Politycy słusznie biorą się za ceny gier. Szkoda, że poparcie widać dopiero pod mikroskopem
Polacy od lat przepłacają za gry na platformach cyfrowych i do tej pory trudno było coś z tym zrobić. Teraz za sprawę wzięli się politycy, ale niestety ci z mikroskopijnym poparciem. Czy to coś da?

Ceny gier dla Polaków są bardzo wysokie, wszystko przez bardzo niekorzystny kurs wymiany dolara na złotówkę. Problemem jest to, że jest kompletnie oderwany od rzeczywistości i nie ma nic wspólnego z aktualnymi notowaniami waluty. Dość powiedzieć, że obecnie w kantorze za jednego dolara zapłacicie 3,57 zł, a na Steam kurs wynosi 4,60 zł. Przy coraz wyższych cenach gry różnica robi się kolosalna - płacimy nawet 100 zł więcej niż niż gracze z innych państw. Nic dziwnego, bo według dostępnych informacji kurs dolara używany na Steam nie był aktualizowany od 2022 r. Wiele się od tego czasu zmieniło, za to my płacimy dużo za gry.
Gracze od jakiegoś czasu próbują swoim problemem zainteresować media, polityków i państwowe urzędy, ale nie ma efektów. Półtora roku temu sprawa trafiła do UOKiK, ale przycichła. Politycy postanowili o niej przypomnieć.
Politycy chcą zmiany cen gier. Dołączają do ruchu społecznego
Politycy Lewicy postanowili zwrócić się ponownie do UOKiK, żeby przyjrzał się cenom na Steam. Podnoszą dobrze znane argumenty - Polacy przepłacają nawet 20 proc. w stosunku do innych narodowości, przelicznik nie jest aktualizowany, dochodzi do nierównego traktowania. Czas coś z tym zrobić.
To słuszny postulat, który powinie jednoczyć wszystkich, niezależnie od poglądów politycznych. To sprawa ponad podziałami, ale niestety nikt się tym nie zainteresował, poza politykami Lewicy. I tu może być pewien problem.
Podejrzewam, że gdyby sprawą zainteresował się ktoś z innej, większej partii, to siła działania byłaby znacznie większa. Poparcie Lewicy jest na niskim poziomie i nawet to, że wchodzą w skład koalicji rządzącej może nie pomóc w przywróceniu właściwego poziomu cenowego. Nie można jednak ukrywać, że problem jest poważny. Ponad złotówkę różnicy na kursie wymiany to patologia, którą należy się jak najszybciej zająć.






































