Samsung znów to zrobił i jest królem RTV. Nie ma przebacz
To, że Samsung rok w rok sprzedaje najwięcej telewizorów to z naszego punktu widzenia żadne osiągnięcie - no chyba że ktoś ma pakiet akcji spółki. Sęk w tym, że również pod względem technologii i oferty Koreańczycy znowu odstają. Znowu na plus.

Dwadzieścia lat z rzędu na czele globalnego rynku telewizorów. Brzmi jak slogan z działu PR, ale to po prostu fakt - według danych Omdii Samsung zamknął ubiegły rok z 29,1-procentowym udziałem w globalnych przychodach z rynku TV. W segmencie premium, czyli telewizorach kosztujących powyżej 2500 dol., Koreańczycy mają miażdżące 54,3 proc. rynku. W tym kontekście pytanie brzmi nie tyle „czy Samsung wygra 2026", ile „czy ktokolwiek ma szansę go dogonić". Po tym, co firma zaprezentowała na CES 2026, odpowiedź jest prosta: nie bardzo.
Cofnijmy się na sekundkę do styczniowych targów CES 2026
Targi CES bywają często miejscem, gdzie firmy pokazują piękne koncepty, które nigdy nie trafią na sklepowe półki, albo ogłaszają rewolucje, które w rzeczywistości okazują się kosmetycznymi liftingami. Samsung w tym roku zrobił coś innego. Zamiast jednej spektakularnej prezentacji było kilka - telewizory, sprzęt AGD, projektory, audio i ekosystem oprogramowania. Hasłem przewodnim CES 2026 było „Companion to AI Living", czyli dosłownie: urządzenia mają stać się towarzyszami życia. Można się ironicznie uśmiechnąć na dźwięk takiego korporacyjnego sloganu - i po części słusznie - ale kiedy przyjrzy się konkretnym produktom i decyzjom technologicznym, widać, że za tym hasłem kryje się coś więcej niż tylko marketing.
Czytaj też:
Telewizory OLED: S95H i rewolucja, której się nie spodziewaliście
Zacznijmy od sztandarowca. Samsung S95H to następca S95F, telewizora, który w ubiegłym roku był jednym z najwyżej ocenianych OLED-ów na rynku. Poprzeczka była więc ustawiona wysoko, a Samsung nie tylko ją przekroczył, lecz rzucił nią w ścianę i postawił nową dwa metry wyżej.

Kluczowa liczba: S95H osiąga szczytową jasność rzędu 2700 nitów w oknie 10 proc., podczas gdy poprzedni model mierzył w tym miejscu około 2000 nitów. To wzrost o ponad 30 proc., a w przypadku technologii OLED, gdzie jasność jest jednocześnie największą zaletą i największym ograniczeniem QD-OLED, taka zmiana jest naprawdę znacząca. Osiągnięto to między innymi dzięki nowej architekturze panelu - Samsung Display ogłosiło technologię QD-OLED Penta Tandem, czyli pięciowarstwową strukturę organiczną, która w porównaniu z poprzednią, czterowarstwową generacją poprawia sprawność świetlną o 1,3 razy i podwaja żywotność panelu. W teorii ekrany mają też wolniej tracić jasność w trakcie eksploatacji - co historycznie bywało argumentem przeciwko OLED w porównaniu z panelami LCD czy Mini LED.
S95H obsługuje tryb VRR (Variable Refresh Rate) z częstotliwością do 165 Hz, co czyni go jednym z najbardziej atrakcyjnych opcji dla graczy konsolowych i PC-towych w bieżącym roku. Do tego dochodzi zgodność z FreeSync Premium Pro oraz G-Sync - rzadkie zestawienie w jednym produkcie. Dla kontekstu: to ten sam telewizor, który ma zawisnąć na ścianie salonu i wyglądać jak galeria sztuki, a jednocześnie obsługiwać 165-klatkowe sesje w grach.
Niemniej byłoby nieuczciwe pominięcie kontrowersji. S95H to pierwsza generacja sztandarowego OLED-a Samsunga ze znacznie grubszą, metalową ramką - zrywając z ultrasmukłą estetyką poprzednich S95-ek. Co więcej firma zrezygnowała ze standardowego One Connect Box, czyli zewnętrznego modułu z portami, który wielu użytkowników ceniło za porządek w okablowaniu. Teraz porty wbudowane są bezpośrednio w telewizor, co daje cztery HDMI 2.1 w zestawie - ale jeśli chcesz ośmiu to musisz dopłacić za opcjonalny Wireless One Connect Box.
S90H: matowy OLED dla mas, które nienawidzą refleksów
Jeżeli S95H to sprzęt dla entuzjastów z grubszym portfelem to S90H jest tą propozycją, na którą patrzy większość kupujących. I w bieżącym roku Samsung zrobił coś, co od kilku lat było zarezerwowane wyłącznie dla sztandarowca: powłoka Glare Free trafia do modelu S90H. Przez lata OLED walczył z refleksami jako swoją piętą achillesową w jasnych pomieszczeniach - Glare Free eliminuje ten problem w stopniu wyraźnie zauważalnym w praktyce. To konkretna, odczuwalna poprawa codziennego użytkowania, nie tylko punkt w specyfikacji.
S90H obsługuje odświeżanie do 165 Hz i zostanie wyceniony niżej niż flagship. Dla użytkownika, który chce dobrego OLED-a bez konieczności zastawiania lodówki to prawdopodobnie jeden z bardziej sensownych zakupów tego roku.
Micro RGB: technologia, która wychodzi z sal wystawowych do domów
W ubiegłym roku Samsung zaprezentował na IFA 115-calowy telewizor Micro RGB za 30 tys. dol. Był piękny, wzbudzał zachwyt i nie miał żadnego praktycznego znaczenia dla normalnych ludzi. W tym roku firma postanowiła to zmienić.

