REKLAMA

To nie są myśliwce, ale mogą zmienić wszystko. Polska szykuje kluczowe zakupy

Polska szykuje się do przełomowego zakupu w ramach prgramu SAFE. Dzięki latającym cysternom nasze F-16 i F-35 zyskają nowe możliwości bojowe.

Polska szykuje się do przełomowego zakupu w ramach prgramu SAFE. Dzięki latającym cysternom nasze F-16 i F-35 zyskają nowe możliwości bojowe.
REKLAMA

Polska od lat kupuje nowoczesne samoloty bojowe, ale wciąż brakuje jej jednego z tych elementów, bez których nowoczesne lotnictwo wojskowe działa tylko na pół gwizdka. Chodzi o tankowce powietrzne. Wielozadaniowe Airbusy A330 MRTT, które Warszawa chce sfinansować z unijnej pożyczki SAFE, mogą stać się jednym z najważniejszych, choć mniej widowiskowych zakupów dla Sił Powietrznych RP.

To nie są maszyny, które wygrywają konkursy popularności wśród fanów lotnictwa. Nie wyglądają jak F-35, nie odpalają pocisków manewrujących i nie kojarzą się z filmowymi pojedynkami w powietrzu. A jednak bez nich nawet najnowocześniejsze myśliwce mają związane ręce.

REKLAMA

Jak zwrócił uwagę w rozmowie z WNP Sebastian Magadzio, prezes Airbus Polska, w przypadku A330 MRTT jest jeszcze jeden istotny dla nas szczegół. Elementy tych maszyn powstają w Polsce, w zakładach Airbusa na warszawskim Okęciu, czyli w dawnych PZL Warszawa-Okęcie. Fabryka od około ćwierć wieku należy do Airbusa i jego poprzednika EADS, a dziś zatrudnia około 670 osób.

Latająca cysterna, transportowiec i szpital w jednym

Airbus A330 MRTT, czyli Multi Role Tanker Transport, powstaje na bazie szerokokadłubowego samolotu pasażerskiego A330. To ważne, bo dzięki temu nie jest wyspecjalizowaną maszyną do jednej roli, lecz dużą platformą, którą można dostosować do różnych zadań. W jednym scenariuszu służy do tankowania myśliwców w powietrzu, w innym do przewozu żołnierzy, ładunków lub rannych.

Airbus opisuje A330 MRTT jako samolot zdolny do realizacji misji tankowania w powietrzu, transportu personelu i ładunku, przewozu VIP oraz ewakuacji medycznej. Maszyna może korzystać zarówno ze sztywnego bomu do tankowania samolotów takich jak F-16 i F-35A, jak i z systemów przewodowych typu hose-and-drogue stosowanych przez inne samoloty NATO (np. Eurofighter, Rafale, Gripen).

W praktyce oznacza to, że A330 MRTT nie jest tylko latającą stacją benzynową. To wojskowy odpowiednik szerokokadłubowego samolotu, który można w krótkim czasie przestawić z przewozu pasażerów na transport cargo albo ewakuację medyczną. W kabinie można przewozić setki żołnierzy, w dolnych lukach ładunkowych sprzęt i palety, a po odpowiedniej konfiguracji również rannych wymagających opieki podczas lotu.

Dlaczego Polsce potrzebne są tankowce powietrzne

Zakup F-35, modernizacja F-16 i budowa całego systemu obrony powietrznej mają sens tylko wtedy, gdy lotnictwo może działać przez długi czas i na dużych odległościach. Samolot bojowy startujący z bazy zawsze jest kompromisem między paliwem, uzbrojeniem i zasięgiem. Im więcej paliwa musi zabrać pod skrzydła, tym mniej miejsca zostaje na uzbrojenie albo zasobniki specjalistyczne.

Tankowiec powietrzny zmienia zasady gry. Myśliwiec może wystartować z większym zapasem uzbrojenia, a paliwo uzupełnić już po starcie. Może też dłużej patrolować wyznaczony obszar, nie wracać co chwilę do bazy i działać dalej od własnego lotniska. To szczególnie ważne dla państwa położonego na wschodniej flance NATO, gdzie czas reakcji i zdolność do utrzymania dyżurów bojowych mają znaczenie strategiczne.

Aby utrzymać w jednym miejscu nad Polską bojowy patrol powietrzny, potrzeba do wykonania tego zadania około ośmiu samolotów i 14 pilotów przez 12 godz. Mając tankowiec, mogę ten czas i liczbę pilotów zmniejszyć o połowę - mówił w grudniu 2023 r. gen. dyw. pilot Ireneusz Nowak, inspektor sił powietrznych.

Więcej na Spider's Web:

Dla Polski A330 MRTT byłby więc czymś więcej niż kolejnym samolotem w tabeli zakupów. To narzędzie, które zwiększa realną wartość F-16 i F-35. Bez tankowania w powietrzu nawet najlepszy myśliwiec pozostaje maszyną ograniczoną promieniem działania i zapasem paliwa. Z tankowcem staje się elementem znacznie większego systemu.

Już teraz, w związku z aktywnością rosyjskich dronów, bardzo potrzebujemy tych maszyn. Nalot dronowy trwa wiele godzin. W połowie nalotu samolot musiałby wylądować, zakołować na stoisko, zostać zatankowany, pilot musiałby ponownie do niego wsiąść, uruchomić silnik, wykołować i wystartować. To jakieś 40 minut na ziemi. Dzięki MRTT ten sam samolot spędza 10-15 minut w strefie tankowania, po czym wraca do walki – podkreślił w rozmowie z PAP mjr rez. pilot Michał Fiszer.

Plan Polskich Sił Powietrznych zakłada pozyskanie czterech samolotów A330 MRTT+. Dwa z nich mają zostać sfinansowane z funduszy SAFE, a dwa kolejne w ramach klasycznego zakupu narodowego.

Problemem nie są pieniądze, lecz moce produkcyjne Airbusa. Producent ma wypełniony portfel zamówień i do 2030 r. (a taki jest maksymalny horyzont czasowy dostaw w ramach SAFE) będzie w stanie dostarczyć Polsce tylko dwa samoloty. Oznacza to, że pierwsze biało-czerwone tankowce pojawią się najwcześniej w latach 2029–2030. Kolejne dwa dołączą później, już poza europejskim funduszem.

A330 MRTT+ byłby najciekawszym wariantem

Wojsko Polskie ma otrzymać wariant A330 MRTT+, oparty na nowszej platformie A330neo. Airbus uruchomił ten program jako rozwinięcie dotychczasowego MRTT, wykorzystujące rozwiązania z A330-800, w tym silniki Rolls-Royce Trent 7000, poprawioną aerodynamikę i nowe końcówki skrzydeł. Według Airbusa ma to dawać do 8 proc. niższe zużycie paliwa i mniejszy hałas.

A330 MRTT+ ma też korzystać z nowoczesnych systemów wspierających tankowanie. Airbus rozwija rozwiązania związane z cyfrowym systemem obserwacji oraz automatyzacją procesu tankowania przy użyciu bomu. Producent wskazywał, że A330 MRTT korzysta z systemu wysokiej rozdzielczości 2D/3D, który poprawia widoczność dla operatora tankowania, a w ramach programu SMART MRTT przeprowadzono automatyczne tankowanie w powietrzu z użyciem bomu.

Polski ślad w Airbusie A330

Nas powinno cieszyć też to, że ewentualny zakup A330 MRTT nie byłby wyłącznie importem gotowego sprzętu. Według Sebastiana Magadzio Airbus Polska od ponad piętnastu lat jest zaangażowany w produkcję struktur lotniczych do A330. W Warszawie powstają m.in. elementy kadłuba, ościeżnice dużych drzwi cargo oraz centropłaty. Prezes Airbus Polska podkreślił też w rozmowie z WNP, że spółka odpowiada za produkcję wiązek elektrycznych do A330.

Ościeżnica drzwi cargo w dużym samolocie transportowym nie jest zwykłą futryną. To fragment struktury kadłuba, który musi przenosić obciążenia i zachować precyzję przy ogromnych siłach działających na samolot w locie. Podobnie centropłat jest jednym z kluczowych elementów konstrukcyjnych, od którego zależy integralność całej maszyny.

Według informacji przekazanych przez WNP w Warszawie powstaje rocznie około 50 ościeżnic i centropłatów do A330. To oznacza, że polski udział w programie nie ogranicza się do prostych prac montażowych. Zakłady na Okęciu produkują elementy, które trafiają do globalnego łańcucha dostaw Airbusa i znajdują się w samolotach latających na całym świecie.

Dlaczego to ważne dla F-16 i F-35

A330 MRTT nie ma agresywnej sylwetki, nie jest niewidzialnym myśliwcem i nie rozpala wyobraźni tak jak myśliwce. Ale z punktu widzenia realnych zdolności wojskowych może być jednym z najważniejszych elementów układanki.

REKLAMA

Brak własnych tankowców oznaczał zależność od sojuszników. W czasie pokoju można to zaakceptować. W czasie kryzysu każda minuta dostępności takiej maszyny może decydować o tym, ile samolotów utrzyma dyżur, jak daleko polecą i jak długo pozostaną w powietrzu.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-05-07T11:48:26+02:00
Aktualizacja: 2026-05-07T06:18:19+02:00
Aktualizacja: 2026-05-07T06:16:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-07T06:11:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-07T06:05:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-06T18:42:30+02:00
Aktualizacja: 2026-05-06T17:00:00+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA