REKLAMA

Apple nie daje rady. Kupujecie za dużo komputerów

Jeśli ktoś jeszcze twierdzi, że era komputerów osobistych chyli się ku końcowi, to najnowsze wyniki Apple powinny go wyprowadzić z błędu.

Mac Mini Neo opinie
REKLAMA

Mac - produkt, który przez lata był w cieniu iPhone’a - właśnie przeżywa swój najlepszy moment od dekady. I to do tego stopnia, że firma z Cupertino… nie jest w stanie wyprodukować tylu sztuk, ile rynek chce kupić. W drugim kwartale fiskalnym Apple zanotował 8,4 mld dol. przychodu z komputerów Mac, wyraźnie powyżej oczekiwań analityków, którzy spodziewali się wyniku w okolicach 8 mld. To wzrost o około 6 proc. rok do roku - niby niewiele, ale w segmencie, który od lat rósł głównie dzięki cyklom wymiany sprzętu to wynik więcej niż solidny. Zwłaszcza że mówimy o kwartale, w którym część modeli była dostępna tylko przez kilka tygodni.

REKLAMA

Największym bohaterem tego sukcesu jest Mac mini, który - paradoksalnie - stał się jednym z najbardziej pożądanych komputerów do zastosowań AI

Programiści i entuzjaści narzędzi agentowych - takich jak OpenClaw - masowo wykupują te niewielkie maszyny, bo oferują świetny stosunek mocy do ceny i nadają się do lokalnego uruchamiania modeli. Efekt? W wielu konfiguracjach Mac mini i Mac Studio są po prostu niedostępne, a czas oczekiwania liczony jest w tygodniach, jeśli nie miesiącach.

Czytaj też:

Tim Cook przyznał, że Apple nie docenił skali popytu. Firma zakładała, że zainteresowanie AI na desktopach będzie rosło, ale nie aż tak szybko. Tymczasem rynek eksplodował - i to globalnie. W Chinach Mac mini stał się nawet najlepiej sprzedającym się desktopem, co dodatkowo podbiło presję na łańcuch dostaw. 

Do tego dochodzi drugi problem: globalny niedobór pamięci DRAM i NAND, napędzany przez boom na centra danych AI. Apple już teraz ostrzega, że rosnące ceny pamięci będą coraz mocniej wpływać na koszty produkcji komputerów i telefonów. To nie jest kwestia jednego kwartału - analitycy IDC przewidują, że w bieżącym roku globalne dostawy PC spadną o ponad 11 proc. właśnie przez braki komponentów.

A jednak mimo tych ograniczeń Mac radzi sobie świetnie. MacBook Neo, nowy tańszy laptop Apple’a, również sprzedaje się „off the charts”, jak określił to Cook. To właśnie Neo pomógł firmie pobić rekord liczby nowych użytkowników platformy Mac w jednym kwartale.  

Wszystko to składa się na ciekawy obraz: Apple nie musi pompować marketingu, by sprzedać komputery

Rynek sam je wybiera, bo Mac - dzięki Apple Silicon - stał się maszyną idealnie wpisującą się w potrzeby bieżących czasów. Lokalna inferencja modeli, praca offline, niskie zużycie energii, wysoka wydajność - to dziś realne argumenty, nie slogany. Problem w tym, że popyt wyprzedził podaż, a Apple nie ma jak przyspieszyć produkcji, bo ograniczeniem są zaawansowane procesy litograficzne TSMC oraz globalny rynek pamięci. Firma zapowiada, że zrównanie podaży z popytem może potrwać kilka miesięcy.  

REKLAMA

Czy to oznacza, że Mac stanie się towarem luksusowym? Raczej nie. Ale jeśli ktoś planuje zakup nowego komputera Apple’a to lepiej nie odkładać tego na później - bo wygląda na to, że w tym roku to nie klient wybiera Maca, tylko Mac wybiera klienta.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-05-01T16:00:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-01T10:34:47+02:00
Aktualizacja: 2026-05-01T09:45:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-01T09:15:00+02:00
Aktualizacja: 2026-05-01T07:30:00+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA