Oprogramowanie  / Felieton

Co iPhone 6 oznacza dla Lumii?

523 interakcji
dołącz do dyskusji

Wczoraj na wielu anglojęzycznych blogach czytałem, że premiera iPhone’a 6 to ostateczny cios w smartfony Microsoftu, które wkrótce mają odejść w niepamięć, tak jak Microsoft Kin. Otóż… nie. Lumia jeszcze długo nie będzie popularną linią smartfonów, ale premiera iPhone’a w niczym jej nie zaszkodzi.

Konferencja Apple’a to bezsprzecznie nie tylko wydarzenie dnia, ale i można spokojnie powiedzieć, że to jeden z najważniejszych dni w roku. Oto bowiem wielkie i wspaniałe Nadgryzione Jabłko zaprezentuje nową wersję „najlepszego i najmodniejszego smartfonu świata” i najprawdopodobniej też „pokaże innym jak powinno się robić inteligentne u-gadżety”, takie jak zegarki. W moich słowach nie ma cienia sarkazmu: do tej pory tylko Samsung zdołał zagrozić pozycji Apple’a i tak jak iSprzęty nie odpowiadają mi z wielu różnych powodów, tak nie można im odmówić przemyślanej konstrukcji i najwyższej jakości.

Główna batalia na rynku mobilnym, ponownie, rozegra się między platformami iOS i Android. Reszta, w tym Firefox OS, BlackBerry OS czy Jolla będą mogły się na to bezradnie patrzeć i dalej walczyć o promile rynku. A co z Windows Phone? Wielu „ekspertów” jest zdania, że nie przetrwa. Na rynku „zetafonów” ostatecznie wymiecie go Android, a rynek premium będzie należał do iPhone’a 6.

Problemem i sukcesem Apple’a jest skupienie się na rynku luksusowym

Co prawda iPhone nie jest tak bardzo drogi, jak się wszystkim wydaje (nasza polska sytuacja jest dość specyficzna, na Zachodzie ten smarfton nie ma aż tak zaporowych cen porównując je do zarobków), ale bez wątpienia jego cena odzwierciedla jego jakość. iPhone’y to jedne z najdroższych smartfonów na rynku a Apple prawie całkowicie ignoruje średnią i niską półkę, oferując co najwyżej modele smartfonów poprzedniej generacji. Microsoft o tym wie i nauczony doświadczeniem, jakie dały mu takie smartfony, jak Lumia 520, stosuje zupełnie inne podejście. Takie, które pozwoli mu przetrwać iPhone’a.

these-gorgeous-iphone-6-renders-are-the-best-weve-seen-1024x576.jpg

Microsoft dalej będzie oferował urządzenia high-endowe, takie jak Lumia 930 i Lumia 1520. Kładzie jednak nacisk na zupełnie inną półkę cenową. Spójrzmy na taką Lumię 830, która będzie wyceniona na „średnią półkę”. Urządzenie to posiada bardzo dobrą specyfikację, znacznie lepszą niż Windows Phone wymaga do komfortowej obsługi. Wyposażone jest też w aparat PureView, czyli wielki atut Microsoftu. Jakość wykonania i wzornictwo niczym w sztandarowym modelu. Cena? Połowa iPhone’a 6 (zakładam oczywiście, że smartfon ten będzie kosztował tyle samo, co inne iPhone’y w dniu premiery).

A to dopiero początek

Jak się dowiaduje z Computerworlda, Microsoft podczas targów IFA zapowiedział, że „zademonstruje jak Samsung i Apple narzucają zbyt wysokie ceny za swoje smartfony”. Twórcy Windows Phone i posiadacze tego, co pozostało po dziale mobilnym Nokii chcą sprzedawać telefony średniej i wysokiej klasy w cenie urządzeń z niskiej i średniej półki cenowej.

iPhone 6 będzie wielkim hitem. Ale też idealną okazją dla Microsoftu. Wiem z kuluarowych rozmów (a nawet gdybym nie wiedział, łatwo to samodzielnie przewidzieć), że już teraz szykowana jest kampania reklamowa, podobna w swoim wydźwięku do dotychczasowych, uwidaczniająca znaczne różnice cenowe pomiędzy Lumiami i iPhone’ami i pokazująca, że Lumie potrafią to samo, co iPhone, a nawet więcej.

Lumia 830 2

To oczywiście nie oznacza, że po obejrzeniu tych reklam i po sprawdzeniu oferty smartfonowej Microsoftu konsumenci zignorują nowego iPhone’a i masowo zaczną kupować Lumie 830 czy 730 czy jeszcze inne. Najprawdopodobniej Apple sprzeda w pierwsze trzy dni po premierze więcej iPhone’ów 6 niż Microsoft wszystkich Lumii w kwartał. Jednak oferta Microsoftu będzie coraz trudniejsza do zignorowania.

Na chwilę obecną bowiem iPhone właściwie wyróżnia się od Lumii tylko i wyłącznie bogactwem aplikacji. Odpowiedniki tych mobilnych programów na Windows Phone zazwyczaj otrzymują funkcje, które posiadacze iPhone’ów (i Androidów) znają od co najmniej pół roku. Lumie mają również świetny hardware. Mają przemyślany i funkcjonalny system operacyjny, który pod coraz większą ilością aspektów przewyższa zaawansowaniem iOS-a a zarazem nie staje się tak zagracony i skomplikowany jak Android. No i przede wszystkim są coraz tańsze.

Microsoft czeka na dzisiejszy keynote i zaciera ręce

Bo doskonale wie, że na rywalizację z iPhonem i tak jeszcze dużo, dużo za wcześnie. A skoro nie można go pokonać, to trzeba go wykorzystać. Z jednej strony Lumia 830 za równowartość około 1600 złotych, z drugiej iPhone 6 za (najprawdopodobniej) około 3000 złotych. Ci, co mają kupić iPhone’a, i tak go kupią. A reszta… się zastanowi. „Skoro nas nie stać na iPhone’a, to może wybierzemy ten elegancki, tani odpowiednik, który ostatnio widzieliśmy w reklamie”?

Premiera iPhone’a 6 to prezent dla Microsoftu, gdyż zbiega się z wprowadzaniem na rynek nowych, tanich i bardzo dobrze wyposażonych smartfonów na rynek. Spektakularnego sukcesu Lumii, w związku z powyższym, spodziewać się nie należy. Wzrostu sprzedaży i świadomości marki: jak najbardziej.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst