1. SPIDER'S WEB
  2. Tech

Microsoft goni konkurencję i zgrabnie spina swój własny ekosystem

Premiera Windows Phone 8 już za nami. Czy jest na co czekać?

Windows Phone 8 sam w sobie nie jest rewolucyjny. Co więcej, wiele zaprezentowanych rozwiązań to tak naprawdę gonienie konkurencji. Personalizacja za pomocą interaktywnych kafelków wygląda na przerost formy nad treścią, a tym co faktycznie wyróżnia nowe mobilne okienka to integracja ze stacjonarną wersją systemu Windows. Tylko czy to wystarczy, żeby przekonać do siebie użytkowników Androida i iOS?

O Windows Phone 8 wiadomo było prawie wszystko przed premierą. Nowości, jeszcze w trakcie trwania prezentacji, podsumowała Ewa w swoim wpisie. Pora przyjrzeć się im na chłodno, także w kontekście tego, co już teraz oferuje konkurencja. A wygląda na to, że z wyjątkiem integracji z konsolą Xbox, stacjonarną wersją systemu Windows 8 dla komputerów oraz wydaniem Windows RT na tablety, Microsoft nie ma wiele więcej do zaoferowania.

Pierwsze czym chwali się Microsoft, to możliwość “personalizacji systemu”. Brzmi to dość komicznie, zwłaszcza że urządzenia z Windows Phone były do tej pory uważane za najmniej konfigurowalne ze wszystkich dostępnych na rynku. Według Microsoftu jednak, personalizacja to nie jest możliwość zmiany tapet, motywów, ikon czy czcionki. Na dopasowanie systemu do swoich potrzeb największy wpływ mają mieć interaktywne kafelki, które prezentują najważniejsze informacje w czasie rzeczywistym. Użytkownik sam decyduje o ich ilości i kolejności na ekranie głównym smartfona.

Nokia Lumia 920 Windows Phone welcome screen

To zupełnie inne podejście niż prezentują wszyscy inni producenci, skupiający się na ikonach, co nomen omen bardziej przypomina klasyczny interfejs stacjonarnego Windowsa, niż najnowsze oprogramowanie Microsoftu. W nowej wersji Windows Phone kafelki mają być bardziej rozbudowane i przekazywać jeszcze więcej informacji. Występować będą w kilku różnych rozmiarach, a na ekranie smartfona można zmieścić teraz nie dwa, a cztery różne aplikacje w jednym rzędzie. Co więcej, niektóre aplikacje mogą trafić na ekran blokady, i już z tego miejsca będzie możliwa interakcja.

WindowsPhone8LockScreen_Page

Filozofia Microsoftu ma mnóstwo zalet: szybki dostęp do treści i tych faktycznie istotnych danych. Pozbawia jednak użytkowników jednego kluczowego elementu: scentralizowanego miejsca na wszystkie powiadomienia. Na ekranie głównym, nawet na wyświetlaczu wielkości blisko 5 cali, użytkownik po prostu nie pomieści wszystkich używanych aplikacji. Po odłożeniu telefonu na kilka godzin jest duża szansa na przegapienie w gąszczu kolorowych i migających kafelków istotnych informacji. Użytkownicy Androida i iOS dostają za to chronologiczną listę powiadomień, którą mogą przejrzeć w wolnej chwili.

wp8 nowe kafelki

Miło natomiast słyszeć, że Windows Phone przestaje być w końcu pustkowiem jeśli chodzi o aplikacje. Dostępnych jest już 120 tysięcy pozycji, a z dnia na dzień pojawia się coraz więcej nowych tytułów. Nie wiem jakie były kryteria wyboru, ale Microsoft chwali się obecnością 46ciu z 50 z najbardziej rozchwytywanych aplikacji przez użytkowników konkurencyjnych systemów. Rzut oka na slajd z konferencji ujawnia loga kolejnych firm, które przygotowują swoje programy na platformę Microsoftu i wygląda na to, że zaczyna być ona przez developerów traktowana poważnie.

Prowadzący główną cześć konferencji Joe Belfiore najbardziej zachwycał się nawiązaniem współpracy z internetowym radiem Pandora. Z rocznego dostępu do usługi nie skorzystamy jednak w Polsce, a jedynie w krajach, które wspiera ta usługa. Z naszej perspektywy bardziej interesujące będą aktualizacje dotychzas dostępnych aplikacji, m.in.  Facebooka, Twittera i Skype’a. Zakupiony przez Microsoft komunikator ma otrzymać w końcu także pełne wsparcie trybu pracy w tle, który ma nie mieć negatywnego wpływu na baterię. Mam nadzieję, że z nowych energooszczędnych rozwiązań będą mogli korzystać także niezależni developerzy innych komunikatorów.

wp8 new apps devs

Sam system posiada także sporo nowych funkcji. Jedną z nich jest Data Sense, czyli usługa która ma pomóc “wycisnąć” jak najwięcej z pakietu internetowego. Jeden z kafelków może cały czas pokazywać pozostałą ilość megabajtów dostępnych w danym okresie rozliczeniowym. Sam monitor zużycia nie jest jednak czymś innowacyjnym. Android posiada coś takiego już od wersji Ice Cream Sandwich. Dodatkiem ma być możliwość kompresji stron internetowych przez przesłaniem ich do przeglądarki. Znamy to jeszcze z czasów Symbiana i Opery Mini, więc nie wygląda to na coś przełomowego. Data Sense ma dodatkowo posiadać funkcję automatycznego wyszukiwania hotspotów i być wspierane przez operatorów, dlatego nie ma pewności, czy i kiedy będzie mogli się cieszyć oszczędzaniem danych w Polsce.