Na CES Samsung zaprezentował 130-calowy model R95H, który wygrał nagrodę CES Innovation Awards Best of Innovation - i zaraz wytłumaczył, że cała linia Micro RGB rozszerza się o rozmiary 55, 65, 75, 85, 100 i 115 cali. Trzy modele: R85H, R90H i R95H, przy czym najtańszy R85H ma zastąpić topowe Neo QLED z poprzedniej generacji.
Co to w ogóle jest Micro RGB? Najkrócej: zamiast białych lub niebieskich LED-ów z warstwą konwertera, jak w klasycznym Mini LED, Micro RGB używa osobnych, mikroskopijnych diod czerwonych, zielonych i niebieskich dla każdej strefy podświetlenia. Efektem jest znacznie dokładniejsza kontrola koloru - R95H pokrywa 100 proc. przestrzeni barwnej BT.2020, co brzmi jak suchy techniczny fakt, ale w praktyce oznacza kolory bliższe naturalnej rzeczywistości niż to, co widzimy na standardowych ekranach. Certyfikat VDE potwierdza pomiary, nie tylko obietnicę w broszurce.

Czego Micro RGB nie ma? Absolutnej czerni OLED. W pomieszczeniach z kontrolowanym oświetleniem OLED nadal wygrywa pod tym względem. Ale w typowym salonie z oknem, gdzie jasność i brak odbić mają znaczenie, Micro RGB wywalcza sobie solidną pozycję.
HDR10+ Advanced i Eclipsa Audio: Samsung walczy z Dolby o rząd dusz
Jeden z mniej oczywistych, a jednak strategicznie ważnych ruchów Samsunga na CES 2026 to ogłoszenie wsparcia dla HDR10+ Advanced w całej linii sztandarowych telewizorów. To rozszerzenie istniejącego standardu HDR10+, opracowane jako pozbawiona płatnych licencji odpowiedź na Dolby Vision 2, ogłoszone przez Dolby pod koniec ubiegłego roku. Nowy standard obsługuje jasność do 10 tys. nitów, inteligentne wygładzanie ruchu oparte na AI, lokalne mapowanie tonów i optymalizację gatunkową. Amazon Prime Video jest pierwszą platformą streamingową, która ogłosiła obsługę HDR10+ Advanced.

Analogiczna sytuacja dotyczy dźwięku. Eclipsa Audio - format 3D spatial audio opracowany wspólnie z Google’em na bazie otwartego standardu IAMF - trafia w bieżącym roku do wszystkich wysokiej klasy soundbarów i telewizorów Samsunga. Samsung rozwinął format do wersji 2.0, dodając obsługę obiektowego dźwięku i zwiększając liczbę obsługiwanych kanałów powyżej dotychczasowego maksimum 28. Format jest royalty-free, co daje twórcom treści realną motywację do jego adopcji. Na razie Eclipsa Audio można znaleźć na części materiałów YouTube, a Dolby Atmos dominuje bezapelacyjnie - ale Samsung liczy na to, że otwartość formatu przyciągnie kolejnych partnerów.
To długa gra. W krótkim terminie użytkownicy Samsunga mają Dolby Atmos jako zapas, a w dłuższej perspektywie firma buduje własną warstwę audio, nad którą ma pełną kontrolę i nie płaci licencji.
7 lat aktualizacji TizenOS: nudny argument, który robi ogromną różnicę
W szumie wokół nitów i herców łatwo przeoczyć decyzję, która może mieć największy wpływ na realną wartość zakupu: Samsung zobowiązał się do 7 lat aktualizacji systemu TizenOS dla telewizorów od 2025 r. wzwyż. W praktyce oznacza to, że telewizor kupiony w bieżącym roku powinien dostawać aktualizacje oprogramowania i bezpieczeństwa do 2033 r.
Dla porównania - wielu producentów telefonów dopiero niedawno osiągnęło tę poprzeczkę, a telewizory historycznie były pod tym względem zupełnie zaniedbanym obszarem. Samsung otwarcie przyznaje, że ta strategia to odpowiedź na narastającą konkurencję ze strony chińskich producentów: TCL i Hisense. I to uczciwe przyznanie się do motywacji. Niemniej rezultat jest dobry dla klienta: kupujesz TV raz i nie zostajesz z przestarzałym oprogramowaniem po trzech latach.
Sama aktualizacja interfejsu TizenOS ogłoszona na CES 2026 idzie w kierunku czystszego, bardziej minimalistycznego wyglądu, z lepiej zorganizowaną nawigacją i szybszym dostępem do treści streamingowych. Nie jest to żaden przełom wizualny, ale porządkuje chaos, który w poprzednich wersjach bywał irytujący.
Freestyle+ i gaming: inni odpuszczają, Samsung idzie dalej
Przenośny projektor Freestyle+ to produkt, który mógłby być mało istotnym uzupełniaczem oferty. A jednak Samsung wykonał konkretną, mierzalną robotę: Freestyle+ ma 430 ISO lumenów, co oznacza prawie dwukrotny wzrost jasności wobec poprzedniej generacji mierzącej 230 lumenów. AI OptiScreen automatycznie koryguje trapez obrazu (3D Auto Keystone) nawet przy projekcji na nierówne lub zakrzywione powierzchnie, w czasie rzeczywistym. Brzmi jak techniczne bajki - ale demonstracje pokazywały projektor wymierzony w zasłony czy narożnik ściany, który błyskawicznie wyprostowuje obraz.

