Polacy mają ogromne problemy z płaceniem. "Chwila i nie masz na rachunek"
Kłopoty z terminowym płaceniem za media, czynsz, telefon czy alimenty ma już 1,8 mln osób – wynika z danych BIG InfoMonitor.

Aż 70 proc. wszystkich długów widocznych w rejestrze dłużników to kwoty nieprzekraczające 5 tys. zł – zauważa BIG InfoMonitor. Z danych wynika, że bardzo łatwo wpaść w spiralę zadłużenia. Tu jedna rata za sprzęt, tu kolejna, tam karta kredytowa czy szybka pożyczka, do tego abonament na kilka usług czy odroczona płatność. Niby wszystko jest pod kontrolą – tyle że do czasu.
Gdy na tę konstrukcję nałożą się codzienne koszty i bieżące rachunki - czynsz, prąd, telefon, internet, wystarczy jeden wstrząs, jak utrata pracy, by cała budowla runęła – wynika z danych z Rejestru Dłużników BIG InfoMonitor.
Obecnie kłopoty z terminowym płaceniem za media, czynsz, telefon czy alimenty ma już 1,8 mln osób
To oznacza, że co 17. pełnoletni Polak zmaga się z zaległościami pozakredytowymi. Z analizy wynika, że właśnie te zwykłe, podstawowe rachunki płacimy gorzej niż raty w bankach. Dotyczy to każdej grupy wiekowej - od wchodzących w dorosłość 18-latków po seniorów.
Lawirowanie pomiędzy zaległościami, aby najpierw pokonać najpilniejszą przeszkodę, a potem zająć się innymi, widać na przykładzie danych, o których pisaliśmy latem. Krajowy Rejestr Długów wskazywał wówczas, że w przypadku osób prywatnych zadłużenie wobec telekomów wyniosło w czerwcu br. 567,4 mln zł.
Największe zobowiązania mają osoby w wieku 36-45 lat – ich dług wynosi 160,6 mln zł. (…) Im bardziej aktywny cyfrowo i zawodowo jest klient, tym więcej usług posiada. A co za tym idzie, rosnąca liczba wybranych opcji zwiększa kwotę comiesięcznego rachunku, więc zwiększa się tym samym ryzyko narastania długu - pisaliśmy na łamach Spider's Web.
Potwierdzają to najnowsze liczby, które ujawnia BIG InfoMonitor. Największą grupę osób z problemami finansowymi stanowią ludzie w wieku 35-44 lat - jest ich aż 494 tysiące. Specjaliści pokazując skalę zestawili to z całą populacją Gdańska – to tak, jakby wszyscy Gdańszczanie nagle przestali płacić rachunki.
Jak wskazuje BIG InfoMonitor, statystycznie problem pozakredytowych długów ma twarz mężczyzny - stanowią oni 65 proc. niesolidnych płatników, a ich zaległości (33,6 mld zł) są trzykrotnie wyższe niż w przypadku kobiet.
Jak nie wpaść w spiralę zadłużenia?
Eksperci przypominają, by nie działać pod wpływem emocji. Trzeba zastanowić się, czy naprawdę potrzebujemy kolejnej rzeczy bądź usługi. Niby oczywiste i banalne, ale łatwo o tym zapomnieć w rzeczywistości nastawionej na ciągłe konsumowanie i zachwycanie się nowościami.
Przytoczone liczby pokazują, że życiowy parkiet faktycznie bywa śliski. Niewiele trzeba, żeby wypaść z gry – tej samej, w której jeszcze przed chwilą wszystko szło całkiem nieźle.







































