Tech

Projekt "Tytan": czy potrzebujemy kolejnej skrzynki pocztowej?

Dzisiejszego dnia w Palo Alto odbędzie się konferencja prasowa Facebooka. Według informacji TechCrunch spotkanie ma dotyczyć tajemniczego projektu o nazwie ?Tytan?. Co kryje się pod ta nazwą? Jak donosi anonimowy informator TechCrunch, Mark Zuckerberg planuje konkurencję dla poczty Gmail. Jeśli pogłoski okażą się być prawdziwe, poczta oferowana przez Facebook ma ogromne szanse stać się poważnym zagrożeniem nie tylko dla Gmaila, ale także dla usług oferowanych przez Microsoft i Yahoo!.

Być może już jutro każdy posiadacz konta na Facebook stanie się właścicielem nowego konta pocztowego. Poczta w domenie facebook.com ma ponoć oferować użytkownikom wszechstronną skrzynkę, niczym nie ustępującą w swej funkcjonalności i zaawansowaniu tej, którą znamy z Google Gmail. Usługa oferowana przez Facebook ma być również zintegrowana z webową wersją Microsoft Office. Jeśli internetowe plotki okażą się prawdziwe, poczta Facebooka na starcie będzie miała ponad 600 milionów użytkowników.

W chwili obecnej nie podlega najmniejszej dyskusji, że Facebook jest najpopularniejszą portalem internetowym na świecie, który dla wielu osób jest podstawowym i pierwszym miejscem informacji o swoich znajomych i nie tylko. Dzięki niemu setki tysięcy ludzi jest na bieżąco informowanych o nowych wydarzeniach, zdjęciach przyjaciół itp. Jeśli dodać do tego pocztę e-mail, która będzie ściśle zintegrowana z listą znajomych i zaopatrzona w system informowania o nowych wydarzeniach, to otrzymamy narzędzie o niewyobrażalnym wręcz potencjale. Google doskonale zdaje sobie sprawę z nadchodzącego zagrożenia. Ten niekwestionowany lider w dziedzinie wyszukiwania informacji wkrótce może spaść na czwarte miejsce pod względem liczby zarządzanych skrzynek pocztowych.

Czując zimny oddech Zuckerberga i jego współpracowników na plecach, Google postanowił odciąć dostęp do swojej bazy danych. Do tej pory użytkownicy Facebooka podając swój adres pocztowy mogli sprawdzić czy osoby z ich listy kontaktów w Gmail posiadają konto na tym portalu społecznościowym a zarazem szybko dodać je do swoich znajomych. Według oficjalnej informacji podanej przez rzeczników Google’a, odcięcie dostępu jest podyktowane potrzebą chronienia swoich użytkowników nad niekontrolowaną utratą poufnych informacji. Zdaniem ekspertów krok ten jest jednak niczym innym jak próbą zatrzymania odpływu użytkowników Gmaila do usługi Facebooka. Inne pogłoski mówią, że Google planuje stworzyć własny portal społecznościowy o nazwie Google Me, który ma bezpośrednio konkurować z Facebookiem.

Rzut oka na statystykę przynosi informacje, że z roku na rok liczba wysyłanych e-mail spada. Ludzie porzucają wysyłanie elektronicznych wiadomości na rzecz krótkich informacji publikowanych na portalach społecznościowych tj. Twitter, MySpace i oczywiście Facebook. Liczba krótkich wiadomości wysyłanych do innych osób stale rośnie i to Facebook przoduje w tym rankingu.

Z drugiej strony, wprowadzenie skrzynek pocztowych przez Facebooka może być odbierane jako próba obrony przed Microsoft i Yahoo!, którzy obecnie są największymi dostawcami elektronicznych kont pocztowych na świecie. Ci zaś coraz śmielej wprowadzają usługi społecznościowe do swoich produktów. Na przykład już teraz Yahoo! pozwala łatwo zaktualizować status w oparciu o ten na Facebooku w swoim komunikatorze wbudowanym w pocztę e-mail.

Debiut poczty @facebook.com pozwoli Zuckerbergowi rozszerzyć po raz kolejny pole działania o kolejną gałąź rynku i zdobyć nowych klientów. Nowa poczta uciszy także zarzuty wielu osób, które narzekają na brak opcji eksportu listy kontaktów e-mail. Google zaś odcinając dostęp do informacji użytkownikom Facebooka może strzelać sobie w kolano, powodując odpływ obecnych użytkowników Gmaila. Decyzja Google jest doskonałym powodem założenia nowego konta przez wiele osób, które oczekują integracji książki adresowej z Facebookiem i bycia w stałym kontakcie ze swoimi znajomymi i dostarczanymi przez nich informacji.

Czy komuś potrzebne jest kolejne konto pocztowe na tym i tak już ciasnym rynku? Odpowiedź dostaniemy za kilka godzin.

przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst


przeczytaj następny tekst