Photoshop rozwalił barierę 2D. Nowa funkcja powoduje opad szczęki
Koniec z walką o idealny kąt przy robieniu zdjęcia. AI Object Rotation w Photoshopie to czysta magia obliczeniowa, która dorysowuje niewidoczne boki przedmiotów.

Weź samochód ze zdjęcia, obróć go o 45 stopni, postaw z powrotem na drodze z cieniami i oświetleniem, które pasują do sceny. Do niedawna taka operacja wymagała albo sesji w programie do modelowania 3D, albo godzin ręcznej pracy w Photoshopie. Od dziś wystarczy jedno narzędzie, kilka kliknięć i sztuczna inteligencja, która robi resztę. Adobe udostępniło Obróć obiekt – funkcję, nad którą pracowało latami, a która zmienia fundamentalną zasadę edycji grafiki: że płaskie zdjęcie jest płaskie na zawsze.
Narzędzie, które łamie podstawową regułę fotografii cyfrowej
Każde zdjęcie cyfrowe to płaska siatka pikseli. Zapisuje kolor i jasność w dwóch wymiarach, ale nie zapisuje głębi. Nie wie, co jest za obiektem. Nie wie, jak obiekt wygląda z boku. Gdy chcesz obrócić przedmiot na zdjęciu – zmienić kąt samochodu, przekręcić butelkę, pokazać fotel z innej perspektywy – tradycyjna edycja graficzna nie ma na to odpowiedzi. Można wyciąć obiekt, skalować go, odkształcić, nałożyć perspektywę, ale prawdziwego obrotu w trzech wymiarach z płaskiego zdjęcia nie da się zrobić bez informacji, której na tym zdjęciu po prostu nie ma.
Obróć obiekt sprytnie rozwiązuje ten problem, wykorzystując do tego generatywną sztuczną inteligencję. Po wybraniu obiektu na warstwie Photoshop zamienia go w trójwymiarowy model – nie klasyczny model 3D z siatką wielokątów, lecz reprezentację wygenerowaną przez sieć neuronową, która na podstawie jednego widoku potrafi odtworzyć, jak obiekt wygląda z innych perspektyw. Użytkownik obraca go w czasie rzeczywistym za pomocą suwaków (obrót, przechył, obrót wokół osi pionowej) lub bezpośrednio na ekranie, przeciągając niebieskie uchwyty. Po ustawieniu pożądanej pozycji wystarczy kliknąć przycisk Harmonize, a system automatycznie dopasuje oświetlenie i cienie obróconego obiektu do tła sceny.
Brzmi prosto, ale za tą prostotą kryją się lata badań. Adobe Research opisuje nową funkcję jako efekt głębokiej współpracy trzech zespołów: Photoshopa, działu 3D i sztucznej inteligencji Firefly. Technologia wyrasta z wcześniejszych osiągnięć Adobe w generowaniu 3D z tekstu i obracaniu wektorów w Illustratorze. Teraz te możliwości trafiają do flagowego narzędzia firmy – programu, z którego korzystają miliony grafików, fotografów i projektantów na całym świecie.
Jak to wygląda w praktyce i ile kosztuje?
Sama procedura jest niezwykle intuicyjna. Otwierasz zdjęcie, zaznaczasz warstwę z obiektem (Adobe radzi zduplikować ją wcześniej, bo konwersja zamienia warstwę w specjalny typ), klikasz prawym przyciskiem w opcje na obiekcie, klikasz Obróć obiekt na pasku kontekstowym. Photoshop przetwarza obiekt (konwersja trwa kilka do kilkunastu sekund w zależności od złożoności) i wyświetla podgląd w niskiej rozdzielczości, który można swobodnie obracać. Po zatwierdzeniu pozycji przyciskiem Gotowe system generuje wersję w pełnej rozdzielczości z odtworzonymi detalami.
Jest jeden haczyk: koszty. Obróć obiekt zużywa 20 kredytów generatywnych za użycie. To obecnie zatem jedna z najdroższych operacji AI w Photoshopie. Dla kontekstu, standardowa subskrypcja Photoshopa daje 25 darmowych kredytów miesięcznie. Jedno użycie obracania obiektu pochłania niemal cały miesięczny przydział. Dodatkowe kredyty wymagają osobnej subskrypcji Firefly. Adobe łagodzi to częściowo, oferując 3 pierwsze próby bez pobierania kredytów, a kolejne obroty tego samego obiektu (po początkowej konwersji) nie kosztują dodatkowych kredytów.
Przeczytaj także:
To istotna informacja dla profesjonalistów, którzy planowaliby używać narzędzia masowo, np. w studio produktowym, gdzie trzeba obrócić setki przedmiotów dla sklepu internetowego. Przy obecnym modelu cenowym funkcja obracania obiektów jest raczej narzędziem do precyzyjnych, wybiórczych korekt niż do masowej produkcji. Ale to wersja 1.0, a modele cenowe Adobe ewoluują z każdą aktualizacją.



















