REKLAMA

Zamontował fotowoltaikę w bloku i ma problem. W Polsce narasta nowy konflikt

Narastają konflikty pomiędzy właścicielami balkonów, którzy montują panele, a spółdzielniami. A zamiast się kłócić, mogą wszyscy zyskiwać.

panele na balkonach
REKLAMA

Portal wyborcza.biz opisał batalię jednego z mieszkańców niewielkiego miasteczka na Śląsku, który na swoim balkonie zamontował panele. Była to niewielka instalacja typu "podłącz i korzystaj" o mocy 800 W. Jak zaznacza serwis, jest to na tyle nieduża moc, że montażu nie trzeba zgłaszać dystrybutorowi prądu.

Właściciel mieszkania uprzedził ruch spółdzielni i zamontował panele przed uzyskaniem odpowiednich zgód. Zadbał jednak o poparcie sąsiadów, którzy nie widzieli przeszkód w takiej produkcji prądu na własny użytek. Kiedy oficjalne pismo dotarło do spółdzielni, zgodnie z przewidywaniami odpowiedź była odmowna.

REKLAMA

Główny argument to fakt, że w budynku jest instalacja elektryczna w układzie TN-C i nie ma głównej szyny uziemiającej. Według spółdzielni w takim budynku nie można uruchomić instalacji fotowoltaicznej – relacjonował właściciel paneli na balkonie.

Mateusz Skwirut, rzecznik prasowy Polenergia Fotowoltaika, w rozmowie z wyborcza.biz wyjaśnia, że w Polsce nie ma przepisu zakazującego montażu fotowoltaiki w budynku z instalacją TN-C. Dodał jednak, że obowiązują "normy ochrony przeciwporażeniowej, co oznacza, że instalacja PV musi pracować w układzie z wydzielonym przewodem uziemiającym, tak aby spełniać wymagania ochrony przeciwpożarowej".

Właściciele mieszkania zaproponowali wykonanie uziemienie na ich koszt, ale spółdzielnia ma inną wizję. Ich warunek to modernizacja całej wewnętrznej instalacji elektrycznej budynku, wykonanie projektu przez uprawnionego projektanta oraz nadzór. Wszystko na koszt właścicieli mieszkania z balkonem, na którym pracować miałyby panele.

To nie pierwszy przykład sporu o fotowoltaikę na balkonie

Sąd w Gdańsku nakazał zdjąć fotowoltaikę, którą zamontował jeden z mieszkańców bloku. Choć miał zgodę sąsiadów, to zarząd spółdzielni sprzeciwił się inwestycji. Sąd przyznał im rację.

- Problemy z montażem paneli fotowoltaicznych na balkonach wynikają najczęściej z faktu, że balustrady balkonowe, na których montowane są panele, traktowane są jako część wspólną nieruchomości. Z tego powodu samodzielna ingerencja w balustradę i montowane na niej elementy jest obarczona ryzykiem – komentuje w rozmowie z wyborcza.biz mec. Anna Skubiszyńska.

Nic dziwnego, że chętnych mimo wszystko nie brakuje. Z raportu Fundacji Instat wynika, że mieszkańcy bloków, którzy zdecydują się na montaż paneli, mogą zaoszczędzić nawet 700 zł rocznie.

Nasze modelowe mieszkanie znajduje się w Warszawie, a roczne zapotrzebowanie na energię elektryczną w nim wynosi ok. 3100 kWh.  Analizowany scenariusz zakłada najpopularniejszą w Polsce taryfę jednostrefową (G11). Ogrzewanie i ciepła woda użytkowa są z sieci ciepłowniczej, więc nie wpływają na zużycie energii elektrycznej. Na balkonie takiego mieszkania „zamontowaliśmy” panele fotowoltaiczne o mocy 800 W. To popularna moc, dostępna w zestawach gotowych do przyłączenia. Taka instalacja przeważnie składa się z dwóch paneli 400 W, które zmieszczą się na balkonie o ok. 2,5-3m szerokości. Mieliśmy na uwadze też masę instalacji – dwa panele oraz stelaż to ok. 40-50 kg – czytamy w raporcie.

Z analizy wynikało, że do grona największych szczęśliwców mogą zaliczyć się posiadacze balkonów ustawionych na południe, południowy wschód i południowy zachód. Takie orientacje zapewniają najwyższą roczną produkcję oraz oszczędności rzędu 757-740 zł w taryfie G11.

Dodano, że przy łącznym koszcie instalacji wynoszącymi 2300 zł, "inwestycja w najbardziej optymistycznej kombinacji zwróci się w nieco ponad 3 lata, a w najbardziej pesymistycznej w około 4 lata".

Brzmi nieźle, ale co z tego, skoro weto może postawić spółdzielnia

Idealny scenariusz to więc taki, gdzie za panelami są i mieszkańcy, i władze wspólnoty. Do takich porozumień dochodzi, a sztandarowym przykładem może być osiedle w Szczytnie. Tam jednak przeprowadzono prawdziwą rewolucję, bo aż 153 paneli zamontowano na dachu, a do tego dołożono pompy ciepła. Efekt robi wrażenie, bo od 10 lat stawki za czynsz nie wzrosły.

REKLAMA

- Od lat płacę stały czynsz, koszt utrzymania mamy naprawdę dobry, płacimy niewiele, a w mieszkaniu jest cieplutko. Za mieszkanie o powierzchni 50 m kw. płacę miesięcznie nieco ponad 500 zł – mówiła "Faktowi" emerytka mieszkająca na osiedlu korzystającym z OZE.

REKLAMA
Najnowsze
Aktualizacja: 2026-03-13T13:00:01+01:00
Aktualizacja: 2026-03-13T12:01:49+01:00
Aktualizacja: 2026-03-13T09:37:33+01:00
Aktualizacja: 2026-03-13T08:45:23+01:00
Aktualizacja: 2026-03-13T06:15:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-13T06:05:00+01:00
Aktualizacja: 2026-03-13T05:54:42+01:00
Aktualizacja: 2026-03-12T19:31:13+01:00
Aktualizacja: 2026-03-12T18:56:05+01:00
REKLAMA
REKLAMA
REKLAMA