REKLAMA

Artemis 2 poleciał w kierunku Księżyca. Ruszyli, ale nie bez kłopotów

Artemis 2 to pierwsza od ponad 50 lat załogowa misja w kierunku Księżyca. Czworo astronautów na pokładzie statku Orion rozpoczęło historyczny lot testowy, który ma przetrzeć szlak do powrotu człowieka na Srebrny Glob.

Artemis 2 leci na Księżyc. Historyczna misja wystartowała
REKLAMA

Po latach przygotowań, opóźnień i testów bezzałogowych, program księżycowy wkracza w decydującą fazę. Artemis 2 to pierwsza od ponad pół wieku załogowa misja w kierunku Księżyca. 

Czworo astronautów na pokładzie statku Orion, wyniesionego w przestrzeń przez potężną, ciężką rakietę SLS, spędzi w kosmosie około 10 dni. Wykonają oni precyzyjny oblot naszego naturalnego satelity bez lądowania na jego powierzchni.

REKLAMA

To absolutnie kluczowy lot testowy, który ma w praktyce sprawdzić zachowanie statku i załogi w ekstremalnych warunkach dalekiego kosmosu, gdzie ludzie są zdani głównie na siebie, procedury awaryjne oraz ograniczone zasoby pokładowe. 

Misja ta ma ogromny znaczenie dla całej branży, ponieważ stanowi bezpośrednie i niezbędne przygotowanie do wielkiego powrotu człowieka na powierzchnię Srebrnego Globu w ramach zaplanowanego na kolejne lata lotu Artemis 3.

NASA traktuje to potężne przedsięwzięcie jako ostateczny, generalny sprawdzian dla krytycznych systemów podtrzymywania życia, komunikacji oraz precyzyjnej nawigacji. Udany powrót czwórki astronautów na Ziemię ostatecznie udowodni, że amerykańska agencja dysponuje technologią zdolną bezpiecznie realizować dalekie misje, co z kolei otworzy drogę do regularnych lotów kosmicznych i budowy stałej infrastruktury wokół Księżyca.

Więcej o misji Artemis 2:

Potężna rakieta SLS i drobne problemy przed startem

Potężna rakieta Space Launch System z powodzeniem wystartowała z historycznego Centrum Kosmicznego Kennedy'ego na Florydzie, oficjalnie rozpoczynając misję Artemis 2.

Udany, widowiskowy start bezpiecznie odprowadził statek Orion w stronę orbity okołoziemskiej. Po bezproblemowym odrzuceniu bocznych rakiet na paliwo stałe oraz wyłączeniu głównych silników pierwszego stopnia, górny moduł rakiety płynnie przejął zadanie wyniesienia kapsuły na wyższy pułap.

Samo odliczanie przebiegło niezwykle sprawnie, a zestresowani inżynierowie musieli jedynie tuż przed samym startem uporać się z jednym drobnym problemem dotyczącym baterii w systemie przerwania lotu.

Na pokładzie statku znajduje się czworo wykwalifikowanych astronautów: dowódca misji Reid Wiseman, doświadczony pilot Victor Glover, specjalistka misji Christina Koch reprezentująca NASA oraz Jeremy Hansen, reprezentujący w tym projekcie Kanadyjską Agencję Kosmiczną.

Co ciekawe, dla Hansena jest to pierwszy lot w kosmos, podczas gdy reszta załogi pracowała już wcześniej na pokładzie Międzynarodowej Stacji Kosmicznej (ISS). Po pomyślnym dotarciu na orbitę, załoga z ulgą zdjęła charakterystyczne, ciężkie pomarańczowe skafandry startowe i od razu rozpoczęła proces przygotowywania kabiny Oriona do nadchodzącego, dziesięciodniowego lotu w nieznane.

Pierwsze usterki na stabilnej orbicie Ziemi

Obecnie statek znajduje się na stabilnej, wysokiej orbicie okołoziemskiej, a jego panele słoneczne zostały pomyślnie rozłożone, zapewniając kapsule niezbędne zasilanie. Szef NASA, Jared Isaacman, oficjalnie potwierdził podczas specjalnej konferencji prasowej, że wszyscy astronauci są w pełni bezpieczni i w bardzo dobrych nastrojach.

Poinformował on zarazem o dwóch odnotowanych usterkach, które nie zagrażają bezpośrednio powodzeniu misji: chwilowej utracie łączności głosowej z Ziemią podczas procesu przełączania satelitów transmisyjnych oraz błędzie kontrolki pokładowej toalety, nad którą już teraz intensywnie pracują inżynierowie z naziemnej kontroli lotu.

Kolejnym, niezwykle ważnym etapem misji na orbicie Ziemi jest test ręcznego sterowania statkiem. Pilot Victor Glover wkrótce przejmie stery Oriona tuż po oddzieleniu się od górnego stopnia rakiety (ICPS) i wykona serię precyzyjnych manewrów w jego bezpośrednim pobliżu.

Trajektoria swobodnego powrotu i bicie rekordów

Po całkowitym zakończeniu testów orbitalnych i rygorystycznym upewnieniu się, że wszystkie systemy podtrzymywania życia działają prawidłowo, zapadnie ostateczna decyzja o locie w kierunku Księżyca. Silnik odpali wtedy po raz ostatni, z ogromną siłą wypychając Oriona z orbity Ziemi.

Od tego momentu załoga znajdzie się na tak zwanej trajektorii swobodnego powrotu. Oznacza to, że grawitacja Księżyca w sposób naturalny zawróci statek z powrotem w stronę Ziemi, bez jakiejkolwiek konieczności wykonywania bardzo ryzykownych manewrów głównym napędem w głębokim kosmosie, z dala od wsparcia z planety. Taki z góry założony schemat maksymalnie minimalizuje ryzyko w razie nieprzewidzianej awarii.

Sama podróż w stronę naszego satelity potrwa około czterech dni. Co niezwykle istotne dla historii astronautyki, misja Artemis 2 ma pobić rekord odległości człowieka od Ziemi, ustanowiony jeszcze w 1970 r. przez słynną załogę Apollo 13.

Statek dotrze na dystans ponad 400 tysięcy kilometrów od naszej planety. Jeśli cały oblot Księżyca przebiegnie bez zakłóceń, po wykonaniu serii drobnych, kosmetycznych korekt kursu kapsuła skieruje się prosto do domu, aby ostatecznie wejść w atmosferę z zawrotną prędkością i bezpiecznie wodować w Oceanie Spokojnym, w okolicach San Diego.

Biolodzy w kosmosie i droga do stałej bazy

Głównym celem nie jest dzisiaj lądowanie, lecz bezpieczny oblot po odpowiedniej trajektorii. Astronauci wykonają przelot w bezpiecznej odległości, sprawdzając w tym newralgicznym czasie krytyczne systemy podtrzymywania życia, opóźnioną komunikację oraz procedury awaryjne. Przypomina to ekstremalnie wymagającą jazdę testową przed uruchomieniem regularnych rejsów transportowych.

Znaczenie tego dziesięciodniowego lotu wykracza jednak daleko poza weryfikację samych maszyn, obejmując również niezwykle szerokie badania nad organizmem człowieka. Załoga zbierze bezcenne dane medyczne i biologiczne pokazujące realne reakcje ludzkiego ciała na silne promieniowanie kosmiczne oraz dłuższą izolację z dala od macierzystej planety.

REKLAMA

Czwórka na pokładzie statku Orion pełni rolę prawdziwych pilotów testowych nowej ery lotów kosmicznych. Pomyślne wodowanie na Pacyfiku będzie ostatecznym i niepodważalnym sygnałem, że amerykańska agencja po dekadach przerwy znów jest w pełni gotowa na kolejny, historyczny krok - lądowanie Artemis 3 i założenie stałej, tętniącej życiem bazy księżycowej.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-04-02T05:16:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-01T21:35:21+02:00
Aktualizacja: 2026-04-01T21:28:37+02:00
Aktualizacja: 2026-04-01T20:37:44+02:00
Aktualizacja: 2026-04-01T20:25:59+02:00
Aktualizacja: 2026-04-01T19:14:05+02:00
Aktualizacja: 2026-04-01T18:41:58+02:00
Aktualizacja: 2026-04-01T17:56:21+02:00
Aktualizacja: 2026-04-01T16:36:59+02:00
Aktualizacja: 2026-04-01T15:40:11+02:00
Aktualizacja: 2026-04-01T14:36:01+02:00
Aktualizacja: 2026-04-01T13:18:00+02:00
Aktualizacja: 2026-04-01T12:53:49+02:00
Aktualizacja: 2026-04-01T12:51:15+02:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA