Wiele osób narzeka na Google+, wielu orzekało o kolejnym nieudanym produkcie społecznościowym, który nie ma szans przewyższyć Facebooka. Wydaje mi się jednak, że plan rozwoju i przyciągania kolejnych użytkowników do swojej sieci Google rozłożyło na kilka lat.
Wziąłem dziś udział w konferencji Virgin Mobile, która była przez organizatorów zapowiadana jako rozpoczęcie nowej ery w polskiej telefonii komórkowej. Jak na nową erę, rozpoczęło się całkiem ubogo.
Lepsza integracja Plusa z Maps zmienia funkcje lokalizacji
Google uruchamiając Plusa, rozpoczął unifikacje swoich usług. Najbardziej dostrzegalne zmiany to ujednolicenie wyglądu, dzięki czemu użytkownik który poznał tylko jedną o wiele łatwiej odnajdzie się w innych. Najważniejsza jest jednak integracja, poprzez wymianę funkcji między usługami. Dziś gigant Mountain View wzbogacił G+ o lepsze współpracę z Mapami.
Google oferuje spersonalizowane adresy URL w Google+ (tylko dla wybranych profili)
Sieci społecznościowe opanowały internet i na każdym kroku możemy coś polubić, o czymś tweetnąć, dać łapkę w górę lub w dół, albo po prostu zaplusikować. Oczywiście ta ostania opcja cały czas nie jest jeszcze tak popularna i powszechna jakby chciał tego internetowy gigant, który ją stworzył. Pisaliśmy o tym nie raz, że Google cały czas rozwija swojego Plusa i sprawia, że portal staje się coraz bardziej przyjemny dla użytkowników i zaczyna być ciekawą alternatywą m.in. dla Facebooka. W końcu nadeszła też pora na spersonalizowane adresy URL, prowadzące do profili na G+.
T-Mobile nie umie poprawnie policzyć swoich klientów? Orange przychodzi z odsieczą
Podsumowując drugi kwartał 2012 roku T-Mobile ogłosił, że posiada 15,048 mln aktywnych kart SIM. Orange błyskawicznie zareagował na te dane i zaatakował nieuczciwy sposób ich podliczania. Okazuje się, że przyjmując T-Mobile’owy styl rachowania, pomarańczowi posiadają obecnie 16,935 mln kart SIM. Oczywiście rzecznik prasowy Orange już rozpoczął przygotowania do oblężenia różowej twierdzy.
Plus traci, czyli zyskuje - słów kilka o sztuce prezentacji danych
Sztuka odpowiedniej prezentacji danych finansowych, szczególnie wtedy, gdy nie ma się wielu pozytywnych liczb do pokazania, to wyjątkowo trudna sztuka. Trzeba jednak przyznać, że operator sieci Plus, Polkomtel, dobrze ją opanował – mimo kolejnego dość znaczącego spadku liczby klientów, oficjalny komunikat prasowy ma wyjątkowo pozytywny wydźwięk. Naprawdę świetnie się go czyta.
Sieć Plus, którą Zygmunt Solorz-Żak kupił w zeszłym roku, pogrąża się w jakimś marazmie. Miało być pięknie – Solorz-Żak miał rozruszać lekko zardzewiałego giganta i nadać mu nowe oblicze. Niestety na razie tak się nie stało i nie nie zapowiada, by miało to się zmienić. Jako wieloletnia klienta Plusa, która wprawdzie romansowała i wciąż romansuje z innymi sieciami, ale wciąż jako głównej używa Plusa, jestem rozczarowana. A widząc kolejne gimnastyki językowe przy nazewnictwie ofert zastanawiam się dlaczego jeszcze nie zmieniłam operatora?
Nie ma TP, jest Orange, a rebranding i oferty bez limitu głowy nie urywają
Ostatnia wojna na oferty “bez limitu”, którą zapoczątkował Play, jest nadmuchana, bo realnie patrząc dotyczy tylko klientów indywidualnych, którzy płacili za telefon ponad 80 złotych miesięcznie, sami kupują sobie telefony i dzwonią bardzo dużo (lub dają się się nabrać na ładne słowa). Dodatkowo 79,99 zł za brak limitów to pic na wodę, bo chcąc korzystać z czegoś więcej, niż tylko połączeń i SMS-ów do sieci komórkowych i tak trzeba dopłacić. No, a jak dodać jeszcze, że nowi klienci płacą drożej, to okazuje się, że ciekawie nie jest… Jednak magia marketingu robi swoje i dziś Orange zaprezentował ofertę “no limits” dla klientow indywidualnych. To jednak szczegół, bo przy okazji zniknęła marka TP. Telekomunikacja Polska, TP, w końcu po kilku latach oczekiwania zmienia się całkowicie w Orange.
Kiedy tydzień temu Play wprowadził abonament bez limitów za 79 zł, miała rozpocząć się komórkowa bitwa cenowa. Wojna nie wybuchła, a znudzone oddziały zostały w okopach. Konkurencyjni operatorzy potulnie dostosowują się do oferty Play na zasadzie „ja też”, czyniąc to bez specjalnego entuzjazmu, tak jak Polkomtel.
Podziwiam sprawność operacyjną T-Mobile. Dobę po tym jak Play zaatakował rynek ofertą bez limitów za 79 zł, większy konkurent wyprowadził kontrę i ukradł większą część marketingowego rozgłosu, jaki rozpętał Play. A wszystko z korzyścią dla klientów. Okazuje się że mimo narzekań telekomów, wciąż możliwe są naprawdę spore obniżki cen usług.
Play z nielimitowanymi rozmowami i SMS-ami znowu przewraca rynek
Play znowu przewraca rynek ofertą. Formuła 4.0 to abonament, w którym klienci dostaną nielimitowane rozmowy i SMS-y do Play, Plusa, Orange i T-Mobile za 79 złotych bez telefonu lub 159 złotych ze smartfonem (Samsungiem Galaxy S II lub Nokią Lumią 800 za złotówkę). Dodatkowo w ofercie ze smartfonem w abonamencie zawarty będzie pakiet 2 gigabajtów danych internetowych. To kolejna oferta, którą Play wymusi na konkurencji, tak zwanej “Wielkiej Trójcy”, obniżenie stawek i dostosowania się do nowych warunków.
Chciałam tylko na szybko sprawdzić oferty na stronach operatorów...
Kończy mi się umowa na abonament telefoniczny i internet bezprzewodowy. W zasadzie jeśli chcę zmienić ją na cos innego lub zrezygnować powinnam już niedługo złożyć wypowiedzenie. Postanowiłam więc przejrzeć oferty operatorów, a że mamy XXI wiek, to zrobić to oczywiście przez internet. Mam już pewne spostrzeżenie: polscy operatorzy postawili sobie chyba za cel stworzenie stron internetowych, na których nie można znaleźć żadnej konkretnej informacji, a w szczególności dla osoby, która wie mniej więcej, czego szuka. Strony naszych “opów” to jakiś żart, a umieszczanie ważnych informacji w najmniej widocznych miejscach idzie im tak dobrze, że przydałaby się jakaś nagroda dla uhonorowania tych umiejętności.
Samsung Galaxy Tab 8.9 LTE - poprawny tablet z potęgą prędkości LTE
Przez ponad tydzień miałem sposobność używania tabletu Samsung Galaxy Tab 8.9 LTE, który dostępny jest w ofercie sieci Plus od początku lutego. Jest on bliźniaczo podobny do modelu 10.1, który testowałem w… sierpniu 2011 r., zarówno pod względem samego fizycznego wyglądu, jak również systemu operacyjnego. Mimo to, moja ocena Galaxy Taba 8.9 LTE nieco się różni od tamtej entuzjastycznej oceny nieco większego modelu. Szczegóły poniżej.
Przez ostatnich kilka dni miałem okazję testować mobilny internet w technologii LTE od sieci Plus. Jak wiemy, w ostatnim czasie Plus bardzo mocno inwestuje zarówno w rozwój infrastruktury mobilnego internetu najnowszej generacji, jak i promuje swoją ofertę na szeroką skalę. Sprawdziliśmy jak obietnica przekłada się na rzeczywistość.
Polacy kochają operatorów komórkowych. Najmniej Orange
Urząd Komunikacji Elektronicznej (UKE) przeprowadził badanie na temat zadowolenia z jakości usług sieci komórkowych w Polsce. Nie jest najgorzej – brzmi podsumowanie badania i w zasadzie trudno się z tym nie zgodzić. Jest lepiej niż kiedyś, czyli taniej i szybciej. Można zaryzykować twierdzenie, że jest tak między innymi dzięki UKE i dobiegającej właśnie końca kadencji Anny Streżyńskiej na czele urzędu. Jak pisze dziś w swoim felietonie (notabene, co to za megalomańska maniera, by wysyłać informację o pojawieniu się takowego feliotonu mailem…?) naczelny Telepolis, Witold Tomaszewski: w czasie prawie sześcioletnich rządów Streżyńskiej średnie koszty usług komórkowych spadły o 72%, koszty dostępu do internet o prędkości 1 Mb/s o 70% i odeszły w niepamięć limity transferu, o 22% spadły koszty telefonu stacjonarnego. Trudno więc nie kochać naszych kochanych operatorów.
Ileż można? Czyli dlaczego nie korzystam z Google+
Nie będę ukrywał, że konto w serwisie społecznościowym Google mam i początkowo miałem nawet wielką ochotę z niego korzystać, jako czegoś nowego i odświeżającego, po wielomiesięcznych przygodach z Facebookiem, Twitterem i innymi podobnymi portalami. Każdy musi przecież w końcu od czasu do czasu zmienić „otoczenie”. Tyle, że po tych kilkunastu tygodniach od założenia konta wszystko wskazuje na to, że z Google+ tak naprawdę nie korzystam i nie będę korzystał.
iPhone 4S – gdzie kupić najtaniej a gdzie... najlepiej?
iPhone można kochać, albo nienawidzić (chociaż są tacy, którzy mówią, że to zwykły telefon), ale jedno jest pewne – żeby mieć prawo do opowiedzenia się po jednej z tych stron, trzeba go mieć. I to nie przez 5 minut czy przez jeden dzień, a o wiele, wiele dłużej. Oczywiście nikt nie udostępni go nam na testy „ot tak”, w związku z czym, jeśli zamierzamy wybrać się na wyprawę w świat iOS na ekranie mniejszym niż iPada, musimy go po prostu kupić. Najnowszy produkt Apple właśnie zadebiutował w naszym kraju, w cenach dla jednych szokujących, a dla innych (w tym mnie) nieszczególnie. Jeśli więc planujemy wycieczkę do sklepu po „najbardziej rozczarowującego” i jednocześnie „najlepiej sprzedającego się” iPhone, warto sprawdzić, do kogo najlepiej się udać.
Plus oficjalnie w rękach Solorza. No to czekamy na efekty!
Niecałe trzy miesiące musiał czekać Zygmunt Solorz-Żak na to by Urząd Ochrony Konkurencji i Konsumentów zgodził się na przejęcie kontroli nad Polkomtelem przez należącą do niego spółkę Sparta Capital Holdings, który w lipcu kupił 100% akcji Polkomtela, operatora sieci Plus. Urząd uznał, że transakcja nie doprowadzi do ograniczenia konkurencji na rynku.
Im dłużej korzystam z Google Plus tym większy podziw wzbudza we mnie ogrom pracy w niego włożonej. I coraz wyraźniej widać, że drogi Facebooka i Plusa się rozchodzą – oba serwisy tworzone są pod tym samym hasłem jak najbardziej wiernego oddania rzeczywistych relacji i aktywności, ale z dwoma kompletnie różnymi wykonaniami. Facebook stawia na dzielenie się wszystkim, Plus na intymność i przejrzystość. Jednak strategia Google’a jest wyraźniejsza i wydaje się bardziej “ludzka”.
799 000 – tyle właśnie numerów od początku bieżącego roku przenieśli już polscy użytkownicy telefonii komórkowej pomiędzy naszymi krajowymi operatorami – podał dziś portal Telepolis. Podział „zysków” i „strat” w przypadku poszczególnych operatorów jest jasny, wyraźny i trzeba przyznać – nieszczególnie zaskakujący. Podobnie jak w przypadku poprzednich kwartałów, pierwsze miejsce z ogromną przewagą nad resztą stawki zajął Play, a na szarym końcu w grupie większych dostawców znalazło się T-Mobile.
T-Mobile podał wyniki swojego globalnego biznesu po drugim kwartale 2011 r. i nie byłoby w nich nic nadzwyczajnie interesującego gdyby nie to, że w tzw. highlights, czyli najważniejszych wnioskach płynących z najnowszych liczb pojawia się wątek polski. I jest to ważny wątek, szczególnie w kontekście dwóch faktów: że Polska smartfonami stoi i że T-Mobile przeprowadził niedawno kosztowną akcję re-brandingu.
T-Mobile i Orange łączą siły w Polsce. Przeciwko Plusowi?
Wczoraj, po długich medialnych spekulacjach, dwa z czterech polskich telekomów: T-Mobile oraz Orange podpisały umowę o wspólnym korzystaniu ze swoich radiowych sieci dostępowych. Formalnie powstanie nowa spółka NetWorkS!, w której obaj operatorzy będą mieli po 50% udziałów i która zajmować się będzie zarządzaniem, planowaniem, obsługą, rozwojem i utrzymaniem sieci. I choć w oficjalnych oświadczeniach prasowych pełno jest górnolotnych stwierdzeń, to nie można tej współpracy nie odnieść do nowej sytuacji rynkowej, w której to Zygmunt Solorz, właściciel firm Aero 2, Mobyland i CenterNet, przejął głównego konkurenta obu telekomów – Plusa.
Plus w rękach Zygmunta Solorza-Żaka to wielka szansa dla Polski!
Stało się to, czego można było się spodziewać śledząc doniesienia z niezwykle długo trwającego przetargu na Plusa – drugi na liście najbogatszych Polaków według tygodnika „Wprost” – Zygmunt Solorz-Żak kupuje Polkomtela, operatora sieci Plus za 18,1 mld zł. Dla polskiego rynku nie mogło stać się lepiej, dlatego że: a) będziemy mieli lokalną polską sieć komórkową, a to w obliczu globalizacyjnej koncentracji pieniądza unikatowe dziś zjawisko, b) jest szansa na naprawdę szybki i powszechny internet w Polsce, bo Solorz-Żak od dawna inwestuje właśnie w niego. Słowem – to wielkie wydarzenie dla polskiego rynku telekomunikacyjnego!
Kto by nie chciał dostać paru stówek za nic? No, prawie za nic – wystarczy ?tylko? podpisać dwuletnią umowę z Plusem by zainkasować ?że tak powiem? Plusikowe. Czy to się w ogóle opłaca?
Papier zniesie wszystko – zwłaszcza, jeśli jest to papier, na którym drukuje się ulotki reklamowe. Dzięki marketingowej magii, lada chwila będziemy mogli korzystać w Polsce z sieci czwartej generacji.
Czasy gdy użytkownik prepaida mógł się czuć jak klient drugiej kategorii dawno minęły – przynajmniej w niektórych sieciach. Operatorzy coraz chętniej oferują prepaidowcom usługi dostępne dotąd tylko wyłącznie w abonamencie. Jakie to usługi i gdzie jest ich najwięcej?
Świat w ostatnich dniach wariuje na temat usług w chmurze od Google. Każdy z nas ma odmienne zdanie na temat przydatności takiego rozwiązania oraz tego, czy to odpowiedni czas na jego wprowadzenie. Problem pojawia się w zupełnie innym miejscu, a mianowicie w medium transmisyjnym. O ile usługi zdalne mogłyby się przyjąć za sprawą Chrome OS instalowanym na tanim sprzęcie, o tyle w internecie mobilnym jest już trochę gorzej.
Szybka kariera rynkowa urządzeń mobilnych – smartfonów, tabletów, odtwarzaczy multimedialnych oraz e-czytników stale podpiętych do sieci za pomocą modułu 3G zmienia krajobraz mobilnego internetu, głównie jeśli chodzi o biznes dostawców internetu, czyli telekomów. Najgorsze jest to, że u progu ery mobilnej świat dał sobie narzucić tok myślenia operatorów, którzy – czemu nie można się dziwić – chcą zrobić dobrze bardziej sobie niż klientowi. Powinno być zupełnie inaczej niż jest.
? to znaczy Teściowe mają, ale jeżdżę doń, bo przez zasiedzenie i Dzieci traktuję jak swój. Długie weekendy (jak ten aktualny), kościelne święta (nam miłościwie panujące), czy ad-hoc zachcianki – jeździmy całkiem dość często. No ale wiadomo, offline ci ja być nie mogę dłużej niż sekund piętnaście, więc problem – jak to na wsi – następujący był że: jak tu zapewnić sobie i Rodzinie, rzecz jasna, jako takie z internetem połączenie.
Jeszcze do niedawna, operatorzy komórkowi ogłaszali odwrót od dotowania telefonów. Tymczasem, w ich ofertach coraz mniej jest korzystnych promocji dla klientów wybierających zakup samych usług. Zamiast marchewki, pokazują kij.
Znamy już ceny iPhone 4 we wszystkich polskich sieciach. Porównaliśmy je – nie jest tanio. Mimo wszystko, da się kupić samego iPhone 4 za mniej niż 3000 zł. Bez latania do Wielkiej Brytanii, za to z gwarancją, fakturą VAT i na kredyt. Jak?
Tomasz Świderek: Plus ma iPhone'a 4 jako pierwszy, ale? (AKTUALIZACJA)
Jak podał na Twitterze najlepiej poinformowany dziennikarz telekomunikacyjny w Polsce Tomasz Świderek – Polkomtel jako pierwszy wprowadza iPhone’a 4 do swojej oferty. Warto zajrzeć na stronę prasową Polkomtela, gdzie operator sieci chwali się, że: iPhone 4 jest już w Polsce, wyłącznie w sieci Plus od 23 sierpnia. To jednak sprytny zabieg marketingowy Plusa, gdyż – jak twierdzi Tomasz Świderek – Plus oferuje iPhone’a 4 w „nieoficjalnej dystrybucji”.
Od dzisiaj iPhone dostępny jest w ofercie Plus GSM. Od dzisiaj więc iPhone 3GS dostępny jest w trzech polskich sieciach: Era, Orange i Plus. Na początek iPhone dostępny będzie dla klientów indywidualnych. Od 19 lipca będzie również w ofercie biznesowej.
Która sieć jest najlepsza, czyli jak czytać raport UKE
UKE udostępnił niedawno raport z badań jakości sieci czterech polskich operatorów komórkowych. To dokument, do którego powinien przynajmniej zajrzeć każdy, kto zastanawia się nad przeniesieniem numeru.
Warto dokładnie czytać cenniki operatorów komórkowych. Diabeł tkwi w szczegółach. Szczegółach, które mogą znacząco wpływać na wysokość rachunku, jaki będziemy dostawać co miesiąc.
Prepaidy oferują te same usługi, co umowy abonamentowe, a do tego są tańsze i nie wymagają żadnych zobowiązań. Czy kredyt na telefon jest dziś ostatnią przewagą abonamentu nad prepaidem – przynajmniej w ofertach dla klientów indywidualnych?
Dzisiejsze wydanie „Gazety Prawnej” przynosi dość sensacyjną informację – sieć Plus negocjuje z Apple’m zaoferowanie swoim klientom iPhone’a. Brzmi dość sensacyjnie, ponieważ do tej pory uważało się, że Plus po prostu nie jest zainteresowany iPhone’m.