WindowsPhone8DataSense_Page

Bardzo ciekawie prezentuje się natomiast Kid's Corner. W menu ustawień można wybrać, które z aplikacji i gier będą dostępne dla dzieci. Można udać się do niego prosto z ekranu blokady, a dzieci mogą skonfigurować swój własny układ kafelków z ulubionymi tytułami. Jest to znacznie lepsze rozwiązanie, niż dodatkowe pełne konto użytkownika jak w systemie Windows RT dla tabletów, które trzeba byłoby skonfigurować dla dziecka od podstaw.

wp8 kc checlist

Kolejną nowością jest “Rooms”. Nie znam jeszcze oficjalnego tłumaczenia, więc roboczo można przyjąć że będą to Pokoje lub Przestrzenie. Z poziomu Rooms można dzielic się informacjami z określoną grupą osób, a domyślnie po uruchomieniu smartfona z Windows Phone 8 dostępny będzie “Pokój” przeznaczony dla najbliższej rodziny. Za jego pomocą można w łatwy sposób dzielić się notatkami, listami zakupów, zdjęciami lub wpisami w kalendarzu. Co najistotniejsze, ta usługa nie będzie ograniczona wyłącznie do najnowszego systemu Microsoftu. Nie wiadomo jak szeroka będzie integracja jej z innymi systemami, ale przynajmniej kalendarz ma mieć możliwość pełnej integracji z tym obecnym w iPhonie oraz... Windows Phone 7.

Nowatorski interfejs Windows Phone może mieć zarówno zwolenników i przeciwników, ale nie można Microsoftowi odmówić jednego: w kwestii integracji komputerów ze smartfonami wykonał on olbrzymi krok do przodu. Chmura SkyDrive do tej pory pozostała w tyle za konkurencją w postaci Dropboxa i iCloud. Po premierze Windowsa 8 i RT ekosystem Microsoftu pozwala na ogromnie szeroką integrację aplikacji i synchronizację danych między tabletem, smartfonem i komputerem stacjonarnym. Na prezentacji podano kilka przykładów, jakie taka współpraca urządzeń w jedynym ekosystemie może mieć korzyści.

wp8 office

Dzięki integracji pakietu Microsoft Office z usługą dysku sieciowego SkyDrive użytkownicy mogą pracować nad swoimi dokumentami, arkuszami i prezentacjami z dowolnego urządzenia, nie martwiąc się o przenoszenie danych ani wersje plików. Co więcej, będzie można zacząć grać na konsoli Xbox w salonie, przejść do kuchni i przenieść rozgrywkę na tablet, a dokończyć ją w autobusie na smartfonie. Na dowolnym urządzeniu można korzystać też z usługi Xbox Music, a więc słuchać muzyki i zarządzać swoją biblioteką.

Nie trzeba wspominać też o takich podstawach, jak synchronizacja poczty czy kontaktów. Zdjęcia wykonane smartfonem są do tego zawsze dostępne w pełnej rozdzielczości z poziomu chmury SkyDrive i podłączonego do niej komputera. Microsoft zaznaczał też, że oferuje aż 7GB darmowej przestrzeni na dane, a strumień zdjęć nie jest w żaden sposób limitowany. Odnosił się tutaj do ograniczenia 5GB i przechowywania zdjęć w strumieniu zaledwie przez 30 dni w Apple iCloud.

wp8 itunes on wp

W trakcie konferencji bardzo często padały porównania do ekosystemu Apple, ale zupełnie pominęty został Google. Chwalono się jeszcze szerszą integracją z portalem Facebook i Twitterem, ale nie wspomniano o Google+. SkyDrive był porównywany do iCloud, nie do Google Drive. W czasie prezentacji usługi muzycznej mówiono o tym jak proste jest synchronizowanie biblioteki z iTunes. Obecny lider rynku mobilnego został całkowicie pominięty, a to przecież użytkowników tanich, słabych i awaryjnych Androidów powinien w pierwszej kolejności zapraszać do siebie Microsoft - a nie zadowolonych posiadaczy iPhone’a.

Największym rozczarowaniem konferencji jest jednak brak jakichkolwiek informacji o Windows Phone 7.8. Miała to być aktualizacja udostępniona dla użytkowników smartfonów, które zostały wydane z poprzednią generacją systemu Microsoftu. Nie padło nawet jedno zdanie, które zapewniałoby posiadaczy poprzedniej wersji mobilnych okienek, że nie zostaną pozostawieni na lodzie.

wp8 phone lineup

Apple równo wspiera wszystkie swoje produkty przez bardzo długi czas, gdzie jedynym niechlubnym wyjątkiem jest pierwszy iPad, który jako jedyny nie otrzymał aktualizacji systemu do wersji szóstej. W przypadku Androida już przyzwyczailiśmy się, że większość telefonów obecnych na rynku nie dostanie najnowszej wersji systemu, ale istnieje przynajmniej linia Nexus, która tego problemu nie ma. Za to posiadacze nawet flagowego modelu Lumia 800, którzy kupili go parę dni temu, chcąc skorzystać ze wszystkich zaprezentowanych dziś udogodnień, muszą gnać do sklepu... po zupełnie nowy telefon.

Mimo wszystko życzę Microsoftowi jak najlepiej. Postawili wszystko na jedną kartę, a najbliższe miesiące pokażą, czy była to dobra decyzja.