

Saperzy z 1 Pułku Saperów w Brzegu testują niemiecki pojazd Gereon RCS. To gąsienicowy bezzałogowiec firmy ARX Robotics, który może przewozić amunicję, drony, wyposażenie, a po zamontowaniu odpowiedniego osprzętu także rannych z pola walki. Według producenta Gereon RCS udźwignie do 500 kg ładunku, ma zasięg do 40 km, może poruszać się z prędkością do 15 km/h i działać nawet do 72 godzin.

Gereon RCS to konstrukcja niemieckiej firmy ARX Robotics, która nie przyjechała do Polski jako teoretyczny projekt prosto z deski kreślarskiej. Sprzęt ten przeszedł już najtrudniejszy z możliwych egzaminów - chrzest bojowy w Ukrainie. To właśnie tamtejsze doświadczenia pokazały, że mały, trudny do wykrycia pojazd gąsienicowy jest w stanie dostarczyć zaopatrzenie tam, gdzie tradycyjny transport kołowy zostałby natychmiast zniszczony.

REKLAMA

Polski poligon robotów

Jak informuje Polska Zbrojna, Gereon RCS trafił do 1 Pułku Saperów w Brzegu, który jest obecnie jedyną inżynieryjną jednostką wojskową prowadzącą testy bezzałogowych systemów lądowych tego typu.

Sprawdzamy także cechy produktu, takie jak trwałość, sprawność systemów i kamer, mobilność, intuicyjność obsługi oraz współpracę z innym wyposażeniem wojskowym – wyjaśnia mjr Wojciech Tyniec, koordynator bezzałogowych systemów uzbrojenia w 1 Pułku Saperów.

REKLAMA
Saperzy z 1. Pułku sprawdzają możliwości Gereon RCS od ARX Robotics. Bezzałogowy system, który może wspierać żołnierzy m.in. w logistyce, transporcie sprzętu czy ewakuacji medycznej. Fot. st. szer. Małgorzata Szymala

Gereon RCS jest pojazdem gąsienicowym, a to od razu wyjaśnia, dlaczego interesują się nim saperzy i jednostki liniowe. Gąsienice dają lepszą trakcję w trudnym terenie niż klasyczne koła, szczególnie tam, gdzie grunt jest miękki, rozjeżdżony albo nierówny. Pojazd może być sterowany przez operatora, ale potrafi też poruszać się po trasie wyznaczonej na mapie cyfrowej, według tzw. punktów trasy.

REKLAMA

Testujemy też dodatkowe funkcje, które wskazuje producent bezzałogowca. Pojazd posiada na przykład system follow me, dzięki któremu, gdy tylko namierzy żołnierza, podąża za nim bez konieczności nawigacji ze strony operatora. Jest to wygodne rozwiązanie, ale sprawdzamy, na ile niezawodna jest ta funkcja, jak działa i czy łatwo z niej skorzystać. Testy Gereona potrwają do końca maja, a na podstawie ich wyników zostanie sporządzone sprawozdanie – mówią żołnierze.

Więcej na Spider's Web:

REKLAMA

Najszybsza ścieżka do nowoczesności

Gereon nie jest jedynym zawodnikiem w tej technologicznej grze. Inspektorat Wojsk Bezzałogowych Systemów Uzbrojenia (IWBSU) uruchomił szeroko zakrojony program testów, w który zaangażowano pięć różnych jednostek w całym kraju, m.in. z Wesołej, Lublina, Ełku i Rzeszowa. Do walki o uznanie MON-u stanęły także rodzime konstrukcje oraz projekty z Czech.

REKLAMA

W najbliższych dniach saperzy z Brzegu wezmą pod lupę pojazd Termit od Czechoslovak Group, który wyróżnia się dodatkowymi funkcjami minowania.

Polski przemysł i instytuty badawcze również nie zostają w tyle. W szranki stanęła Sieć Badawcza Łukasiewicz z doskonale znanym robotem Ibis, polsko-ukraińskie konsorcjum z platformą ENEY, a także firmy Mista (pojazd ASAX), Husarion (Panther) oraz MACRO-SYSTEM (GOBLIN).

REKLAMA

Wymagania wojska mowią, że robot musi dźwigać minimum 150 kg, ważyć mniej niż 900 kg i być zdolnym do pracy w każdych warunkach terenowych. Wymagane są różne systemy łączności, w tym radiowa, satelitarna i światłowodowa.

Modularność to słowo-klucz. Wojsko chce sprzętu, który rano dowiezie wodę na pierwszą linię, a wieczorem, po szybkiej modyfikacji, wesprze oddział ogniem z zamontowanego karabinu maszynowego.

Obecny cykl testów zakończy się jeszcze w maju wielkim finałem na poligonie w Orzyszu oraz na specjalistycznym torze przeszkód przygotowanym przez Centrum Robotów Mobilnych i Platform Bezzałogowych Wojskowej Akademii Technicznej w Warszawie.

REKLAMA

Jeśli rekomendacje IWBSU, które trafią na biurko szefa MON do końca czerwca, będą pozytywne, droga do zakupu zostanie otwarta w rekordowym tempie.

REKLAMA
REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-05-18T06:05:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-18T06:00:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-17T16:12:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-17T16:00:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-17T09:30:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-17T09:15:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-17T08:45:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-17T08:30:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-17T08:15:00+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA