Europa przestanie latać samolotami? Kończy się nam paliwo
Czy grozi nam fala odwołanych lotów? Na razie nie, ale blokada cieśniny Ormuzu i napięcie na rynku paliwa lotniczego zaczynają mocno uderzać w Europę.

Może i Europa nie jest jeszcze na progu natychmiastowego paraliżu lotów, ale po raz pierwszy od początku kryzysu wokół cieśniny Ormuz ostrzeżenia zaczęły dotyczyć wprost paliwa lotniczego. Fatih Birol, szef Międzynarodowej Agencji Energetycznej, powiedział w rozmowie z Associated Press, że jeśli blokada dostaw z regionu będzie się utrzymywać, Europie paliwa lotniczego może wystarczyć mniej więcej na 6 tygodni.
W rozmowie z AP Birol nazwał obecny moment największym kryzysem energetycznym, z jakim świat miał do czynienia i wskazał, że najbardziej wrażliwymi obszarami są paliwo lotnicze i żegluga przez Ormuz. Szef IEA mówił, że Europa ma paliwa lotniczego mniej więcej na 6 tygodni, jeśli sytuacja nie poprawi się. Ten szacunek nie oznacza jednak, że po upływie dokładnie 42 dni wszystkie samoloty przestaną latać. Oznacza raczej, że przy utrzymaniu zakłóceń zapasy zaczną schodzić do poziomów, które wymuszą twarde decyzje operacyjne i logistyczne.
Szef IEA mówił też o szerszym tle kryzysu. Najmocniej uderzyć ma on najpierw w kraje Azji i Afryki, bardziej uzależnione od dostaw płynących z regionu Zatoki Perskiej, ale Europa nie jest od tego ryzyka odcięta. W przypadku lotnictwa problem polega na tym, że nie wystarczy sama ropa naftowa jako surowiec. Potrzebne są konkretne łańcuchy dostaw gotowego paliwa lotniczego i sprawna logistyka jego dowozu do lotnisk.
Włochy już pokazują, jak taki kryzys wygląda w praktyce
Najbardziej namacalny sygnał ostrzegawczy pojawił się jakiś czas temu we Włoszech. Początkiem kwietnia lotnisko w Brindisi ogłosiło całkowity brak paliwa lotniczego dla zwykłych operacji. W komunikacie NOTAM zapisano, że dostępne są tylko ograniczone ilości przeznaczone dla lotów państwowych, ratunkowych i medycznych. Linie zostały poproszone o zabieranie dodatkowego paliwa z poprzednich lotnisk.
Brindisi nie jest zresztą wyjątkiem. Ograniczenia i racjonowanie paliwa obowiązują lub obowiązywały także na lotniskach w Bolonii, Mediolanie-Linate, Wenecji, Treviso, Pescarze i Reggio Calabria. Na części z tych lotnisk pierwszeństwo w tankowaniu mają samoloty ratunkowe, państwowe oraz loty długodystansowe, a pozostali przewoźnicy muszą liczyć się z przydziałami.
Czy naprawdę grożą masowe odwołania lotów?
Czy będą odwoływać loty? Jeszcze nie na masową skalę w całej Europie, ale ryzyko rośnie. Ryanair ostrzegł przed możliwymi odwołaniami lotów i korektami letniej siatki połączeń, jeśli włoskie niedobory utrzymają się do końca kwietnia. Prezes linii Michael O’Leary powiedział, że obecne zapasy wystarczają na bieżące operacje, ale przedłużający się brak paliwa lotniczego na kluczowych lotniskach zacząłby wymuszać decyzje o cięciu połączeń.
Nie chodzi jeszcze o nagłe odwołanie tysięcy lotów w całej Europie, ale o przejście od geopolitycznego zagrożenia do bardzo konkretnego problemu operacyjnego: czy dane lotnisko ma czym zatankować samolot. Jeśli takich miejsc zacznie przybywać, przewoźnicy będą musieli zwiększać tankowanie poza danym portem, ciąć siatkę albo zmieniać rotacje.
Dlaczego właśnie Ormuz tak mocno uderza w paliwo dla lotnictwa?
Cieśnina Ormuz to jeden z najbardziej strategicznych punktów energetycznych świata. W pierwszej połowie 2025 r. przez Ormuz przechodziło średnio około 20 mln baryłek ropy i produktów paliwowych dziennie, czyli blisko 20 proc. całkowitej światowej konsumpcji ropy i produktów płynnych. Zakłócenie takiego przepływu uderza nie tylko w ceny ropy, lecz także w dostępność paliw gotowych, w tym właśnie paliwa lotniczego.
Przeczytaj także:
W przypadku Europy dodatkowy problem polega na strukturze dostaw. Aż około 40 proc. importowanego do Europy drogą morską paliwa lotniczego pochodzi z regionu Zatoki Perskiej. Jeśli więc przepływ przez Ormuz zostaje ograniczony albo trwale obciążony dodatkowymi kosztami, Europa szybko zaczyna odczuwać to właśnie w lotnictwie.
*Źródło grafiki wprowadzającej: danr13, Canva Pro



















