Miał dość komarów. Zbudował laser, który je wyeliminował
Cztery miesiące pracy, tysiące zdjęć komarów i niezliczone ukąszenia. Tyle kosztowało Stevena Chenga stworzenie maszyny, która samodzielnie potrafi odnaleźć latającego owada, namierzyć go i zestrzelić wiązką lasera.

Nadszedł czerwiec, a to oznacza otwarcie sezonu na bzyczenie nad uchem i swędzące ugryzienia na ciele. Podczas gdy my będziemy z nimi walczyć z użyciem sprejów oraz moskitier, Steven Cheng postanowił sięgnąć po znacznie bardziej zaawansowane rozwiązanie. Specjalista zajmujący się wizją komputerową i robotyką stworzył system wykorzystujący sztuczną inteligencję oraz laser do automatycznego wykrywania i eliminowania komarów.
Sztuczna inteligencja i laser bronią numer jeden na komary
Prace nad urządzeniem zajęły mu około czterech miesięcy. Kluczowym elementem projektu okazało się opracowanie urządzenia zdolnego do rozpoznawania owadów w locie. Cheng testował różne rozwiązania i ostatecznie zdecydował się na lustrzankę cyfrową wyposażoną w obiektyw o dużym powiększeniu. Taki zestaw posłużył nie tylko do wykrywania komarów, ale również do stworzenia obszernej bazy zdjęć wykorzystywanej podczas szkolenia algorytmu.
Opublikowane nagranie pokazuje kolejne etapy budowy urządzenia, od zbierania danych treningowych po końcowe testy gotowej konstrukcji.
Kolejnym krokiem była budowa zbioru danych - biblioteki zdjęć dzięki której system urządzenia będzie odróżniał komary od paprochów w powietrzu czy much. Ta wymagała wykonania i opisania tysięcy fotografii. Jak przyznał sam twórca, etap ten wiązał się z licznymi ukąszeniami, ponieważ owady musiały w jakiś sposób najpierw trafić przed obiektyw aparatu. Następnie zdjęcia zostały oznaczone i wykorzystane do wytrenowania modelu głębokiego uczenia odpowiedzialnego za identyfikację komarów.
Po zakończeniu szkolenia algorytmu przyszła pora na część sprzętową. Cheng zintegrował system z laserem, którego moc została dobrana tak, aby natychmiast eliminować wykryte owady. Całość zamontowano na precyzyjnej przemysłowej platformie obrotowej pełniącej funkcję gimbala. Dzięki temu urządzenie może szybko śledzić poruszające się cele i kierować wiązkę dokładnie tam, gdzie znajduje się komar.
Twórca zadbał również o kwestie bezpieczeństwa. Konstrukcja została wyposażona w dodatkową kamerę szerokokątną monitorującą obecność ludzi oraz materiałów łatwopalnych. Oprogramowanie analizuje obraz i blokuje działanie lasera, jeśli między celem a wiązką znajdzie się człowiek lub obiekt mogący stwarzać zagrożenie.
Według relacji Chenga test przeprowadzony w warunkach domowych zakończył się sukcesem. Po jednej nocy działania system miał wyeliminować wszystkie komary znajdujące się w miejscu zamieszkania twórcy.
Projekt przypomina rozwiązanie Photon Matrix, o którym pisaliśmy w ubiegłym roku
Chiński startup w czerwcu 2025 pokazał urządzenie wykorzystujące LiDAR i laser do automatycznego zwalczania komarów. Producent deklarował możliwość wykrywania owadów w ciągu 3 milisekund oraz eliminowania nawet 30 celów na sekundę. System miał również rozpoznawać ludzi i zwierzęta, aby zapobiegać przypadkowemu uruchomieniu lasera.
Między oboma konstrukcjami istnieje jednak istotna różnica. Photon Matrix opiera się przede wszystkim na analizie danych z czujników LiDAR, podczas gdy urządzenie Chenga wykorzystuje model głębokiego uczenia wytrenowany na własnym zbiorze zdjęć komarów. Dzięki temu system nie tylko wykrywa obiekty w przestrzeni, ale również klasyfikuje je na podstawie cech wizualnych.
O tym czy Photon Matrix jest tak precyzyjny jak deklarowali twórcy projektu prawdopodobnie przekonamy się wkrótce. Zgodnie z najnowszymi informacjami, osoby, które wsparły projekt, otrzymają swoje egzemplarze Photon Matrix począwszy od "czerwca 2026 roku".
Czytaj też:
Zdjęcie główne: Pragyan Bezbaruah / Pexels



