W segmencie gamingowym Samsung zaprezentował nowe monitory Odyssey, w tym pierwszy model 6K 3D, i potwierdził, że S95H i S90H uzyskały certyfikat Nvidia G-Sync Compatible. Świat graczy konsolowych i PC dostaje w bieżącym roku jeden z najbogatszych zestawów opcji w historii - od 48-calowych OLED-ów z 165 Hz, przez Micro RGB z 144 Hz, po sztandarowe monitory dla hardkorowych entuzjastów.
Czy Samsung ma słabe strony? Oczywiście, że ma
Byłoby hipokryzją twierdzić, że wszystko jest idealne. Kilka rzeczy warto powiedzieć wprost.
Po pierwsze: Eclipsa Audio i HDR10+ Advanced to na razie w dużej mierze obietnice. Dolby Atmos obsługują Netflix, Disney+, HBO Max, Apple TV+, Prime Video i wiele innych. Eclipsa Audio jest dostępna praktycznie tylko na YouTube. Dystans do nadgonienia jest ogromny i nie zostanie zlikwidowany przez samo ogłoszenie standardu.
Po drugie: grubsze ramki i zrezygnowanie z One Connect Box jako standardu w S95H to dla niemałej grupy użytkowników realny krok wstecz w estetyce instalacji. Samsung tłumaczy, że zintegrowanie portów w TV upraszcza setup i pozwala na nowy rodzaj montażu ściennego - ale ktoś, kto przez lata cieszył się jednym kablem do telewizora, będzie musiał to przemyśleć na nowo.
Po trzecie: ceny. Poprzedni 115-calowy Micro RGB kosztował 30 tys. dol. Nawet jeśli nowe rozmiary będą znacznie tańsze, linia R85H i wyżej pozostanie poza zasięgiem przeciętnego konsumenta w bieżącym roku. Dostępność w rozsądnych cenach to wciąż otwarta kwestia.
Po czwarte: TCL i Hisense nie stoją w miejscu. Chiński TCL zwiększył swój udział w globalnym rynku o 3 punkty procentowe w ubiegłym roku, a Hisense idzie podobną ścieżką. Samsung reaguje - ale rynek nie czeka.
To nie jest zwycięstwo przez nokaut. Ale konkurencji będzie trudno wystawić podobną ofertę
Żaden pojedynczy produkt ogłoszony na CES 2026 nie jest powodem, dla którego Samsung po raz 21. z rzędu będzie numerem jeden. Siła tej firmy polega na szerokości oferty - od 55-calowych OLED-ów z matową powłoką dla zwykłego nabywcy, przez 130-calowe monolity Micro RGB dla kolekcjonerów wrażeń wzrokowych, przez inteligentne lodówki rozmawiające z Geminim, po przenośne projektory i systemy audio integrujące się z tym wszystkim przez SmartThings.
QD-OLED Penta Tandem jest prawdziwym przełomem w matrycach. Siedem lat aktualizacji oprogramowania to uczciwa i ważna obietnica. Glare Free w S90H to konkretna odpowiedź na realne ograniczenie technologii OLED. A liczby rynkowe - 29,1 proc. globalnych przychodów z TV, 54,3 proc. w segmencie premium - pokazują, że Samsung nie jest liderem przez przypadek ani przez bezwładność historii, ale przez systematyczne inwestowanie w technologię, na którą jest popyt.
Czy to oznacza, że Samsung jest bezkonkurencyjny? Oczywiście nie. LG ma swoje karty, TCL gra agresywnie ceną, a Sony nadal broni się jakością obrazu w wybranych segmentach. Ale jeśli patrzysz na rynek RTV jako całość i szukasz odpowiedzi na pytanie, który producent ma w 2026 roku najszerszą, najbardziej spójną i najlepiej dopracowaną ofertę - odpowiedź jest ta sama co od dwudziestu lat.



















